BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w71/18 ss. 15-17
  • Madagaskar odmawia prawa do wolności wielbienia

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Madagaskar odmawia prawa do wolności wielbienia
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1971
  • Śródtytuły
  • ZAKAZ DZIAŁALNOŚCI ŚWIADKÓW JEHOWY
  • WBREW KONSTYTUCJI
  • ŻADNEGO ZAGROŻENIA PORZĄDKU I BEZPIECZEŃSTWA PUBLICZNEGO
  • APELE DO FUNKCJONARIUSZY PAŃSTWOWYCH
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1971
w71/18 ss. 15-17

Madagaskar odmawia prawa do wolności wielbienia

W CZASACH obecnych, których cechą charakterystyczną jest ciągły wzrost przestępczości i coraz szersze stosowanie przemocy, w każdym kraju bardzo potrzebni są obywatele usposobieni pokojowo, obywatele, którzy szanują prawa swych bliźnich i posłusznie stosują się do obowiązujących przepisów.

Świadkowie Jehowy są właśnie takimi ludźmi. Głęboko miłują Boga i bliźnich, a ponadto respektują władze. Dzieci swoje, jak również innych ludzi, uczą najwyższych i najlepszych mierników moralnych, jakie w ogóle istnieją. Dlatego też w wielu państwach, w których od dawna działają świadkowie Jehowy, uznaje się oficjalnie, że w tych czasach nienawiści, morderstw, buntów i przestępczości są to ludzie, jakich najbardziej potrzeba w kraju.

Gdybyś ty sam, czytelniku, sprawował gdzieś władzę, to jakich obywateli życzyłbyś sobie w swoim kraju? Czy nie zależałoby ci właśnie na ludziach usposobionych pokojowo i respektujących władzę? Z pewnością tylko taka postawa byłaby rozsądna i użyteczna w praktyce. Natomiast niepożądani byliby zbrodniarze i przestępcy, anarchiści, narkomani i wszyscy, którzy nie szanują władzy — tak Boskiej, jak i ludzkiej.

W tej sytuacji przyzwoici ludzie na całym świecie zawsze czują się wstrząśnięci, gdy jakiś rząd wydaje dekret zakazujący działalności swych najbardziej pokojowo usposobionych obywateli! Trudno im zrozumieć przyczyny takiej tragedii, zwłaszcza wtedy, gdy nawet konstytucja danego kraju gwarantuje wolność religijną!

Do takiego niczym nie uzasadnionego i wręcz przewrotnego postępowania uciekły się w ostatnich czasach władze na wyspie Madagaskar. Spora ta wyspa, leżąca na południowy wschód od kontynentu Afryki, nosi też oficjalną nazwę Republiki Malgaskiej. Motto, widniejące na godle tego państwa brzmi: „Wolność, Ojczyzna, Postęp”. Hasło tej treści sugeruje, że czyni się tam również postępy w poszanowaniu swobody sumienia. Tymczasem dokonano tam postępu w kierunku wstecznym. Republika Malgaska zamknęła drzwi przed wolnością wielbienia!

Odmawiając prawa do tej wolności, rząd Republiki Malgaskiej poinformował w czerwcu ubiegłego roku wszystkich misjonarzy z ramienia świadków Jehowy, że muszą w ciągu zaledwie kilku dni opuścić kraj. Dlaczego aż taki pośpiech? Czyż byli to niebezpieczni przestępcy lub wywrotowcy? Nie, a jednak w uzasadnieniu deportacji podano, że ich obecność „stanowi zagrożenie porządku i bezpieczeństwa publicznego”. Nie przytoczono ani jednego faktu na potwierdzenie tego rodzaju oskarżenia.

ZAKAZ DZIAŁALNOŚCI ŚWIADKÓW JEHOWY

Następnie w dniu 8 sierpnia ubiegłego roku dekretem nr 70-431 ogłoszonym w Dzienniku Urzędowym Republiki Malgaskiej rozwiązano „Stowarzyszenie” świadków Jehowy. Według uzasadnienia podanego w tym dekrecie zakaz oparto na rozporządzeniu skierowanym przeciwko „stowarzyszeniom i (...) osobom skazanym za działalność wywrotową”.

Ale jakąż to „wywrotową działalność” prowadzili świadkowie Jehowy? Tu znowu nie wymieniono żadnych przykładów; żaden też poszczególny świadek Jehowy nie był oddany pod sąd, oskarżony o jakieś wystąpienia antyrządowe.

WBREW KONSTYTUCJI

W dekrecie zakazującym świadkom Jehowy działalności znalazło się stwierdzenie, że cała ta akcja została podjęta „zgodnie z konstytucją”. Ale czy to prawda? Na jakich założeniach opiera się konstytucja Republiki Malgaskiej? Wstęp do tej konstytucji, opublikowanej w Roczniku państwowym Republiki Malgaskiej za rok ubiegły, podaje:

„Potwierdzając swoją wiarę w Boga i we wrodzoną godność osoby ludzkiej, zdecydowany zagwarantować podstawowe prawa człowieka, (...) przejęty duchem Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ogłoszonej przez Organizację Narodów Zjednoczonych — lud malgaski uroczyście oświadcza:

„Wszyscy ludzie mają równe prawa i obowiązki bez względu na pochodzenie, rasę lub religię. (...)

„Każdemu gwarantuje się wolność myśli, sumienia, i swobodę praktykowania religii, pod warunkiem poszanowania dla moralności i porządku publicznego. Państwo chroni wolność religijną.”

Czyżby jednak zakaz działalności świadków Jehowy miał naprawdę być przejawem zdecydowania, aby „zagwarantować podstawowe prawa człowieka”? Zakaz taki stanowi przecież brutalne podeptanie zapewnień o „swobodzie praktykowania religii”. Rząd Republiki Malgaskiej nie uszanował własnej konstytucji.

Sprawa jest oczywiście bardzo poważna. Skoro na Madagaskarze odmawia się ludziom prawa do wolności wielbienia w sposób zgodny z Biblią, to cóż sobie o tym kraju pomyśli człowiek, który chciałby go odwiedzić? Czy może mieć jakąkolwiek pewność, że jego swobody, a nawet wolność osobista, nie zostaną naruszone przez rząd, który nie waha się łamać własnej konstytucji? Czy czułbyś się bezpiecznie w kraju, gdzie się depcze podstawowe prawa?

To, co się stało na Madagaskarze, odbiło się głośnym echem na całym świecie i postawiło pod znakiem zapytania sprawę przestrzegania Deklaracji Praw Człowieka ogłoszonej przez Organizację Narodów Zjednoczonych, do której przecież należy też Republika Malgaska.

ŻADNEGO ZAGROŻENIA PORZĄDKU I BEZPIECZEŃSTWA PUBLICZNEGO

W żadnym z dwustu sześciu krajów, w których świadkowie Jehowy głoszą Królestwo Boże i inne prawdy biblijne, nie stwierdzono nigdy, by brali udział w jakichś rozruchach czy innych przedsięwzięciach zmierzających do obalenia rządu. Co więcej, w wydawnictwach swoich, które rozpowszechniają na całym świecie, zachęcają do okazywania posłuszeństwa rządom i do przestrzegania miejscowych ustaw. Szeroko posługują się na przykład podręcznikiem biblijnym pod tytułem: Prawda, która prowadzi do życia wiecznego, którego dotąd wydrukowano przeszło 40 milionów egzemplarzy i to w 71 językach; nawołuje on do takiego respektowania prawa w rozdziale: „Chrześcijańskie posłuszeństwo wobec prawa”.

Nierzadko w prasie można napotkać artykuły podkreślające z uznaniem należyte zachowanie się świadków Jehowy i panujący wśród nich porządek. Tak na przykład z okazji międzynarodowego zgromadzenia, które zorganizowali świadkowie Jehowy we Francji w sierpniu roku 1969, kiedy to na stadionie Colombes pod Paryżem znalazło się 47 480 uczestników z 78 krajów — w tym również z Republiki Malgaskiej — prasa francuska jednomyślnie chwaliła pokojowe usposobienie i postępowanie świadków Jehowy. Szeroko znana na świecie gazeta zamieściła następujące sprawozdanie, opatrzone czterokolumnowym tytułem „Bóg na stadionie”:

„‚Brat Knorr [przewodniczący ogólnoświatowej organizacji świadków Jehowy] zaznaczył w swych pouczeniach, że wprawdzie rządy tego świata będą pewnego dnia musiały ustąpić miejsca Królestwu Bożemu, ‚nie upoważnia to jednak chrześcijan do podejmowania prób obalania obecnych systemów ani do podburzania współobywateli ku nieposłuszeństwu względem porządku prawnego poszczególnych narodów: świadkowie Jehowy nie są anarchistami. Płacą podatki i współpracują z siłami porządkowymi w celu utrzymania ładu’.” — Le Monde, wydanie z 7 sierpnia roku 1969, strona 8.

