BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w69/23 ss. 7-9
  • Czego się nauczyli, to wprowadzają w czyn

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Czego się nauczyli, to wprowadzają w czyn
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
  • Śródtytuły
  • Podobne artykuły
  • ZMIANA TRYBU ŻYCIA
  • PRAGNĄ DOWIEDZIEĆ SIĘ JESZCZE WIĘCEJ
  • PRZYCHODZĄ NA ZGROMADZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY
  • CZEGO SIĘ NAUCZYLI, TO MÓWIĄ INNYM
  • RADOSNA GOTOWOŚĆ DO CHRZTU
  • Dowiedzieli się prawdy o Świadkach Jehowy
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
  • Prawda rozprzestrzenia się pomimo oporu
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1965
  • Poszukiwanie prawdy nagrodzone
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1986
  • Pomaganie starszym w poznawaniu Jehowy i służeniu Jemu
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
w69/23 ss. 7-9

Czego się nauczyli, to wprowadzają w czyn

„Sześć miesięcy! A co będzie, jeśli koniec tego systemu rzeczy nastąpi za trzy miesiące?” Tak zupełnie poważnie zapytał na Florydzie ojciec czworga małych dzieci, gdy świadkowie Jehowy zaproponowali mu bezpłatne przeprowadzenie u niego w domu sześciomiesięcznego programu studiów biblijnych. Żona tego człowieka przedtem nabyła sobie od nich książkę pt. Prawda, która prowadzi do życia wiecznego. Oboje czytali ją codziennie do późnej nocy.

Kiedy więc świadkowie Jehowy ponownie ich odwiedzili i zaofiarowali pomoc w poznaniu treści Biblii, oboje prosili, by studiować z nimi dwa razy w tygodniu. Umówiono odpowiednie dni, przy czym każde studium trwało po kilka godzin, gdyż zainteresowani byli tak żądni wiedzy! A mężczyzna ten dawniej był przeciwny świadkom Jehowy, nawet nie pozwalając im wejść do swego domu!

Pewna kobieta ze stanu Tennessee (USA), która zaczęła studiować Biblię ze świadkami Jehowy, mając do pomocy książkę Prawda, wprost zachwycała się tym, czego się dowiadywała o Bogu. Podczas studium nieraz powtarzała: „Naprawdę cudowne! Każdy by to zrozumiał.” Radość przejęła ją do tego stopnia, że któregoś dnia podczas studiowania z nią zawołała do męża: „Kochanie, tak bym chciała, żebyś razem z nami zasiadł do tego studium. Jeszcze nigdy w życiu nie nauczyłam się tyle, co właśnie teraz.”

W stanie Iowa niewiasta opowiedziała studiującemu z nią świadkowi Jehowy, co się działo pewnego ranka: „Mąż golił się w łazience, a ja przygotowywałam się do studium. Co kilka minut biegłam do łazienki, by mu przeczytać poszczególne urywki. W końcu musiał całkiem przerwać golenie i słuchać.” Przyznała się mężowi, że wybiega naprzód z czytaniem książki Prawda. Z jakiego powodu? „Muszę przecież wiedzieć, co się ze mną stanie!”

Tak, tysiące szczerych ludzi cieszy się z tego, czego się dowiadują z Biblii za pomocą książki Prawda. „Znalazłem prawdę!” — stwierdza wielu już wkrótce po rozpoczęciu studium. Dochodzą do przekonania, że tylko prawda biblijna może doprowadzić człowieka do życia wiecznego. A jeszcze bardziej zadziwia szybkość, z jaką ta prawda potrafi wywrzeć wpływ na tryb życia sporej liczby takich ludzi.

ZMIANA TRYBU ŻYCIA

Skoro szczerze usposobieni ludzie poznają wymagania Jehowy, które są warunkiem osiągnięcia życia wiecznego, szybko dokonują niezbędnych poprawek, aby dopasować swe życie do woli Bożej. Często oznacza to radykalną zmianę sposobu myślenia, a także nawyków.

