Wybawiajmy pojmanych na śmierć
1 Jak byś zareagował, gdybyś — stojąc wieczorem w górach na skraju skalnego urwiska — usłyszał, jak z przeciwnej strony rozbawiona rodzina zbliża się do przepaści, nic o tym nie wiedząc? Zapewne ostrzegłbyś ich, krzycząc głośno, żeby się zatrzymali i zmienili kierunek. W tak niebezpiecznej sytuacji znajduje się dziś tysiące ludzi w naszym otoczeniu. Ludzie ci nie zdają sobie sprawy, że stoją na krawędzi przepaści, że „bóg tego świata” prowadzi ich do wiecznej śmierci. Dlatego każdy z nas powinien sobie zadać pytanie: Jak się zapatruję na to, że wielu moim bliźnim, wśród których przebywam, grozi niebezpieczeństwo wiecznej śmierci? Czy wskutek powszechnej obojętności ludzi wobec rozgłaszanego przez nas ostrzeżenia nie ogarnęła mnie znieczulica, nie zobojętniał mi los, jaki może ich spotkać już w najbliższej przyszłości?
PRZESTROGA DLA ZNIECHĘCONYCH
2 W każdym terenie ludzie inaczej reagują na nasze orędzie. Wielu braci czuje się zachęconych znalezieniem posłuchu u ludzi i cieszy się z możliwości wychowywania ich na uczniów Chrystusa oraz kreślenia na ich czołach zbawczego znaku. Są jednak i takie tereny, gdzie olbrzymia większość ludzi zachowuje się obojętnie lub zgoła nieprzychylnie. Zdarza się, że ta obojętność udziela się niektórym głosicielom. Musimy sobie zdać sprawę z tego, jak niebezpieczna jest taka negatywna postawa. Wiemy przecież, co grozi ludziom, wśród których żyjemy, jeśli się nie obudzą ze swego letargu duchowego. W natchnionych słowach Mędrca znajdujemy następującą przestrogę: „Czy okazałeś się zniechęcony w dniu niedoli? Niedostateczna będzie twoja siła. Wybawiaj pojmanych na śmierć; a tych, którzy zmierzają ku rzezi, obyś powstrzymał”. — Prz. 24:10, 11, NW.
CEL NASZEJ SŁUŻBY
3 Nigdy nie zapominajmy o końcowym celu naszych wysiłków — o WYBAWIANIU POJMANYCH NA ŚMIIERĆ! Samo przebudzanie ludzi ze stanu obojętności przez dawanie im świadectwa jeszcze ich nie zbawi. Najwyżej zwolnią tempo na drodze, która prowadzi do „rzezi”. Potrzeba im regularnego studium biblijnego. Jak najszybciej zapraszajmy ich też na zebrania zborowe, na których mogą budować się w prawdzie. Pomóżmy im odczuć, że jesteśmy szczerze zainteresowani ich losem i że mają w nas prawdziwych przyjaciół.
37 KAMPANIA „STRAŻNICY”
4 Wkraczamy w nowy rok kalendarzowy i jak co roku rozpocznie się on 4-miesięczną kampanią Strażnicy. Na każdym kroku przekonujemy się, jakim dobrodziejstwem jest dla nas wspaniały pokarm duchowy, który „wierny i rozumny niewolnik” dostarcza nam na czas słuszny na łamach Strażnicy. Udostępniajmy więc te publikacje zainteresowanym, aby mogli się umacniać w wierze. Dokładajmy starań, żeby poszerzyć grono czytelników Strażnicy o naszych krewnych, sąsiadów i znajomych w pracy zawodowej. Dostarczajmy też publikacje tym, którzy nie wyrażają zgody na prowadzenie z nimi studium, ale chętnie czytają nasze publikacje.
5 Czy wszyscy zdążyli już opracować tereny osobiste? Jeżeli tak, to nie zwlekajcie z rozdaniem nowych terenów. Im częściej będą opracowywane, tym większe będzie prawdopodobieństwo odnalezienia owiec Jehowy. Z radością się słucha częstych ostatnio wieści, że bracia opracowują ulicę, przy której mieszkają, lub swoją wieś. Daje to bardzo dobre wyniki. Bracia ci stwierdzili, że ich praca z daleka od domu często nie była tak skuteczna. Teraz, gdy pokonali obawy, pracują na miejscu i mają studia biblijne, które sprawiają im dużo radości.
6 Wiemy, że okres „zakończenia systemu rzeczy” trwa już ponad 60 lat i że temu systemowi zostało bardzo mało czasu. Nikt z nas nie zna dokładnie ‛dnia i godziny’, której wybuchnie „wielki ucisk”, ale jesteśmy pewni, że przyjdzie on w czasie dokładnie ustalonym przez Jehowę. Póki więc czas, nie szczędźmy wysiłków w wybawianiu pojmanych na śmierć.
[Napis na stronie 12]
POSŁUGUJ SIĘ WSZĘDZIE NOWYM KAZANIEM!