Ludzie, którzy naprawdę żyją według Biblii, nie stanowią zagrożenia dla żadnego rządu. A jak stwierdza dzieło Collier’s Encyclopedia, świadkowie Jehowy kładą „wielki nacisk na Biblię”. Na temat wpływu, jaki Biblia wywiera na życie świadków Jehowy, felietonista M. van Dael w holenderskim czasopiśmie Het Stadsblad, dnia 23 listopada 1967 roku w wydaniu dla miast Breda i Baronie wypowiedział się w następujący sposób: „Dla tych świadków Biblia jest Księgą, z której można czerpać wszelką mądrość i wszelką prawdę. Metoda ich wzorowana jest na systemie, który prawie dwa tysiące lat temu stosowali pierwsi chrześcijanie.”

Zatem obłożenie zakazem świadków Jehowy w Republice Malgaskiej jest właściwie równoznaczne z zakazaniem Biblii i chrystianizmu, który ci świadkowie głoszą i którego nauczają.

APELE DO FUNKCJONARIUSZY PAŃSTWOWYCH

Ludzie ceniący wysoko wolność religijną, a pragnący tym pokojowo usposobionym chrześcijanom pomóc w odzyskaniu „podstawowych praw człowieka”, do których bezwzględnie należy prawo wielbienia Boga według nakazu własnego sumienia, wypowiedzieli swoje zdanie w licznych z szacunkiem napisanych listach skierowanych do ambasadorów Republiki Malgaskiej w ich krajach oraz do funkcjonariuszy rządowych w stolicy Madagaskaru, Tananariwie.

W listach tych między innymi zwracano się do poszczególnych osobistości z prośbą o sprawdzenie faktów: że świadkowie Jehowy na całej ziemi są znani jako chrześcijanie, którzy nie mieszają się do polityki, i że wszędzie respektują prawo kraju, w którym żyją, dowodząc tego czynami. A w jaki sposób? Przez to, że nie oszukują władz i uczciwie płacą podatki, nie spiskują przeciwko ustrojowi ani nie biorą udziału w walkach politycznych, natomiast oddziałują konstruktywnie na społeczeństwo, nauczając wysokich biblijnych mierników moralności.

Niektórzy postanowili zwrócić przedstawicielom rządu uwagę na ostrzeżenie skierowane w swoim czasie do religijnie usposobionych prześladowców apostołów Jezusa Chrystusa: „Odstąpcie od tych ludzi i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi, wniwecz się obróci; jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem”. — Dzieje 5:38, 39.

Konstytucja Republiki Malgaskiej zawiera między innymi ‚potwierdzenie wiary ludu malgaskiego w Boga’. W apelach do przedstawicieli władz można się było na to powoływać, wzywając danych funkcjonariuszy do zaprzestania z góry przegranej walki z Jehową Bogiem, jeżeli powyższy zwrot nie ma być jedynie pustym frazesem. Żądano też, aby w najbliższym czasie cały świat usłyszał, iż Republika Malgaska odwołuje zakaz wydany na chrześcijańskich świadków Jehowy, gdyż nadszarpniętą opinię tego państwa może uratować jedynie zapewnienie tym pokojowo usposobionym chrześcijanom swobód religijnych, które przecież „gwarantuje” konstytucja Republiki Malgaskiej.

Nadawcy tych pisemnych apeli, będąc ludźmi miłującymi wolność wielbienia, pilnie oczekują teraz odpowiedzi od przedstawicieli rządu; nie tyle odpowiedzi na piśmie, ile raczej wyrażonej w rozumnych posunięciach rządu Republiki Malgaskiej, które dopiero się liczą przed trybunałem Boga Wszechmocnego.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij