BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w69/20 ss. 11-12
  • Dowiedzieli się prawdy o Świadkach Jehowy

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Dowiedzieli się prawdy o Świadkach Jehowy
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
  • Śródtytuły
  • Podobne artykuły
  • DOCHODZENIE NA WŁASNĄ RĘKĘ
  • POSTĘPOWANIE ŚWIADKÓW WYJAWIA PRAWDĘ O NICH
  • NIECHCĄCO DOPOMÓGŁ KLER
  • Czego się nauczyli, to wprowadzają w czyn
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
  • Prawda rozprzestrzenia się pomimo oporu
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1965
  • Owce Jezusa słuchają jego głosu
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1992
  • „Bóg nie ma względu na osobę”
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1994
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
w69/20 ss. 11-12

Dowiedzieli się prawdy o Świadkach Jehowy

ODWIEDZIŁA go matka. Usiadłszy, spostrzegła w jego biblioteczce egzemplarz czasopisma Strażnica. Zerwała się z miejsca, biegiem przemierzyła pokój, chwyciła je w rękę i krzyknęła: „Skąd tu się wzięły te bzdury? Ci ludzie nie wierzą w Boże Narodzenie! Nigdy się nie zadawaj z nikim, kto nie wierzy w Boże Narodzenie!” Dlaczego matka zareagowała w ten sposób? Otóż szczerze chciała uchronić syna wraz z synową przed czymś, co uważała za błędną naukę, i przed ludźmi, o których sądziła, że ich tylko wyprowadzą na manowce. Czy jednak ta matka znała wszystkie fakty dotyczące danej sprawy? Czy w ogóle wiedziała, dlaczego świadkowie Jehowy nie obchodzą pewnych świąt?

Zobaczmy, co się dalej działo. Po kilku minutach zdenerwowania, synowi, który studiował Biblię ze świadkami Jehowy, udało się ją uspokoić. Zasiadłszy potem przy niej, syn cierpliwie dyskutował z nią przez całe popołudnie na temat kilku prawd biblijnych. Wówczas matka zaprosiła go z żoną do siebie na kolację i młodzi poszli tam wieczorem. Następnie znowu omawiano prawdy Boże, aż do późnej nocy. W najbliższą sobotę i niedzielę dyskutowano jeszcze więcej, a gdy nadeszła pora, że do syna przyszli na studium świadkowie Jehowy, matka jego oraz siostra pozostały, gotowe posłuchać dalszych wyjaśnień.

Teraz obie poprosiły o prenumeratę czasopisma, które poprzednio nazywały „bzdurami”. Ponadto nabyły sobie egzemplarz Pisma Świętego w Przekładzie Nowego Świata i przyznały się, że nigdy dotąd nie widziały Biblii ani się w ogóle z nią nie zetknęły. Dlaczego te osoby się zmieniły? Dowiedziały się prawdy o świadkach Jehowy. Dowiedziały się również, że Chrystus nigdy nie nakazał swym naśladowcom obchodzenia jego urodzin i że tak zwane Boże Narodzenie jest świętem głęboko zakorzenionym w pogaństwie. A na czym matka opierała swe dotychczasowe poglądy, nacechowane uprzedzeniem? Wyznała później, że powzięła nienawiść do świadków Jehowy, gdyż nie wiedziała, dlaczego się uchylają od uroczystego obchodzenia niektórych świąt. Była wskutek tego po prostu zaślepiona, dopóki nie poznała faktów. Obecnie oświadczyła także wnukowi, że nie będzie u niej w domu żadnego świętowania Gwiazdki.

DOCHODZENIE NA WŁASNĄ RĘKĘ

Niekiedy ludzie słyszą coś o świadkach Jehowy, co nie odpowiada prawdzie. Tego rodzaju oszczercze komentarze niejednokrotnie potrafią ich zaślepić lub spowodować, że będą się bać świadków. Ale nie wszyscy naiwnie wierzą temu, cokolwiek usłyszą. Tacy wolą samodzielnie dojść, czy to, co im powiedziano, jest uzasadnione. Tym sposobem dowiadują się potem prawdy o świadkach Jehowy. Oto przykład: W jednym z krajów zachodnich pewna para małżeńska od kilku miesięcy studiowała Biblię ze świadkami. Żona napisała do swego ojca o niektórych świeżo poznanych naukach. Co ojciec odpowiedział? „Moja droga córko, strzeż się, żeby nie mieć nic wspólnego ze świadkami Jehowy; to przecież są komuniści!”

„Komuniści?” krzyknął mąż. „Nie mogą być komunistami, ja temu nie wierzę! Komuniści nie uznają Biblii.”

„Dobrze, kochanie,” odpowiedziała żona, „ale nie chcemy się w to wplątać, prawda?”

„Słuchaj,” oświadczył mąż, „z miejsca rozstrzygnę to raz na zawsze. Zadzwonię po prostu na policję.”

Wybrał odpowiedni numer i po drugiej stronie linii odezwał się głos: „Tu biuro policji. Przy telefonie porucznik R. Słucham”!

„Panie poruczniku,” powiedział mąż, „studiuję Biblię ze świadkami Jehowy i powiedziano mi, że oni są komunistami; czy to prawda?”

Usłyszał w odpowiedzi głos wyraźny i dobitny, mówiący: „Nie, proszę pana! Nazywają ich rozmaicie, tylko nie tak, jak należy. Ale są to porządni, uczciwi ludzie i nie mamy co do nich zastrzeżeń!”

„Dziękuję, poruczniku R.” — odpowiedział mąż. „Naprawdę cenię sobie tę informację, gdyż mam właśnie zamiar przystąpić do nich.” Niezbyt długo po tej wielce dla niego przekonującej rozmowie telefonicznej ów młody człowiek dał się ochrzcić i podobnie jego żona. Sami się postarali, żeby się dowiedzieć prawdy o świadkach Jehowy. Nie zadowolili się tym, by inni myśleli za nich.

POSTĘPOWANIE ŚWIADKÓW WYJAWIA PRAWDĘ O NICH

Niejedni uważają, że świadkowie Jehowy to taka sobie religia, jakich wiele jest w chrześcijaństwie. Dlatego żyją w przeświadczeniu, iż przede wszystkim chodzi o wyduszenie pieniędzy z członków. Dopiero postępowanie świadków potrafi obalić to mylne pojęcie. Oto, jak pewna osoba dowiedziała się o nich prawdy w tym zakresie:

„Na początku lat pięćdziesiątych ojciec mój, wówczas już emerytowany inżynier, mieszkał w Chicago. Wydawał dużo pieniędzy, aby się przyczynić do przerobienia pewnego budynku na Salę Królestwa. Byłem tym dość mocno oburzony, doprowadzony niemal aż do rozgoryczenia. Sądziłem, że oto jakaś organizacja religijna ułowiła starego człowieka i bezlitośnie wyciąga od niego wszystkie oszczędności. Przy każdej wizycie u Tatusia rozmawiałem z nim na temat czasu i pieniędzy, jakie włożył na Salę Królestwa. Uśmiechał się wtedy i zaczynał mi opowiadać, co wkrótce spotka ‚ten system rzeczy’. Oczywiście nie rozumiałem, o czym mówi, i nie interesowałem się tym.

„Jednakże w roku 1958 otrzymałem pewnego dnia telefoniczną wiadomość, że Tatuś jest bardzo chory. Ponieważ mieszkał sam, więc postanowiliśmy z żoną opuścić własny dom i przenieść się do Tatusia, aby się nim zaopiekować. Pamiętam, jak owego dnia weszliśmy do niego. W mieszkaniu były dwie niewiasty, będące świadkami Jehowy; troskliwie doglądały chorego. Okazały się najbardziej życzliwymi, najszlachetniejszymi osobami, jakie do owego czasu spotkałem. Później żona moja zaczęła szorować podłogę w kuchni, a była w ósmym miesiącu ciąży. W tym czasie przybył kaznodzieja przewodniczący miejscowemu zborowi świadków Jehowy. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu wziął od niej szczotkę, zakasał rękawy i uklęknąwszy wyszorował podłogę kuchenną.

„Dwa tygodnie później Tatuś zmarł. Przewodniczący kaznodzieja wygłosił przemówienie pogrzebowe, a ja byłem naprawdę zaskoczony tym, co usłyszałem. Chciałem dowiedzieć się więcej i stwierdzić, co sprawiło, że ci ludzie są tacy, jak właśnie widziałem. Razem z żoną zaczęliśmy studiować z nimi Biblię. Jedenaście miesięcy później powiedziała do mnie, że chce dać się ochrzcić. Nie mówiłem jej jeszcze, że sam też postanowiłem oddać swe życie zadziwiającemu Bogu, którego duch pobudza ludzi do takiej życzliwości. Po dalszych trzech miesiącach i ja zostałem ochrzczony. Jakże szczęśliwy byłby Tatuś, gdyby wiedział, że kilka lat później zostałem zastępcą kaznodziei prowadzącego ten zbór, do którego on przedtem należał!” Doprawdy, właśnie chrześcijańskie postępowanie pomogło tym ludziom dowiedzieć się prawdy o świadkach Jehowy.

NIECHCĄCO DOPOMÓGŁ KLER

Zdarzyły się już wypadki, gdy nawet kler, usiłując zwalczyć świadków Jehowy, w gruncie rzeczy pomógł przeciwnikom dowiedzieć się prawdy o nich. Niechcąco pokazał tym przeciwnikom, że świadkowie uczą prawd ze Słowa Bożego, to jest Pisma świętego. Zwróćmy uwagę na zdarzenie, jakie miało miejsce w stanie Wisconsin:

„Żona moja była pobożną katoliczką, tym bardziej, że chodziła wyłącznie do szkół katolickich, od podstawowej począwszy, a skończywszy na studiach. Kiedy nas odwiedził pewien świadek Jehowy, jak zresztą przedtem obiecał, po prostu wybiegła z domu. Po jego wyjściu wróciła z postanowieniem, że nie dopuści do naszego domu żadnej innej religii. Musiałem jeździć do sąsiada, aby tam poznawać Biblię, a czego się dowiedziałem, to opowiadałem żonie. Doniosła o tym księdzu, a ten z kolei drwił sobie i szydził ze świadków Jehowy. ‚Koniec świata’, śmiał się, ‚oni głoszą to już od wieków! Pewnego dnia może się im sprawdzić!’

„Końcowa ta uwaga pobudziła żonę do myślenia; skłoniła ją do zażądania od niego dowodu, że świadkowie nie mają racji. Obiecał uczynić zadość temu żądaniu i dał jej kilka książek na temat filozofii. Ponieważ moje studium miało być przeniesione do naszego domu, więc powiedziałem żonie, aby zaprosiła księdza. Zgodziła się. Jakoś nie przychodził, ale ona czekając na księdza przysłuchiwała się studium i stwierdziła, że omawiamy rzeczy naprawdę interesujące. W dalszym ciągu jednak chciała, żeby ksiądz obronił jej wiarę, i w końcu umówiła spotkanie w plebanii.

„Podczas dyskusji, jaka się wywiązała, na próżno próbował udowodnić istnienie Trójcy, gdyż teksty biblijne świadczyły przeciw niemu. Kiedy zapytałem go o Ewangelię według Jana 17:20-22, odpowiedział cały w pąsach: ‚Nie jestem przygotowany do udzielenia na to odpowiedzi.’

„‚Całe życie jest pan księdzem [czterdzieści lat],’ powiedziałem, i nie jest pan przygotowany. A my studiowaliśmy ze świadkami Jehowy tylko trzy miesiące i jesteśmy przygotowani.’

„Wtedy nastąpiła prawdziwa niespodzianka. Żona zwróciła się do księdza ze słowami: ‚Skończyłam z waszym Kościołem.’ Zdecydowała się na to, choć wiedziała, że krewni będą ostro się przeciwstawiać takiemu jej postanowieniu.” Zrozumiała wszakże, kto uczy prawdy z Biblii.

Inny wypadek, w którym duchowny niechcąco pomógł komuś dowiedzieć się prawdy o świadkach Jehowy, zaszedł w Hiszpanii. Pewien mężczyzna zaczął studiować Biblię ze świadkami, ale jego żona stanowczo sprzeciwiała się temu, uważając ich za ‚protestantów’. Za wszelką cenę chciała powstrzymać męża od studiowania z nimi. Kazała swym krewnym, również zagorzałym katolikom, aby próbowali mu to wyperswadować, a ponadto zagroziła, że wezwie policję, gdy świadek przyjdzie na studium. Wszystko to jednak nie odstręczyło męża, tylko umawiał się z tym świadkiem na studium w innym miejscu. Czynił przy tym szybkie postępy.

Żona teraz zagroziła, że go opuści i zabierze ze sobą dzieci, co też uczyniła. Niemniej po dwóch tygodniach wróciła. Potem przyjechali w odwiedziny krewni męża, którzy również studiowali Biblię ze świadkami Jehowy i w swoim miasteczku chodzili na ich zebrania. W niedzielę wszyscy wybierali się na zebranie w tej miejscowości i namawiali żonę, aby się przyłączyła i nareszcie dowiedziała prawdy o świadkach. Zgodziła się pójść z nimi.

Nie mogli oczywiście wiedzieć, że tego dnia miejscowy ksiądz uzyskał informację, gdzie świadkowie odbywają swoje zebrania, i że powiadomił policję, aby z tym skończyć. Policja przybyła i aresztowała wszystkich, nie wyłączając owej przeciwnej żony. Usilnie starała się przekonać funkcjonariuszy, że nie należy do świadków Jehowy, ale w gruncie rzeczy bardzo się im sprzeciwiała. Policja wychodziła z założenia, iż zmyśla tę historię, aby uniknąć aresztowania.

Zabrano ją do więzienia razem z pozostałymi świadkami. Okazało się, że właśnie ten fakt pomógł jej zrozumieć, iż świadkowie Jehowy są prawdziwymi chrześcijanami, natomiast ksiądz postąpił w sposób całkowicie niechrześcijański. Natychmiast po zwolnieniu jej i pozostałych świadków prosiła ich, aby studiowali z nią Biblię. Postarała się odtąd korzystać ze wszystkich zebrań. Uczyniła zadziwiająco szybkie postępy i wkrótce już spędzała sporo godzin w miesiącu na pouczaniu innych o prawdach Biblii.

Istotnie więc, gdy ludzie szczerego serca dowiadują się prawdy o świadkach Jehowy, wywiera to wpływ na ich życie. Pragną się przyłączyć do dzieła, które obecnie wykonują świadkowie. Wiele osób poprzednio zwalczających sług Bożych teraz staje w ich szeregach, radując się nadzieją wielbienia jedynego prawdziwego Boga po wsze czasy na rajskiej ziemi, gdzie panować będzie tylko prawdziwa religia.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij