BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w70/8 ss. 21-25
  • Wystrzegaj się ubóstwiania stworzeń

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Wystrzegaj się ubóstwiania stworzeń
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1970
  • Śródtytuły
  • Podobne artykuły
  • SKĄD SIĘ TO BIERZE?
  • NIEZGODNE Z WOLĄ BOŻĄ
  • WYRZĄDZA SZKODĘ UBÓSTWIAJĄCYM I UBÓSTWIANYM
  • WYSTRZEGANIE SIĘ KULTU STWORZEŃ
  • Wystrzegaj się wszelkiego rodzaju bałwochwalstwa
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1993
  • Okazujmy szacunek — komu i dlaczego?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy (wydanie do studium) — 2017
  • Pytania czytelników
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
  • Szanujmy ludzi wszelkiego pokroju
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1991
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1970
w70/8 ss. 21-25

Wystrzegaj się ubóstwiania stworzeń

„MYŚLI moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi drogami moimi” — tak powiedział pewnego razu Jehowa Bóg przez jednego ze swych proroków dawnych czasów. Słuszność tej wypowiedzi potwierdza wiele przykładów, do których można między innymi zaliczyć ubóstwianie ludzi. Skłonność do tego daje się zauważyć na całym świecie, a początki jej sięgają aż pierwszej pary ludzkiej. Już Adam okazał tę słabość, gdyż względy swej żony postawił wyżej niż łaskę Jehowy Boga, swego Stwórcy. — Izaj. 55:8, BT; 1 Mojż. 3:6-19.

Nie ma nic złego w okazywaniu komuś należnego mu szacunku i czci. Do dzieci Biblia przemawia: „Czcij ojca swego i matkę”. Chrześcijanom nakazuje: „Wszystkich szanujcie, (...) króla czcijcie”, oraz: „Oddawajcie każdemu to, co mu się należy: (...) komu cześć, cześć”. Pismo święte wspomina nawet, że niektórym ludziom „należy oddawać podwójną cześć”. Oddawanie takiej czci nie przekracza jednak granic zdrowego rozsądku. Nie ma nic wspólnego z emocjonalnym gloryfikowaniem stworzeń, które przeradza się w kult. — Efez. 6:2; 1 Piotra 2:17; Rzym. 13:7; 1 Tym. 5:17.

Wybitni muzycy już od dawna byli uwielbiani, szczególnie przez kobiety. Pod koniec dziewiętnastego stulecia wiele ludzi tak ubóstwiało Johanna Straussa, „króla walca”, jak sześćdziesiąt lat później ubóstwiano Franka Sinatrę. Jeszcze później bożyszczem tysięcznych rzesz młodych dziewcząt stał się Elvis Presley, a ostatnio na czoło wysunęli się Beatlesi oraz ich naśladowcy.

Mnóstwo ludzi podobnie ubóstwia wybitnych sportowców. Podczas baseballowych mistrzostw świata w roku 1967 entuzjazm wielu zapalonych kibiców naprawdę już graniczył z bałwochwalczym uwielbieniem dla wybranych drużyn. Pewna kobieta na przykład zmieniła swoje nazwisko z St. Louis na Red Sox w nadziei, że przez to pomoże swoim ulubieńcom. Ale nie wygrali. Kiedy drużyna miasta z St. Louis wracała do domu po odniesieniu zwycięstwa w Bostonie, jej sympatyków ogarnął istny szał. Na lotnisku zebrał się tłum złożony z 15 000 wielbicielek i wielbicieli. Zatarasowano ulice w śródmieściu. W zamęcie wywołanym falą entuzjazmu jedenaście osób odniosło obrażenia, a osiem trzeba było aresztować za naruszenie porządku publicznego.

Jest też wiele bożyszcz politycznych i religijnych. Iluż to Niemców ubóstwiało Hitlera! Wiele ludzi do dziś ubóstwia Lenina. Masy Chińczyków ubóstwiają swego naczelnika państwa, Mao Tse-tunga. A z jakim uwielbieniem spotkał się papież Paweł VI, gdy przybył do Stanów Zjednoczonych i do siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych! Kiedy jechał otwartą limuzyną wzdłuż bieżni stadionu „Yankee”, 90 000 zebranych dało wyraz doprawdy obłędnej czołobitności.

SKĄD SIĘ TO BIERZE?

Czym wytłumaczyć fakt, że — jak ktoś powiedział — „oddawanie czci stworzeniom jest stare jak świat”? Jedna z godnych uwagi przyczyn to poczucie niższości, skłaniające niejednych ludzi do przesadnego podziwiania innych, którzy się wyróżnili w muzyce, sporcie, nauce bądź na wojnie. Wygląda na to, jak gdyby przez wywyższanie drugiego człowieka chcieli wydźwignąć na wyższy poziom samych siebie. — Rzym. 1:25.

Dalszą przyczyną jest niewątpliwie potrzeba miłowania kogoś. Ludziom, którym brak dojrzałości w sferze uczuć, trudno jest pokochać z całego serca zwykłego, przeciętnego człowieka. Wyszukują więc kogoś, kto zdobył sławę z racji swoich szczególnych uzdolnień czy osiągnięć, i ubóstwiają go. Toteż kiedy pewien socjolog zapytał kilka dziewcząt z wielotysięcznego tłumu rozwrzeszczanych dzierlatek, dlaczego są tak zachwycone czterema Beatlesami, te odpowiedziały po prostu, że są w nich „zakochane”.

Często przyczyną takiego zachowania jest brak orientacji, wiedzy i zrozumienia, zarówno u ubóstwianych, jak też u ich wielbicieli. Ludzie, którzy się wyróżnili jakimiś szczególnymi osiągnięciami, zasługują co prawda na pewne uznanie. Według Biblii człowiek biegły w swoim zawodzie ma prawo ‚stawać przed obliczem króla’. Czy jednak z tego powodu miałby się wywyższać nad innych, albo czy drudzy mieliby go przesadnie podziwiać? Królowie izraelscy mieli codziennie czytać Słowo Boże, żeby zawsze widzieli siebie we właściwym świetle i żeby się ustrzec wyniosłości. — Prz. 22:29, BT; 5 Mojż. 17:19, 20.

Można by przytoczyć jeszcze wiele innych przyczyn skłaniających do ubóstwiania stworzeń, ale niewątpliwie najgłówniejszym powodem jest niedostateczna znajomość stosunku, jaki stworzenie winno zachować względem swego Stwórcy; przecież Stwórca jest tak wielki, że w porównaniu z Nim ludzie są tylko maleńkimi punkcikami na drobnym pyłku. Dawno temu prorok Jehowy napisał: „Prawdziwie trawą jest naród. Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki”, to znaczy bez końca. — Izaj. 40:7, 8, BT.

Pierwotnie Stwórca zaszczepił człowiekowi pragnienie wielbienia kogoś, żeby tym lepiej związać stworzenia ze Stwórcą. Wskutek buntu naszych prarodziców ten wrodzony pęd został jednak niestety skierowany na fałszywe tory. Chrześcijański apostoł Paweł napisał: „Poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności (...) stali się głupi (...) zamienili Boga prawdziwego na fałszywego [prawdę Bożą na kłamstwo, NW], i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki”. — Rzym. 1:21-25.

NIEZGODNE Z WOLĄ BOŻĄ

Z ubóstwianiem człowieka wiąże się zwykle nieuzasadniona lojalność względem tegoż bożyszcza i niestosowne przywiązanie uczuciowe. Osobie uwielbianej oddaje się wówczas w pewnej mierze cześć należną Bogu. Jehowa Bóg jednak niedwuznacznie oświadczył, że nie zamierza tego tolerować: „Ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem wymagającym wyłącznego oddania”. O poglądzie Jehowy Boga na takie ubóstwianie stworzeń świadczy los króla Heroda Agryppy I, który żył za czasów apostolskich. Pewnego razu Herod, odziany we wspaniałe szaty, rozkoszował się w czasie wygłaszania mowy pochlebstwami ludu. Widocznie jego wygląd i krasomówstwo skłoniły lud do wydania okrzyku: „Boży to głos, a nie ludzki”. Sprawozdanie powiada dalej: „W tej samej chwili poraził go anioł Pański za to, że nie oddał chwały Bogu; potem stoczony przez robactwo, wyzionął ducha”. Czy wobec tego Jehowie Bogu podoba się uwielbianie stworzeń? Na pewno nie! — 2 Mojż. 20:5, NW; Dzieje 12:21-23.

Jezus Chrystus, Syn Boży, nie popełnił tego błędu, kiedy był na ziemi. Nie tylko odmówił oddania pokłonu Szatanowi Diabłu, choć ten zaofiarował mu wszystkie królestwa świata oraz ich chwałę, ale też nie zgodził się na to, żeby jego ubóstwiano. Nie dopuścił do tego, żeby lud obwołał go królem, a gdy ktoś nazwał go „Nauczycielem dobrym”, odpowiedział mu: „Czemu mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg”. Niejednokrotnie zresztą podkreślał, że nic nie robi z własnej inicjatywy, tylko posłusznie wykonuje polecenia swego Ojca. — Marka 10:17, 18; Mat. 4:8-10; Jana 5:19, 30; 7:28.

Apostołowie i pierwsi uczniowie Jezusa również nie splamili się ubóstwianiem stworzeń. Wielokrotnie nawet ostrzegali przed tym (1 Kor. 10:14; 1 Jana 5:21). Nie pozwalali też ubóstwiać siebie. Kiedy część mieszkańców Listry chciała oddać cześć boską Pawłowi i Barnabie za to, że Paweł uzdrowił człowieka chromego od urodzenia, obaj „rozdarli szaty swoje i wpadli między tłum, krzycząc, i wołając: Ludzie, cóż to robicie? I myśmy tylko ludźmi, takimi jak wy”, a następnie zaczęli im głosić dobrą nowinę o Stworzycielu oraz o potrzebie oddawania czci Jemu. — Dzieje 14:8-18.

Tak samo apostoł Piotr nie przyjął hołdu od Korneliusza, gdy ten padł mu do nóg, lecz powiedział: „Wstań, i jam tylko człowiek” (Dzieje 10:26). Ze sprawozdania apostoła Jana, zanotowanego w Objawieniu 22:8, 9, wynika, że nawet anioła nie należy wielbić. Zachowanie się przy wymienionych okazjach Korneliusza i apostoła Jana świadczy o tym, jak skory jest człowiek do przesadnego szacunku w odniesieniu do szczególnie uprzywilejowanych stworzeń.

WYRZĄDZA SZKODĘ UBÓSTWIAJĄCYM I UBÓSTWIANYM

Ubóstwianie człowieka jest sprzeczne z wolą Bożą i może jedynie wyrządzić szkodę zarówno tym, którzy oddają taką bałwochwalczą cześć, jak i tym, którzy ją przyjmują. Jakże wielkie rozczarowanie przeżyli Niemcy, którzy ubóstwiali Hitlera, Włosi, którzy ubóstwiali Mussoliniego, a także Rosjanie ubóstwiający Stalina! Kto ubóstwia ludzi i w nich pokłada ufność, ten musi doznać rozczarowania. Tak to przedstawia Słowo Boże. — Ps. 146:3, 4; Izaj. 31:1-3.

Ludzie niesłusznie odbierający cześć podobnie poniosą szkodę przede wszystkim dlatego, że ściągają na siebie niezadowolenie Jehowy. W swoim czasie „oczy wyniosłe człowiecze zniżone będą, a wysokość ludzka nachylona będzie; ale sam Pan [w tekście hebr.: Jehowa] wywyższony będzie dnia onego”. ‚Owym dniem’ jest dzień, w którym Jehowa powstanie, żeby wylać ‚żar swego gniewu’ na wszystkich, którzy współzawodniczą z Nim, aby się wszyscy dowiedzieli, że właśnie On, „którego imię jest Jehowa, [jest] (...) Najwyższym nad całą ziemią”. — Izaj. 2:11, 17; Sof. 3:8, BT; Ps. 83:18 [19], NW.

Nawet już dzisiaj człowiek, który przyjmuje bezkrytyczne uwielbienie, doznaje szkody, uderza mu to bowiem do głowy. Na przykład jeden z tak lubianych i ubóstwianych Beatlesów miał powiedzieć: „Chrystianizm przeminie. Podupadnie i zniknie. Nie muszę chyba tego udowadniać. Mam i będę miał rację. Jesteśmy obecnie bardziej popularni niż Jezus Chrystus; nie wiem, co zniknie wcześniej: rock’n’roll czy chrystianizm. Jezus był w porządku, ale jego uczniowie byli tępi i nieokrzesani”. — Time z 12 sierpnia 1966 r.

Czy jednak ich własna filozofia okazała się lepsza? O jej wartości niech świadczy choćby fakt, że zaczęli zażywać narkotyki, włącznie z LSD, najwidoczniej w celu wypełnienia pustki wywołanej ich stylem życia oraz odbieraniem bałwochwalczej czci od milionów ludzi. Ostatnio zajęli się podobno nawet „spirytualizmem” pod przewodnictwem pewnego joga, który obiecuje, że po dwóch półgodzinnych posiedzeniach poświęconych transcendentalnym medytacjom człowiek „odkryje w sobie boskość” i zdoła rozwiązać wszystkie swoje problemy.a Słowo Boże przestrzega jednak przed wszelkimi formami religii pogańskiej oraz spirytyzmu. — 2 Kor. 6:14-18; Gal. 5:20, 21; Obj. 22:15.

WYSTRZEGANIE SIĘ KULTU STWORZEŃ

O wystrzeganie się sidła, jakim jest ubóstwianie stworzeń, musi najpilniej dbać młodzież chrześcijańska. Wymaga to mocnego postanowienia i potem obstawania „przy swoim”. Obserwując młodzież, z którą się styka, może łatwo dać się ponieść fali podniecenia, namiętności, wręcz histerii i dzikiego zachwytu tych, którzy czczą bohaterów, ubóstwiają stworzenia. Młodociany chrześcijanin niekiedy obawia się przy tym, że „podpadnie”, jeżeli będzie inny, jeżeli nie będzie robił tego, co wszyscy; może go odstraszać myśl, że będzie uchodził za „ciemniaka”. Powinien jednak pamiętać, że Biblia ostrzega przed chodzeniem „powszechnie lubianą drogą”. — Jer. 8:6, NW.

Młody chrześcijanin, który się nie ma na baczności, może łatwo dać się usidlić ubóstwianiu stworzeń przez niesłuszne oddawanie czci jakiemuś człowiekowi za jego bohaterski wyczyn lub wybitne osiągnięcie, choćby na przykład za samotną podróż dookoła świata na pokładzie niewielkiej łodzi. Jeżeli młody człowiek nie jest czujny, szybko dojdzie do tego, że zacznie się poczuwać do swoistej solidarności lub powinowactwa ze swym „bożyszczem”. Staje się wtedy skory do stawania w jego obronie lub do usprawiedliwiania jego rozmaitych wyskoków. Wpada w podniecenie na samą myśl o możliwości osobistego spotkania się ze swym „bohaterem”, chętnie o nim opowiada i często widuje go w swych marzeniach. Może nawet zechce naśladować jego sposób ubierania się lub czesania.

Młodzież chrześcijańska powinna sobie jednak odpowiedzieć na następujące pytania: „Czy ten sławny człowiek jest chrześcijaninem? Czy miłuje Jehowę Boga? Czy żyje zgodnie z Biblią? Czy przestrzega sprawiedliwych zasad, które Bóg wyłuszczył w swoim Słowie?” Jeżeli tak nie jest, to czy oddany Bogu chrześcijanin powinien go podziwiać, naśladować i zasypywać dowodami sympatii? Czyż taki człowiek nie należy do świata, którego chrześcijanom nie wolno miłować? Z całą pewnością! — Jak. 1:27; 4:4; 1 Jana 2:15-17.

Jak można się ustrzec wszelkich objawów kultu stworzeń? Przyswojeniem sobie „myśli Bożych”, poglądu Bożego na takie sprawy, a to przez studiowanie Słowa Bożego, Biblii, oraz podręczników pomocnych przy studiowaniu Biblii, jak między innymi niniejsze czasopismo, Strażnica, i przez unikanie przesadnego podziwiania wybitnych osiągnięć ludzi czy też zachwycania się nimi. Trafnie wyraził to kiedyś pewien poeta:

„Duma bohaterstwa, władzy wspaniałość,

Wszelkie bogactwa i sławy uroki

Jednako czeka nieuchronna żałość,

Bo ścieżki chwały wiodą w grobu mroki”.

Jezus powiedział przy pewnej okazji: „Co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem” (Łuk. 16:15). Po co więc ubóstwiać coś, czym Bóg się brzydzi? Kieruj się myślami Bożymi, które są tak odmienne od myśli ludzkich. Zaskarbiaj sobie łaskę Bożą, bo Jego łaska i serdeczna życzliwość oznacza życie. — Ps. 103:17, 18, NW.

[Przypis]

a „Time” z 22 września 1967 r.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij