Aktualne wydarzenia w świetle Biblii
ZWOLNIONA ZA SUMIENNĄ PRACĘ
◆ W Wielkiej Brytanii pewna pracownica niedawno znalazła się na bruku jedynie dlatego, że przychodziła do zakładu za wcześnie. Pod naciskiem jej rozgniewanych współpracowników kierownictwo firmy już poprzednio dało tej niewieście upomnienie, ponieważ ta praktyka stawiała w złym świetle jej mniej pilnych kolegów i koleżanki. Podobno kilka przedsiębiorstw w Anglii i Szkocji musi płacić zatrudnionym specjalne dodatki, aby ich zachęcić do pracy przez pełny tydzień roboczy. Zarządy często obawiają się podejmowania jakichkolwiek działań przeciw samowolnej nieobecności w zakładzie, gdyż łatwo mogłoby dojść do strajków i o wiele większych strat.
Natomiast prawdziwi chrześcijanie w sferze życia zawodowego stosują się do rady biblijnej podanej niegdyś literalnym niewolnikom: „Niech będą poddani swoim panom we wszystkim, niech się starają im przypodobać, niech się im nie sprzeciwiają, (...) lecz niech okazują zawsze doskonałą wierność”. Zasada ta miała być przestrzegana nawet wtedy, gdy „panowie” byli „surowi”. Chrześcijanie trzymający się tej rady stwierdzili, że z takiego postępowania często wynikają znakomite stosunki z pracodawcami; osiągają nieraz więcej korzyści niż inni stosowaniem tradycyjnej metody sprzeciwu (Tyt. 2:9, 10; 1 Piotra 2:18).
DLACZEGO DYSKRYMINOWANI?
◆ W felietonie na temat fanatyzmu religijnego William F. Willoughby nadmienił na łamach waszyngtońskiego pisma „Star”, że „kiedy śmierć poniesie ksiądz katolicki lub zakonnica albo też protestancki misjonarz — nawet bez bliskiego związku z fanatyzmem religijnym — Departament Stanu rozgłasza to należycie, a większość wielkich gazet podnosi wrzawę wokół tej sprawy”.
„Tymczasem od przeszło dwóch lat w Malawi trwają masowe mordy i prześladowania Świadków Jehowy. A tu trudno choćby o pozór oficjalnego protestu — nawet ze strony chrześcijan naszego kraju”. Dlaczego akurat Świadkowie są w ten sposób ignorowani?
Willoughby zaznaczył, że Świadkowie Jehowy „są po dziś dzień tak niepopularni, iż gazety rzadko poświęcają im uwagę, chociaż na całym świecie co roku dosłownie setkami bywają maltretowani lub wtrącani do więzień. Wszystko, co im wolno w naszym kraju, musieli sobie wywalczyć przed sądami”.
Jezus Chrystus wyjaśnił powód tego zjawiska. „Jeżeli was świat znienawidzi”, powiedział do swoich uczniów, „wiedzcie, że przedtem mnie znienawidził. Gdybyście należeli do tego świata, świat by was kochał jak swoją własność. Ale ponieważ nie należycie do tego świata, a ja was spośród świata wybrałem — świat was nienawidzi!” (Jana 15:18, 19, Brandstaetter).
ORGANIZACJA NARODÓW ZJEDNOCZONYCH — FIASKIEM
◆ Organizacja Narodów Zjednoczonych wprawdzie istnieje od przeszło trzydziestu lat, ale nie zdołała osiągnąć żadnego z celów nakreślonych w jej Karcie. Pogląd taki wyraził Pierre Gaxotte, członek Akademii Francuskiej, w artykule napisanym dla paryskiego dziennika „Le Figaro”. Utrzymuje on, że niepowodzenie to należy przypisać między innymi dopuszczeniu do ONZ państw, które „gardzą takimi podstawowymi zasadami, jak ‛prawo ludów do samostanowienia’ oraz ‛poszanowanie praw ludzkich wszystkich osób bez względu na płeć, język lub religię’”.
Gaxotte stwierdził również, że wśród państw członkowskich ONZ jest przeszło 100 dyktatur. Wskazał, iż ponad 50 członków znajduje się w stanie wojny między sobą, dopuszcza się ludobójstwa na tle różnic plemiennych lub utrzymuje obozy szkoleniowe grup terrorystycznych. W artykule podkreślono ponadto, że nie tędy droga do „przywrócenia wiary w fundamentalne prawa ludzkie, w godność i wartość człowieka”, co zapowiadała Karta Narodów Zjednoczonych.
Niewątpliwie wielu zgodzi się z opinią, iż takie okoliczności przyczyniają się do niepowodzenia wysiłków nad urzeczywistnieniem statutowych celów ONZ. Ale głównym powodem tego jest fakt, że owa organizacja nie może liczyć na uznanie i poparcie Boga Wszechmocnego (Apok. 17:8). A „jeżeli Jahwe domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą” (Ps. 127:1).