Pewien mieszkaniec Teksasu powiedział, że bardzo lubi studium Biblii z pomocą książki Prawda, bo sobie ceni sposób, w jaki ta książka mu wykazuje potrzebne zmiany w jego życiu. A czy rzeczywiście reaguje na te wskazania i się zmienił? Tak, gdyż oświadczył: „Już rzuciłem palenie i przestałem się posługiwać plugawymi słowami.”

Nauczycielka z Południowej Karoliny podjęła studia uniwersyteckie, by uzyskać stopień magisterski. Kiedy jednak zaczęła studiować Biblię za świadkami Jehowy, zorientowała się, że jej Kościół nie naucza tego, co podaje Biblia. Ponieważ chciała spełniać wolę Bożą, oficjalnie zawiadomiła swego pastora, że zrywa wszelkie więzy łączące ją z Kościołem. Postanowiła również zrezygnować z ubiegania się o stopień naukowy, gdyż — jak oświadczyła — i tak jej się to nie na wiele przyda. Zdecydowała się starać raczej o wiedzę, która by ją doprowadziła do życia wiecznego. Decyzje te powzięła mimo sprzeciwu własnego męża.

Nawet ludzie, którzy latami studiowali ze świadkami Jehowy bez widocznego postępu, bez wprowadzania w czyn tego, czego się nauczyli, teraz postanawiają służyć Jehowie. Na południu Stanów Zjednoczonych świadkowie Jehowy już trzy lata studiowali z pewną rodziną, która niewiele zastosowała w życiu z tego, czego się dowiadywała. Kiedy jednak powiedziano tym ludziom o sześciomiesięcznym programie studiów biblijnych, wywarło to na nich niewątpliwe wrażenie. Po raz pierwszy naprawdę zdali sobie sprawę z powagi czasu. Zaniepokoiła ich myśl, że mogliby stracić łączność z ludem Jehowy. Napisali więc do Kościoła baptystów oświadczenie, że stamtąd występują, gdyż poznali, że w nim nie nauczano ich prawdy biblijnej. Zaczęli bywać na wszystkich zebraniach świadków Jehowy, poświęconych studiowaniu Biblii, oraz dzielić się poznaną prawdą z innymi.

Nie ulega wątpliwości, że właśnie Boskie prawdy, o których się dowiadują ci ludzie, skłaniają ich do przeobrażenia trybu życia i dopasowania się do woli Bożej. — Rzym. 12:2.

PRAGNĄ DOWIEDZIEĆ SIĘ JESZCZE WIĘCEJ

Ludzie, którzy zaczynają studiować Biblię ze świadkami Jehowy, znajdują też czas na czytanie innych publikacji dostarczonych im przez tychże świadków. Niektórzy bywają tak żądni wiedzy, że gotowi są zagłębić się w zdumiewająco obszerne studia. Rozumieją, że chociaż książka Prawda udostępnia im podstawowe wiadomości o naukach Biblii, to jednak o zamierzeniach Jehowy można się dowiedzieć jeszcze znacznie więcej.

Z Kalifornii głosicielka Słowa prawdy napisała o tego typu osobie: „Mogę szczerze powiedzieć, że jeszcze nigdy nie poznałam nikogo, kto by tak łaknął i pragnął Słowa Bożego, jak ta dziewczyna. Zaledwie przestudiowałyśmy kilka rozdziałów książki Prawda, a już zauważyła, że świadkowie Jehowy posiadają wielki zasób prawdy, i poza naszym studium gotowa była przeczytać wszystko, co tylko się dostało do jej rąk, by osiągnąć lepsze zrozumienie Biblii. Przewertowała już prawie wszystko, co mam w swojej biblioteczce, w tym także większość oprawionych roczników [czasopism: Strażnica i Przebudźcie się!] z ostatnich dziesięciu lat.”

