Pamiętanie o Stworzycielu za dni młodości
„Pamiętaj tedy na Stworzyciela swego we dni młodości twojej”. — Kazn. 12:1.
1. (a) Jak Pismo święte uwypukla potrzebę wychowania młodych ludzi? (b) Jaką bardzo aktualną radę podał Tymoteuszowi apostoł Paweł?
SŁOWO Boże dużo się wypowiada na temat młodzieży. Jak wspomniano w poprzednim artykule, owoc łona jest darem, jest nagrodą od Boga. Zarazem jednak Słowo Boże opisuje nam dokładnie naturę młodych ludzi i wskazuje, że ci młodzi w trakcie wzrastania ku dojrzałości potrzebują kierownictwa, żeby potrafili z czasem wziąć na siebie obowiązki. Słowo Boże słusznie zaznacza: „Głupstwo przywiązane jest do serca młodego” (Prz. 22:15). Jehowa nasz Stworzyciel, dobrze zna wszystkie cechy swych ludzkich stworzeń. Młode lata życia to okres kształtowania się i właśnie wtedy najbardziej potrzebne jest wprowadzenie człowieka, kierowanie nim. A w jakim stopniu przykłada się do korzystania z tego kierownictwa i przewodnictwa, to się okaże w późniejszym jego postępowaniu i sposobie podejścia do obowiązków. Apostoł Paweł trafnie uwypuklił różnicę między młodością a wiekiem dojrzałym, pisząc: „Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię, myślałem jak dziecię, rozumowałem jak dziecię; lecz gdy na męża wyrosłem, zaniechałem tego, co dziecięce” (1 Kor. 13:11). Słusznie więc Paweł mógł napisać do swego młodego towarzysza w służbie, Tymoteusza, co następuje: „Młodzieńczych (...) pożądliwości się wystrzegaj, a zdążaj do sprawiedliwości, wiary, miłości, pokoju z tymi, którzy wzywają Pana z czystego serca”. — 2 Tym. 2:22.
2. Jaką szczególną zaletą odznaczają się bogobojne młode osoby?
2 W żadnym wypadku nie oznacza to, iżby młode lata były w życiu człowieka przekleństwem; nikt też nie powinien dochodzić do wniosku, że Słowo Boże pod jakimkolwiek względem ujmuje czegoś młodości. Trudno doprawdy byłoby uzasadnić taki wniosek, skoro sam Pan, Jezus Chrystus, ludziom zapytującym, kto będzie największy w Królestwie Niebios odpowiedział: „Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios” (Mat. 18:3). Jezus wyjaśnił, że chodzi o pokorę, którą się odznaczają dzieci. Nikt nie powinien myśleć o sobie zbyt wysoko, ale powinien wykazywać pokornego ducha pobożnie wychowanego dziecka. Apostoł Paweł również zalecał usposobienie dzieci, gdy pisał: „Bracia, nie bądźcie dziećmi w myśleniu, ale bądźcie w złem jak niemowlęta, natomiast w myśleniu bądźcie dojrzali”. — 1 Kor. 14:20.
3. (a) Pod jakim względem trzeba dzieci wyćwiczyć? (b) Kto jest odpowiedzialny za to wyszkolenie? Dlaczego takiego wychowania nie powinno się przerzucać na innych ludzi?
3 Zatem młodzi potrzebują ćwiczenia i wyszkolenia w ważnych sprawach życiowych, a mianowicie: w sprawiedliwości, wierze, miłości i pokoju. Z drugiej strony nigdy nie należy zatracić właściwej postawy wobec tego, co słuszne i co złe, jeśli się za młodu nabyło taką postawę. Odpowiednią zaprawę mogą najlepiej zapewnić bogobojni rodzice. Wymaga to od nich głębokiego zainteresowania wychowaniem i pomyślnością dzieci. Ćwiczeniem i wychowywaniem ich nie powinni obarczać innych, jak się to często zdarza w obecnym systemie rzeczy. Wielu młodych na skutek tego poczuło się odciętych od swych rodziców; żyją w przeświadczeniu, że są niepotrzebni, a nawet wręcz przeszkadzają rodzicom. To z kolei prowadzi do powstania szerokiej przepaści oddzielającej młodzież od pokolenia starszego. Dla przezwyciężenia tej tendencji bogobojni rodzice zechcą uczynić wszystko, co w ich mocy, aby wytworzyć i utrzymać zdrową atmosferę w stosunkach ze swymi dziećmi, a wtedy dzieci obdarzą ich takim zaufaniem, że przyjdą do nich ze swymi problemami, zamiast udawać się z tym do swych kolegów z ulicy lub do innych osób postronnych.
DOBRE PRZYKŁADY WŚRÓD DZISIEJSZEJ MŁODZIEŻY
4. Co można dziś zaobserwować tam, gdzie się zwraca uwagę na to dobre wychowanie?
4 Tego rodzaju porozumienie między pokoleniami i ten typ wychowania spotyka się dzisiaj w praktyce. Wiele młodych ludzi pamięta o Stworzycielu w dniach swej młodości i nie daje nikomu powodu do lekceważenia siebie z racji swego wieku. Warto omówić ich doświadczenia, bo są one naprawdę budujące i mogą być zachętą dla innych w podążaniu drogą życia.
5. (a) Opisz przeżycie dwóch młodych chłopców z Francji. (b) Jaką pochwałę otrzymali rodzice?
5 Jeden z przykładów dotyczy dwóch młodych chłopców z Francji, którzy wydali świadectwo o swej wierze i przekonaniach, a domownik, z którym rozmawiali, napisał do ich rodziców list następującej treści: „Ciągle jeszcze pozostaję pod urokiem długiej rozmowy, jaką prowadziłem dzisiaj rano z dwojgiem dzieci Państwa, a ponieważ wysoko cenię wszystko, co jest piękne i prawe, pozwalam sobie napisać do Państwa, ich rodziców, żeby — powiedzmy szczerze — Im pogratulować. Naprawdę nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek słyszał dzieci opowiadające o swojej wierze tak interesująco oraz z takim głębokim przekonaniem i tak inteligentnie. Dotyczy to zwłaszcza starszego. Jeżeli z Bożej łaski w tym wytrwa, ludzkość ma w nim zadatek prawdziwego człowieka. W świecie, w którym upadają wszelkie wartości, otuchą napawa fakt napotkania zalet, które — mam nadzieję — z biegiem lat dojrzeją i wydadzą plon. Nie znam Państwa, ale sądząc po dwojgu Waszych dzieci, musicie być rodzicami godnymi pochwały.” Nie ulega wątpliwości, że ci chłopcy pamiętali o swym Stworzycielu za dni młodości. Nie spotkali się za to z lekceważeniem, ale razem z rodzicami doczekali się pochwały.
6. Jak dwóch młodych głosicieli z Birmy wykazało, że pamiętali o swym Stwórcy za dni młodości? Z jakim pięknym wynikiem?
6 Oto inny przykład młodych ludzi przynoszących chwałę imieniu Jehowy. Tym razem jest on zaczerpnięty aż z Birmy. List pewnej wykształconej, lecz już starszej osoby, która poznała prawdę dzięki pomocy młodych głosicieli, wykazuje, że w świecie nawet ludzie dorośli Pisma świętego nie znają tak, jak młodzi wiekiem świadkowie Jehowy: „Pewnego deszczowego dnia przyszło do mego domu dwóch młodych ludzi. Sądząc, że szukają schronienia przed deszczem, zaprosiłam ich do środka. Tymczasem oni przedstawili się jako kaznodzieje i wygłosili kazanie. Przysłuchując się im, ze zdziwieniem stwierdziłam, że ci dwaj młodzi ludzie więcej wiedzą ode mnie o przyszłości ziemi. Mam teraz siedemdziesiąt cztery lata, a byłam baptystką od czternastego roku życia i doczekałam się tego, że mnie uznano za starszą oraz wybrano do komitetu grupy żeńskiej w tutejszym miasteczku, ale moja znajomość Biblii była zupełnie nikła w porównaniu z wiedzą tych młodzieńców. Pozostawili mi parę czasopism i broszur, których treść ogromnie mnie zainteresowała. Zaczęłam o tym myśleć poważnie i pragnęłam znowu spotkać tych ludzi, by zadać im kilka pytań. Ku mojemu miłemu zdziwieniu zaszli do mnie ponownie. Jeden z nich rozpoczął ze mną studia biblijne. Od tego dnia jestem bardzo szczęśliwa, gdyż mogłam poznać prawdziwego Boga i Jego zamierzenia. Z pomocą Bożą zdobyłam teraz lepsze zrozumienie Jego Słowa. Żałuję tylko, że nie zetknęłam się z prawdą wcześniej. Mogłabym wówczas uczynić więcej dla naszego Stwórcy. Mimo wszystko jestem bardzo wdzięczna, że podczas pozostałego mi krótkiego okresu życia mogę jeszcze służyć Jehowie Bogu.” I znowu okazało się, że nie można lekceważyć sobie postępowania takich młodych, którzy biorą udział w ogłaszaniu innym ludziom dobrej nowiny o zbawieniu.
7. Przedstaw, jak dwunastoletni chłopiec z Jamajki nie zapomniał o swym Stworzycielu.
7 Dwunastoletni chłopiec na Jamajce (w Indiach Zachodnich) przysłuchiwał się dyskusji biblijnej, prowadzonej przez świadków Jehowy; pozostał pod silnym wrażeniem tego, co Biblia mówi o „świadczeniu” i o „świadkach”. Zaczął przychodzić na zebrania do Sali Królestwa, ale jego matka poczuła się tym dotknięta. Powiedziała mu wyraźnie, że ma się tam więcej nie pokazywać. Usłuchał jej i odtąd przez jakiś czas jego kontakt ze świadkami Jehowy ograniczał się do czytania czasopisma, które przy jakiejś okazji dostał od nich jego wujek. Pewnej niedzieli odwiedził swoją babcię i w tym czasie zaszedł tam również świadek Jehowy. Chłopiec wysłuchał kazania i przyjął broszurę, którą przeczytał wielokrotnie, tak iż prawie każdego słowa nauczył się na pamięć. Zaczął teraz świadczyć swej matce, babci oraz cioci. Sprzeciw matki zelżał. Kiedy ciotka wyjechała do Anglii, w dalszym ciągu zachęcał ją listownie, aby nawiązała łączność ze świadkami Jehowy i przyjęła ich pomoc w poznaniu zamierzeń Bożych. Uczyniła to i teraz jest osobą oddaną Bogu. Z czasem dostały mu się do rąk dalsze publikacje, przestudiował je i zaczął znowu chodzić na zebrania. Poprosił też o wsparcie w służbie polowej, do której pragnął wyruszyć. Teraz systematycznie służy sprawom Królestwa jako ordynowany sługa Jehowy. Ten młody człowiek z pewnością świadomie się wówczas przysłuchiwał, jak również okazał się pożytecznym w dopomożeniu swej krewnej do zostania służebnicą Jehowy.
8. (a) Jaka rada zawarta jest w księdze Przypowieści 22:6? (b) Jak niejedni pracownicy głównego biura Towarzystwa Strażnica wykazują, że odnieśli korzyść z zaprawy otrzymanej w młodości?
8 Jakże bardzo wszyscy rodzice powinni być zainteresowani tym, żeby ich dzieci rosły w dokładnej znajomości Słowa Bożego oraz Jego zamierzeń co do ludzkości! Dzieci mogą się stać prawdziwym błogosławieństwem dla rodziców i mogą przysporzyć wiele chwały imieniu Jehowy. Dużo jest młodych ludzi, którzy pragną brać udział w służbie kaznodziejskiej i zdobywać upodobanie swego niebiańskiego Ojca. Jeżeli są mocno ugruntowani w prawdach Słowa Bożego, będą przy nich trwali przez całe swe życie dojrzałe. Mądra rada z Przypowieści opiewa: „Ćwicz młodego według potrzeby drogi jego; bo [nawet, NW] gdy się zestarzeje, nie odstąpi od niej” (Prz. 22:6). Sporo młodych osób zgłosiło się do służby w głównym biurze Towarzystwa Strażnica lub w biurach jego oddziałów w różnych stronach świata i nadal aż do obecnego czasu cieszą się oni przywilejem służenia sprawom Pańskim. Warto przy tym zaznaczyć, że w Domu Betel w Brooklynie spośród dwudziestu pięciu najstarszych członków personelu aż dwudziestu przybyło między osiemnastym a trzydziestym rokiem życia. Dzisiaj ich wiek waha się w granicach od sześćdziesięciu pięciu do osiemdziesięciu czterech lat. Nadal wiernie spełniają swe obowiązki, starając się sprostać nałożonej na nich odpowiedzialności. Pamiętali o Stworzycielu od dni swej młodości. Bez wątpienia też czują to samo, co psalmista, który wyznał: „Byłem młody i zestarzałem się, a nie widziałem, żeby sprawiedliwy był opuszczony, ani potomków jego żebrzących chleba” (Ps. 37:25, NP). Jehowa opiekował się nimi, a oni radowali się służeniem Jemu i spełnianiem Jego woli.
POMAGANIE MŁODEMU POKOLENIU
9. (a) Jakie pytanie narzuca się teraz rodzicom i innym dorosłym ludziom? (b) Dlaczego zwłaszcza w obecnych czasach jest coraz trudniej stronić od buntu i niemoralności?
9 Tak więc wszyscy rodzice i w ogóle ludzie dorośli stają teraz wobec pytania: Co należy uczynić, aby dopomóc swym dzieciom i innym młodym ludziom do pamiętania o Stworzycielu, aby dzięki temu nikt nie lekceważył sobie ich młodości? Wystarczy rzut oka na świat, w którym żyjemy, żeby się zorientować, że jest to system rozsiewający ziarna buntu i niemoralności. W rzeczy samej celowo dąży do złamania młodym ludziom kręgosłupa moralnego, do zwrócenia ich ku złu. I wcale nie dzieje się tak dopiero ostatnio. W zakresie przestrzegania mierników moralnych świat stacza się coraz szybciej w dół, odkąd ludzkość została rzucona w wir pierwszej wojny światowej. W okresie, gdy w Niemczech doszedł do władzy Hitler, a więc w latach trzydziestych, to staczanie się po równi pochyłej było już w pełnym toku. Nazizm tylko jeszcze przyspieszył ten proces. Istnieje wiele dowodów na to, że ludzie wybrani do elity formacji SS byli wdrażani do anormalnych czynności seksualnych, bo między innymi właśnie na tym opierał się program ich przysposobienia do służby, zmierzający do likwidacji jakiegokolwiek przywiązania do tradycyjnych wartości moralnych. Powieść C. S. Lewisa: That Hideous Strength (Ta ohydna siła) ukazuje młodego intelektualistę wprowadzonego przez agentów zła we wstrętne praktyki właśnie po to, żeby przyzwyczajony do tego, co potworne i przeciwne naturze, nie sprzeciwiał się potem żadnemu żądaniu ani rozkazowi swych mocodawców.
10. O czym muszą pamiętać rodzice, jeśli chcą dać dzieciom skuteczne wychowanie?
10 Aby pomóc dzieciom w stawieniu czoła dzisiejszemu światu, w którym panoszy się przemoc, brak poszanowania i dążenie do wyrządzania zła, musisz im zapewnić wychowanie wymagane przez Słowo Boże. Musisz postępować z nimi prostolinijnie i uczciwie. Nie możesz sobie pozwalać na obłudę i głosić dewizę: Rób, co ci każę, a nie to, co ja robię. Młodzież łatwo się poznaje na takim faryzejstwie. A apostoł Paweł napisał: „Ty więc, który uczysz drugiego, siebie samego nie pouczasz? Który głosisz, żeby nie kradziono, kradniesz? Który mówisz, żeby nie cudzołożono, cudzołożysz?” (Rzym. 2:21, 22). Rodzice i inne osoby dorosłe muszą dawać dzieciom właściwy przykład, jeżeli te mają wzrastać w karności i według wytycznych Jehowy oraz pamiętać o swym Stworzycielu.
11. Czego rodzice powinni się wystrzegać przy wychowywaniu dzieci?
11 Rodzice bywają często uszczypliwi w stosunku do swoich dzieci. Ignorują je lub mają je za nierozgarnięte, przez co dzieci czują się upokorzone. Postępowanie takie nie jest właściwe. Nie jest chrześcijańskie. Jest po prostu sprzeczne z Pismem świętym. Apostoł Paweł powiada na ten temat: „Ojcowie, nie rozgoryczajcie dzieci swoich, aby nie upadały na duchu” (Kol. 3:21). Dziecko nie będzie mogło w pełni wyzyskać swoich możliwości wyrośnięcia na młodego chwalcę Jehowy, jeżeli ci, którzy je wydali na świat, stale będą mu wymyślać i wprawiać je w rozgoryczenie. Nie znaczy to wcale, iż rodzice mają spełniać każdą zachciankę i każdy kaprys dziecka. Chodzi raczej o to, żeby zgodnie z radą księgi Przypowieści ćwiczyć je według potrzeb drogi, którą ma pójść.
12. (a) Jaką skargę dość powszechnie wysuwają młodzi pod adresem rodziców? Na co z kolei uskarżają się rodzice? (b) Co z tego wynika?
12 Chyba najczęściej dziś się powtarzająca skarga młodzieży brzmi: „Moi rodzice w ogóle mnie nie rozumieją”. Jeżeli tak się rzecz przedstawia w twojej rodzinie albo jeżeli wszystko właściwie zmierza w tym kierunku, to jest wielki czas, aby sytuację naprawić, zanim będzie za późno. Trzeba teraz postarać się o zrozumienie, bo już teraz pora jest późna. Niegodziwy system rzeczy stoi na krawędzi zguby. W imię uratowania siebie i dzieci trzeba koniecznie postarać się o wzajemne porozumienie. Wielu rodziców powie: „Gdybyście chociaż wiedzieli, ile się o to staramy, ale zdaje się, że po prostu żyjemy w dwóch odmiennych światach”. Jednakże w wielu wypadkach rodzice czekali tak długo, aż powstała rysa, pęknięcie, które się rozszerzając coraz bardziej oddala dzieci od nich. Rodzice nie wiedzą, co robią ich dzieci, jakich mają kolegów lub koleżanki i gdzie się obracają. Dzieci przyjmują własny kodeks postępowania, własny styl ubioru i sposób bycia. Potem nagle rodzice uświadamiają sobie, że mówią jak gdyby odmiennym językiem, że żadna ze stron nie rozumie drugiej.
13. Jakim zasadniczym warunkom musi odpowiadać tresura psa-przewodnika dla niewidomych? Jakie narzuca się tu porównanie z wychowywaniem dzieci?
13 Z pewnością prawdą jest, że dobrzy rodzice muszą być „na pełnym etacie” rodzicielskim. Przy wychowywaniu dzieci nie da się też stosować żadnej metody skróconej. O tresurze specjalnych psów-przewodników dla niewidomych mówi się, że trzeba przy tym mieć bezgraniczną cierpliwość. W każdą lekcję trzeba włożyć wiele serca i nigdy nie pozwalać sobie na brutalność. Kiedy pies robi dobre postępy, zawsze na znak aprobaty nagradza się go czułym poklepywaniem, łagodnymi słowami i kęsem czegoś, co on szczególnie lubi. Żadnego błędu nie wolno puścić płazem; trzeba go z miejsca skorygować. Zdarzają się wypadki, że dorośli poświęcają więcej uwagi zwierzętom i bardziej się o nie troszczą niż o wychowanie dzieci. Dla chrześcijanina nie ma nic ważniejszego od wychowania własnych dzieci. Jeżeli przy tresurze zwierząt wymagana jest bezgraniczna cierpliwość, to czy można mieć mniejsze wymagania przy wychowywaniu dziecka? Jeżeli wobec zwierzęcia należy się podczas nauki kierować czułością, a nigdy brutalnością, to co powiemy o dzieciach, które sami wydaliśmy na świat? Jeżeli zwierzę reaguje na pochwalne słowo lub gest, to co dopiero dziecko? A skoro błędów zwierząt nie wolno pozostawić bez skorygowania, to co należałoby powiedzieć o uchybieniach, których się dopuszczają dzieci?
14. Dlaczego nierozsądny byłby wniosek rodziców, iż najlepiej pozostawić rzeczy własnemu biegowi, bo i tak wszystko skończy się dobrze dla ich dzieci?
14 Dzisiejsza młodzież będzie jutro pokoleniem dojrzałym. Jeżeli młody człowiek pamięta o Stworzycielu za dni młodości, to później, gdy będzie dorosły, potrafi stawić czoło problemom życia i przyniesie chwałę niebiańskiemu Ojcu oraz zaszczyt rodzicom. Nierozsądne byłoby mniemanie, iż wystarczy, by rodzice po prostu zostawili wszystko własnemu biegowi, a jakoś sprawy i tak się ułożą dobrze. Minimalne są szanse takiego wyniku. Aby dziecko stało się przykładem „w postępowaniu, w miłości, i w wierze i w czystości”, musi widzieć taki przykład u swych rodziców i innych dorosłych w zborze chrześcijańskim; musi być przez tych starszych wspierane w chodzeniu słuszną drogą.
15. Co jest wymagane od starszego pokolenia, jeśli ma ono pomóc młodym?
15 Bardziej niż w jakimkolwiek minionym okresie jest teraz pora na to, żeby młodzi odpowiedzieli na zew i rośli na sług Jehowy Boga, Stworzyciela ludzkości i wielkiego naszego Dobroczyńcy. Teraz też — gdy w świecie tak wielu młodych się buntuje — jest czas na udzielenie pomocy tym, którzy naprawdę chcą pamiętać o swym Stwórcy i pragną Go lepiej poznać. Starsi wiele mogą uczynić, by pomóc młodym, którzy szukają właściwych odpowiedzi na problemy naszych czasów. Z tej przyczyny także dorośli powinni pamiętać o Stworzycielu i postępować w prawości, w miłości, w wierze i w czystości; młodzi wtedy tym łatwiej obiorą tę samą sprawiedliwą drogę. Rozwiązanie nie tkwi więc w rozwadnianiu praw Bożych, w upodabnianiu się do tych, którzy porzucili zasady prawości. Przeciwnie, potrzebni są ludzie dojrzali, dający dobry przykład. Unikaj obłudy, nie próbuj się podawać za kogoś innego niż jesteś w rzeczywistości. Przyodziej nową osobowość, wzorowaną na Chrystusie. Niech ta twoja nowa osobowość służy za zachętę młodym, niech ich pociąga ku słusznym zasadom Biblii i podbudowuje w nich wolę pamiętania o swym Stworzycielu. — Kol. 3:5-10, NW.
16. O kim dobrze będzie pamiętać? Dlaczego?
16 Przypomnij sobie Elihu, Jozjasza, Jeremiasza, Daniela i jego trzech towarzyszy. Powtórz w pamięci, czym potwierdzili za dni młodości prawość swego charakteru. Pomyśl o Jezusie w młodym wieku i jego zachowaniu, świadczącym o sprawiedliwości i o szacunku dla rodziców. Pomyśl o omówionych przykładach z naszych czasów, o młodych chłopcach z Francji, Birmy, Jamajki, jak i z innych miejsc na świecie. Oni pamiętają o Stworzycielu w dniach swej młodości. Z pewnością sam znasz wielu porządnych młodych ludzi, którzy prowadzą się w taki sposób, że nikt nie może z lekceważeniem spoglądać na ich młodość. A może też znasz kogoś, kto będąc młodym potrzebuje pomocy przez dojrzałe wsparcie i opiekę.
17. Co w rezultacie przyniesie właściwe wychowywanie i pouczanie naszej młodzieży wraz z danym jej dobrym przykładem?
17 Zapytaj więc teraz sam siebie: Co mogę uczynić, żeby jeszcze lepiej pomagać młodym? Jeżeli masz własne dzieci, czy możesz jeszcze bardziej troszczyć się o nie i darzyć je większą uwagą, by zapewnić im wyrośnięcie na chwalców Jehowy? Jeżeli masz kontakt ze zborem chrześcijańskich świadków Jehowy, zastanów się, co możesz zrobić dla wsparcia młodzieży swoim przykładem w gorliwości, oddaniu dla Jehowy i w spełnianiu Jego woli. Nie poprzestawaj na przeświadczeniu, że chyba już robisz wszystko, co leży w twojej mocy. Zawsze jeszcze można coś poprawić. Właściwe zainteresowanie się osiągnięciem i utrzymaniem dobrego porozumienia z młodymi, a z drugiej strony także ich pozytywna reakcja przejawiająca się w mowie, w zachowaniu, w miłości, wierze i czystości — wielce się przyczynią do pomnożenia chwały Stworzyciela ludzkości, Jehowy Boga. Wtedy wszyscy razem spełniać będą słowa psalmisty: „Wychwalajcie Jah! Chwalcie Jehowę z niebios, chwalcie go na wysokościach. Chwalcie Jehowę z ziemi, (...) młodzieńcy, a także dziewice, starcy razem z chłopcami. Niech chwalą imię Jehowy, bo samo tylko jego imię jest niezmiernie wzniosłe. Jego dostojność sięga ponad ziemię i niebo”. — Ps. 148:1, 7, 12, 13, NW.