Aktualne wydarzenia w świetle Biblii
Ratowanie się przed gwałtem
◆ Frank J. Javorek ze szpitala klinicznego w Denver zbadał trzydzieści sześć wypadków usiłowania gwałtu i trzydzieści sześć dokonanych gwałtów, po czym ogłosił najważniejsze czynniki różniące jedne od drugich. Według czasopisma „Science News” na czoło listy wysuwa się okoliczność, „czy ofiara krzyczała albo wołała o pomoc oraz czy próbowała uciec. Następnym ważnym czynnikiem jest sąsiedztwo, wśród jakiego ofiara mieszka, oraz czy w chwili napadu nie spała, lecz zachowywała się czujnie”.
W niektórych sytuacjach oczywiście krzyk nie bywa słyszany i ucieczka nie jest możliwa. Jednakże 86 procent tych osób, które zarówno krzyczały, jak i uciekały, uratowało się przed gwałtem.
Interesujący jest fakt, że prawo Boże nadane starożytnemu Izraelowi wymagało, aby zaręczoną dziewczynę zastaną na rozpuście skazać na śmierć razem z mężczyzną współwinnym tego czynu. Ale jeśli wołała o pomoc, to choć nikt jej nie poratował, uważano ją za niewinną. W takim wypadku tylko sam mężczyzna szedł na śmierć, gdy tymczasem dziewczyna bywała oczyszczona z zarzutów. — Powt. Pr. 22:23-27.
Kościół podważa autorytet Biblii
◆ Kościół rzymskokatolicki we Włoszech wydał nowy przekład Biblii, opatrzony kardynalskim imprimatur arcybiskupa Mediolanu. We wstępie Kościół przedstawia swoje stanowisko wobec Biblii, oświadczając: „Biblii (...) nie można nazwać ani prawdziwą, ani fałszywą. Czy na przykład mówi prawdę, kiedy wyjaśnia powstanie świata?” Kościół odpowiada: „Prawdziwość pierwszych rozdziałów Biblii nie sięga poziomu badań naukowych”; rozdziały te jakoby odzwierciedlają „dawne tradycje”, będąc „nową redakcją dawnych mitów”.
W tym samym wstępie powiedziano również: „Jeżeli chodzi o doniesienia historyczne, to często przedstawiają fakty tak, jak rzeczywiście się wydarzyły; czasami jednak bywają upiększone do tego stopnia, że przybierają charakter eposu”. Przykładowo podano, że Księga Jonasza oraz fragmenty Księgi Daniela to „nie wyliczenie zdarzeń historycznych”. Oświadczono, że takie teksty biblijne przypominają „powieść beletrystyczną”.
Tymczasem katolicka Biblia Tysiąclecia głosi: „Wszelkie Pismo od Boga natchnione i jest pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości — aby człowiek Boży był doskonały” (2 Tym. 3:16). Czy rozsądne byłoby mniemanie, że Bóg prawdy natchnął do pisania kłamstw, aby tego uczono ludzi? Czy Jezus nauczałby kłamstw, zarazem mówiąc swym naśladowcom: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”? — Jana 8:32.
„Powstrzymajcie się (...) od krwi”
◆ Gazeta brazylijska „Folha de S. Paulo” donosi: „Transfuzja krwi lub plazmy może się przyczynić do przeniesienia rozlicznych infekcji. (...) Najczęściej występują: wirusowe zapalenie wątroby, kiła, malaria, choroba Chagasa. Przypadki ostatniej z wymienionych chorób wcale nie należą do wyjątków; co jakiś czas potwierdzają to pisma medyczne. Wiele z nich w ogóle nie wychodzi na jaw. Powody bywają różne: obojętność lekarza, chęć zatajenia sprawy, mylna diagnoza. Mimo wszystko tematowi temu poświęca się obecnie więcej uwagi, przynajmniej w Sao Paulo, odkąd nagromadziło się tu pod dostatkiem dowodów, iż przetoczeniem krwi zakażono sporą liczbę osób”.
Kiedy pasożyt wywołujący chorobę Chagasa umiejscowi się w tkance mięśniowej serca, potrafi spowodować fatalne w skutkach zapalenie mięśnia sercowego. Śmierć może nastąpić nagle, ale nawet jeśli do tego nie dochodzi, i tak chory rzadko przekracza wiek pięćdziesięciu lat.
Zasadniczą przyczyną, dla której prawdziwi chrześcijanie trzymają się z dala od krwi, nie są względy medyczne. Robią to, bo takie jest wymaganie prawa Bożego (Rodz. 9:3, 4). Niemniej jednak wiąże się z tym również ta korzyść, że posłuszne stosowanie się do Boskiego nakazu: „Powstrzymajcie się (...) od krwi”, chroni zarazem ich zdrowie. — Dzieje 15:28, 29.