Inna niewiasta z Alabamy pisze o pewnej matce, której pomaga w studium: „Odwiedzałam ją co tydzień, aby kontynuować studium; zostawiałam jej też kolejne wydania czasopism: Strażnica i Przebudźcie się! Muszę przyznać, że jeszcze nie widziałam, by ktoś tak dużo czytał. Czytała dokładnie każde czasopismo i jeszcze prosiła, bym jej przyniosła dalszą literaturę. Kiedy na ostatniej stronie poszczególnych egzemplarzy naszych pism widziała ogłoszenie o wydaniu jakiejś książki, zaraz chciała ją mieć u siebie. Przekonałam się, że naprawdę zależy jej na wiedzy biblijnej.”

Jest taka mieszkanka Nowego Jorku, która zaczęła studiować Biblię ze świadkami Jehowy, ale z początku nie przejawiała zbyt żywego zainteresowania. Wkrótce jednak wzbudziło się w niej pragnienie, żeby przeczytać wszystko, cokolwiek opublikowało Towarzystwo Strażnica. Odwiedzająca ją głosicielka podaje, że jeśli się zdarzyło, iż nie przyniosła z sobą świeżej książki, to owa niewiasta na nowo czytała te, które, już posiadała; niektóre w całości przeczytała dwa lub nawet trzy razy.

Tacy ludzie wyraźnie nie chcą poprzestać wyłącznie na podstawowej wiedzy o Bogu. Starają się poznać jak najwięcej, aby postąpić naprzód ku duchowej dojrzałości. — Hebr. 6:1.

PRZYCHODZĄ NA ZGROMADZENIA ŚWIADKÓW JEHOWY

Kiedy ludzie miłujący Boga zaczynają studiować Biblię z Jego świadkami, nie trwa długo, a gotowi są uczestniczyć również w ich zebraniach. Można to zaobserwować zwłaszcza u tych, którzy korzystają z sześciomiesięcznego programu studiów biblijnych.

Tak na przykład pewien policjant ze stanu Oregon był początkowo przeciwny temu, że żona studiuje ze świadkami Jehowy oraz chodzi na ich zgromadzenia. Kiedy jednak wraz z rodziną przeprowadził się do innego miasta, pozwolił, by świadkowie Jehowy przyszli i rozmawiali z nim na temat Biblii. Skoro usłyszał o książce Prawda i się dowiedział, jaką wartość przedstawia proponowany mu program studiów oraz jakie czekają go wspaniałe błogosławieństwa, oświadczył, że ‚chętnie zgodzi się na takie lekcje biblijne’.

Przy końcu pierwszego studium biblijnego zapytał, jaki jest przebieg zebrań w Sali Królestwa. Świadek Jehowy zaprosił go, żeby to obejrzał na własne oczy. Odpowiedział: „Owszem, mam taki zamiar, przyjdę w najbliższą niedzielę!” Przybył wraz z rodziną i w okresie ponad trzech miesięcy opuścił tylko jedno zebranie.

Wspomniany na początku tego artykułu były przeciwnik z Florydy już w dwa tygodnie po pierwszym studium Biblii w domu zaczął z żoną i czworgiem dzieci przychodzić na niektóre zebrania. Nie pozwolił się zniechęcić do tego zastrzeżeniami ze strony sąsiadów. Po przestudiowaniu siedmiu rozdziałów książki Prawda rodzina ta postanowiła tak się urządzić, żeby bywać na wszystkich zebraniach, przygotowywać się do nich i nawet czynnie w nich uczestniczyć.

Podobnie też owa matka z Alabamy, która tak pilnie czytała każdy egzemplarz czasopisma i chciała mieć każdą z ogłaszanych książek, niebawem zaczęła przychodzić na zgromadzenia. Już podczas czwartego studium zapytała odwiedzającą ją głosicielkę o zebrania. Ta wyjaśniła jej ich przebieg i zaprosiła ją do przybycia. W następną niedzielę zainteresowana rzeczywiście przyszła, przyprowadzając też męża i dwoje dzieci. Do tego czasu mąż nie brał udziału w studium prowadzonym z jego żoną, lecz teraz i w nim obudziło się zainteresowanie. Udało się wciągnąć go do rodzinnego studium Biblii.

Szef kuchni pewnej nowojorskiej restauracji znał prawdę biblijną już prawie od osiemnastu lat, nic jednak nie podejmował, aby osiągniętą wiedzę wprowadzić w czyn. Ponadto praca zarobkowa utrudniała mu przychodzenie na niedzielne zebrania. Ale gdy zaczął studiować książkę Prawda, uświadomił sobie, iż skoro to, co poznał, jest prawdą Bożą, powinien w tej sprawie poczynić konkretne kroki. Zdobył się na odwagę, żeby poprosić pracodawców o wolne niedziele. Gdyby nie mogli przychylić się do tej prośby, będzie zmuszony poszukać innej pracy. Początkowo zlekceważono jego prośbę, ale później zauważono, że on traktuje ją poważnie. Rozumiejąc, że odejście tego człowieka oznaczałoby dla nich stratę, pracodawcy wyrazili zgodę. Tak oto mocne postanowienie służenia Bogu zwyciężyło.

Prawdą jest, że tysiące ludzi, którzy zaczęli się stykać ze sługami Bożymi na ich zgromadzeniach, doznają licznych błogosławieństw. Widzą miłość i jedność, którą Jezus określił jako znak rozpoznawczy swoich naśladowców. — Jana 13:35.

CZEGO SIĘ NAUCZYLI, TO MÓWIĄ INNYM

Osoby, które sobie cenią dobrą nowinę zawartą w Biblii, nie potrafią jej zatrzymać dla siebie. Wewnętrzna potrzeba zmusza je do rozmawiania o niej z innymi ludźmi. Doświadczyły tego tysiące zainteresowanych Biblią, którzy ją badają za pomocą książki Prawda.

W stanie Oregon uczennica będąca świadkiem Jehowy zaczęła studiować książkę Prawda ze swoją koleżanką szkolną. Po drugim studium koleżanka zapytała młodą siostrę, czy mogłaby jej towarzyszyć w działalności kaznodziejskiej. Od tego czasu wyrusza z nią każdego tygodnia. Postarała się nawet o to, że raz na tydzień wychodzi ze szkoły, aby wziąć udział w tym dziele. Przepisała się do klasy, w której uczniowie są zobowiązani wykonywać jakąś pracę społeczną. Oświadczyła więc nauczycielowi, że będzie chodzić od drzwi do drzwi i rozmawiać z ludźmi o Królestwie Bożym. Nie tylko wolno jej teraz wcześniej się zwalniać, aby uczestniczyć w tej działalności, ale nawet zdobywa pochwały. Wyraziła zdanie, że zamiast się ubiegać o przyjęcie do szkoły wyższej, woli raczej podjąć pełnoczasową służbę kaznodziejską.

Ojciec trojga dzieci z Kalifornii nie powstrzymywał się od rozmawiania z innymi o Jehowie. Kiedy odwiedzający go świadek wskazał na warunki, jakim trzeba odpowiadać, by móc się udzielać w publicznym głoszeniu, mężczyzna ten prosił, żeby mu nie zabraniać, gdyż on wie, jak pilnie trzeba głosić, i czuje się wobec Jehowy zobowiązany do rozmawiania z innymi o tym, czego się nauczył podczas studium biblijnego. Postarał się sprostać wymaganiom biblijnym co do głoszenia i dlatego już po siedmiu studiach przyłączył się do pracy misyjnej, zaznając w niej dużo radości.

Nauczycielka szkółki niedzielnej metodystów w Tennessee wyraźnie dostrzegała potrzebę świadczenia innym, lecz jej Kościół nie przewiduje takiej działalności. Zaczęła studiować Biblię ze świadkami Jehowy. Kiedy po rozpatrzeniu pierwszego rozdziału książki Prawda padło przy ogólnym powtórzeniu pytanie, co należy czynić, żeby się podobać Bogu, odpowiedziała: „Musimy nieść dokładną wiedzę ludziom wszelkiego typu.” Szczera ta niewiasta została skierowana na drogę, na której będzie mogła uczynić zadość pragnieniu swego serca.

Inni rozmawiali z krewnymi lub też pisali do nich; słowa ich wzbudziły u wielu zainteresowanie Biblią. Rozumieją potrzebę rozgłaszania wspaniałych czynów Bożych.

RADOSNA GOTOWOŚĆ DO CHRZTU

Liczne osoby, które rozpoczęły studiowanie Biblii za pomocą książki Prawda, wkrótce zrozumiały, że dla wszystkich, co chcą się podobać Bogu, koniecznym krokiem jest chrzest. Niektórzy nawet chcieli dać się ochrzcić, zanim dobrze poznali, jakie chrzest niesie z sobą obowiązki. Wiedzieli tylko, że Bóg oczekuje takiego kroku, i chcieli spełnić to wymaganie. Zachęcono ich, by trochę zaczekali, aż więcej się dowiedzą, a ochrzczeni zostali, skoro tylko się do tego nadawali.

Rozpatrzmy na przykład, co głosicielka z Kalifornii pisała o wyżej wspomnianej panience, która przeczytała prawie wszystkie roczniki czasopism z ostatnich dziesięciu lat: „Nie upłynęły jeszcze trzy miesiące od naszego pierwszego studium, a zbliżał się termin kongresu. Zainteresowana dziewczyna uważała, że powinna dać się ochrzcić, aby usymbolizować swe oddanie Bogu, co do którego już zapadło u niej postanowienie. Pomyślałam: ‚Trzy miesiące, to chyba za szybko!’ Ale później znowu przyszło mi na myśl: ‚Przecież przeczytała książkę Prawda i dużo innej literatury; chodzi od domu do domu i przeprowadza studia biblijne. Bierze udział we wszystkich zebraniach. Bądź co bądź, trzy miesiące to jednak niezbyt długo.’ Brat prowadzący nasz zbór jeszcze raz omówił z nią podstawowe wymagania, przy czym ona nie tylko potrafiła dać odpowiedzi na pytania, ale na ich potwierdzenie także przytaczała odpowiednie wersety biblijne. Nie muszę więc chyba specjalnie tłumaczyć, że została ochrzczona.”

Jakże bardzo raduje świadomość, że tak liczne osoby o usposobieniu owiec postępują w myśl tego, czego się dowiedziały ze świętego Słowa Bożego! A jaką radość musi sprawiać Jehowie widok tylu ludzi odpowiadających na Jego zaproszenie, by Go poznać i służyć Mu w szczęśliwych warunkach przez całą wieczność!

Czy studiujesz Biblię ze świadkami Jehowy? Jeżeli nie, to chcielibyśmy cię do tego zachęcić. A skoro tak, to czy wszystko, co poznajesz jako prawdę Bożą, również wprowadzasz w czyn? Pomyśl nad tym, co o świadkach Jehowy napisała do Towarzystwa Strażnica pewna niewiasta: „Cieszy mnie, że są ludzie, którzy chcą nieść innym pomoc w poznaniu Biblii, ludzie, którzy zawsze są gotowi ułatwić znalezienie odpowiedzi na ważne, dręczące kogoś pytania. Światu potrzeba więcej takich ludzi.”

Czy zechcesz się przyczynić do zaspokojenia owej potrzeby przez współudział w tym nader ważnym biblijnym dziele wychowawczym? Jeżeli tak, to zaznasz nieopisanego szczęścia, jakie wynika z obracania w czyn tego, czego się człowiek nauczył!

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij