Oblubieniec i oblubienica zakładają rodzinę
WYCHOWANIE dzieci daje dużo radości, ale zarazem jest to zadanie bardzo odpowiedzialne. Wymaga czułej troski, ciągłej uwagi, wiele miłości, lecz i stanowczości, wymaga karcenia, dbałości o utrzymanie więzi rodzinnej, przebywania w gronie rodziny i wspólnego korzystania z wypoczynku. Toteż człowiek będący na wojnie nie ma czasu myśleć o założeniu rodziny. W licznych krajach do tego stopnia bierze się pod uwagę te okoliczności, iż mężczyźni obarczeni rodziną bywają zwolnieni od służby wojskowej, chyba że sytuacja kraju staje się nader krytyczna. Z drugiej strony powracający z wojny młody małżonek jest bardzo szczęśliwy, mogąc znowu pobyć ze swą ukochaną żoną, a ona też cieszy się z powrotu męża. Szczęście ich dlatego jest wielkie, że mogą teraz się zabrać do wspólnej pracy, razem urządzać własny dom oraz przystąpić do spełnienia głównego celu małżeństwa, którym jest założenie rodziny. Tak to przecież Bóg przewidział. Wszyscy jesteśmy wdzięczni Bogu, że w ten sposób rzeczy urządził, gdyż dzięki temu i my przyszliśmy na świat.
2 Chcąc nam ułatwić zrozumienie swego zamierzenia, Jehowa Bóg posłużył się właśnie obrazem takiej sytuacji do zilustrowania tego, co postanowił uczynić dla ludzkości. Miłuje rodzinę ludzką i chce, byśmy żyli, nawet nie tylko przez kilka krótkich lat, po większej części wypełnionych troskami i cierpieniami, lecz przez całą wieczność i w warunkach zapewniających trwałe szczęście. W swoim Słowie wielokrotnie wskazuje, że posłał Mesjasza, swego Syna jednorodzonego, Jezusa Chrystusa, aby poprzez niego ludzkość osiągnęła życie. W jaki sposób udostępni nam tu na ziemi te błogosławieństwa, unaocznił za pomocą doprawdy zrozumiałej ilustracji o oblubieńcu i oblubienicy, przystępujących do założenia rodziny.
3 Oblubieńcem jest Jezus Chrystus. (Jana 3:28, 29) Jest on nieśmiertelnym duchem i przebywa w niebie. (1 Piotra 3:18; 1 Tym. 6:14-16) Kto jest jego oblubienicą? Co wiadomo o jej osobie? Otóż Biblia podaje, że jest nią zbór chrześcijański. (Kol. 1:18) Nie chodzi tu więc o jakąś poszczególną niewiastę, lecz o postać zbiorową, zorganizowaną społeczność wybranych ludzi. Oblubienica, która ma poślubić duchowego oblubieńca, musi być osobą duchową i taką też jest, będąc Izraelem Bożym, czyli Izraelem duchowym, złożonym ze spłodzonych z ducha synów Bożych. Ta społeczność oblubienicy bywa również nazwana „małym stadkiem”, któremu Bóg da Królestwo (Łuk. 12:32, NW), a którego członkowie mają być królami i kapłanami u boku Chrystusa. (Obj. 20:4, 6) Zgodnie z określeniem „małe stadko” Biblia podaje, że ich liczba ogranicza się do 144 000. (Obj. 14:1) Oblubieniec i oblubienica należą do rodziny wielkiego Ojca niebiańskiego, Jehowy Boga. Ponieważ społeczność oblubienicy poślubiła syna, więc każdy jej członek nosi wypisane na czole imię Chrystusa, swego Małżonka, jak również imię jego Ojca.
WALKA W OBRONIE OBLUBIENICY I DOBREGO IMIENIA RODZINY
4 A więc Oblubieniec i jego oblubienica przystępują teraz do wychowania takiej rodziny, która byłaby godna sławnego imienia Ojca, Jehowy, której członkowie byliby posłuszni i pieczołowicie dbali o dobre imię rodziny. W interesie tegoż imienia, jak też w obronie swej oblubienicy, Oblubieniec musi najpierw stoczyć pewną walkę, zanim będzie mógł się w pełni napawać pokojem i poświęcić całą uwagę wychowaniu rodziny. Walka ta skierowana jest przeciw wrogom jego Ojca, którymi dowodzi główny nieprzyjaciel Boży, Szatan Diabeł. Za pośrednictwem swych ludzkich narzędzi na ziemi, przeciwnych chrystianizmowi, Szatan usiłował zrujnować oblubienicę, to znaczy skalać ją pod względem moralnym, czyli duchowym, aby się stała niegodną poślubienia niebiańskiego Oblubieńca. Skłania to Oblubieńca do stoczenia bitwy Armagedonu, w której doszczętnie rozbija w proch wszystkich ziemskich wrogów, a potem pokonuje Szatana i jego niegodziwych demonów. O wyniku tej rozprawy powiedziano w Biblii, że pierzchła ziemia i niebo, tak iż więcej nie znaleziono dla nich miejsca. (Obj. 20:11) W ten sposób usunięte zostają wszelkie przeszkody na drodze do pełnego pokoju i nic już nie zagraża oblubienicy. Oblubieniec zapewnia teraz swej oblubienicy jak najbardziej korzystne warunki: „Widziałem niebo nowe i ziemię nową; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.” — Obj. 21:1.
5 Kiedy znikną stare niebiosa Szatana i jego demonów, a z nimi również duch Szatana, czyli duch świata, który wywierał podły wpływ zmierzający do zwrócenia umysłów ludzkich ku niegodziwości, wówczas pełnię władzy zacznie sprawować nowy organ administracyjny, składający się z Jezusa Chrystusa i jego 144 000 pomocniczych królów i kapłanów. Biblia podaje, że ten zarząd ma wykonywać swoje funkcje przez tysiąc lat, i to ułatwia nam ustalenie, kiedy Oblubieniec i jego oblubienica przystąpią do założenia rodziny. (Obj. 20:4) Owa szczęśliwa pora przypadnie na początek tysiącletniego panowania Chrystusa. „Nowa ziemia”, nad którą roztoczy opiekę ten zarząd, to nie nowy glob ziemski krążący po swojej orbicie w przestrzeni kosmicznej, tak samo jak „nowe niebiosa” nie zajmą miejsca niebios Bożych. Chodzi o nowy porządek, który na stałe zastąpi stary, przeżarty zepsuciem system zaprowadzony wśród ludzi przez Szatana, tak jak nowe niebiosa trwale zastąpią stare szatańskie niebo, które wywierało zgubny wpływ na podporządkowany mu ród ludzki. „Nowa ziemia” to całkowicie sprawiedliwa, nowa społeczność ludzka na ziemi. Symboliczne „morze” niespokojnej, buntującej się i bezbożnej ludzkości, z którego kiedyś wystąpiła symboliczna bestia, narzędzie Diabła, nie będzie wtedy już istniało. (Obj. 13:1, 2; Izaj. 57:20) Literalne morza omywające lądy pozostaną na ziemi. Jak jednak powstanie to sprawiedliwe, nowe społeczeństwo? Apostoł Jan ujrzał w swej wizji, jak do tego dojdzie.
NOWE JERUZALEM ZSTĘPUJE NA ZIEMIĘ
6 „I widziałem miasto święte, Jeruzalem nowe, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego.” (Obj. 21:2) Dla Oblubieńca jest to bardzo szczęśliwy okres, czas rozpoczęcia chwalebnego tysiącletniego panowania wraz ze swą oblubienicą. Naturalnie i dla niej jest to czas szczęścia; w związku z tym powiedziano o niej, że jest na tę okazję wspaniale przyozdobiona. Przyrównano ją tutaj do miasta, do Jeruzalem, które za sławnych rządów króla Salomona było miejscem wprost onieśmielająco pięknym, mając przy tym wysoko na wzgórzu Syjon wzniesioną wspaniałą, z daleka widoczną i lśniącą w słońcu świątynię, uświetniającą prawdziwe wielbienie Jehowy Boga. Miasto często przedstawia w Piśmie świętym jakąś organizację. Oblubienica jest właśnie taką zorganizowaną społecznością, którą zespalają w niepodzielną jedność więzy miłości do Oblubieńca i do jego Ojca, Jehowy, i która jest w pełni przysposobiona do czekającej ją służby, ‚przygotowana jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego’, gotowa spełniać polecenia męża. Z radością kierują teraz razem swą uwagę ku ziemi i podejmują zadania nowego rządu, nowej stolicy. Są całkowicie już uzupełnionym nasieniem Abrahama, za którego pośrednictwem miały być „błogosławione (...) wszystkie narody ziemi”. — 1 Mojż. 22:18; Obj. 3:12.
7 Jakże mogą się stać dziećmi Oblubieńca ci, którzy będą wówczas żyli na ziemi, skoro przynajmniej w pewnej mierze mają życie, pochodząc z rodu Adama? Albo kim właściwie są dzieci, z których wtedy powstanie rodzina Oblubieńca i oblubienicy? Otóż ludzie mieszkający wówczas na ziemi będą wprawdzie już żyli, przeżywszy przecież bitwę Armagedonu, ale nie będą doskonali; ciągle jeszcze będą dźwigać dziedzictwo grzechu Adamowego; z czasem mogliby wymrzeć. Armagedon nie zmienił ich organizmów, chociaż rozgromił ich wrogów. Potrzebują więc, żeby im wsączono prawdziwe życie. Zamiast być dziećmi grzesznego Adama, muszą się stać dziećmi „Ojca wieczności”, Jezusa Chrystusa. (Izaj. 9:6) Oznacza to, że oblubienica i Oblubieniec mają do wykonania wiele pracy, gdyż przypada im w udziale zadanie, aby okazać tym ludziom wiele miłości i czułej troski oraz napełnić ich rzeczywistym życiem. Prócz tego są miliony takich ludzi, którzy w ogóle nie żyją. Umarli i przestali istnieć. Należą mimo to do narodów i rodzin ziemi, które mają doznać błogosławieństw od nasienia Abrahamowego, a zatem muszą być przywróceni do życia, muszą ponownie stanąć na tej ziemi, by uzyskać sposobność stania się potomkami oblubienicy i Oblubieńca, stałymi członkami ich rodziny. (1 Mojż. 12:3, NW) Jak Oblubieniec wraz z oblubienicą przeprowadzą to dzieło? Jan zaraz otrzymał na to pytanie odpowiedź w dalszym ciągu tej samej wizji:
RODZINA OBLUBIEŃCA
8 „I usłyszałem donośny głos z tronu, mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi.” (Obj. 21:3) Właśnie w ten sposób się to wszystko dokona! Bóg, wielkie Źródło życia, nie zamieszka osobiście między ludźmi na ziemi, a mówiąc językiem symbolicznym, nie ustawi wśród nich swego namiotu, aby z nimi obcować w bezpośrednim kontakcie; nie mieszkał osobiście nawet wśród członków klasy oblubienicy, gdy byli jeszcze na ziemi. To Jezus Chrystus dla dobra oblubienicy, złożonej ze 144 000 członków, usługiwał w roli Pośrednika między Bogiem a ludźmi. A teraz nadszedł czas, aby również reszta ludzi całkowicie pojednała się z Bogiem. (1 Tym. 2:5, 6; 2 Kor. 5:20) W trakcie dokonywania się tego ich pojednania z Bogiem mieszka On między nimi jedynie przez swe przedstawicielstwo i tak będzie aż do zakończenia tysiąca lat milenijnego panowania. Wówczas już wszyscy posłuszni na ziemi będą przyjęci do rodziny Oblubieńca, ‚Baranka Bożego, który gładzi grzech świata,’ i zostaną im do tego czasu zaszczepione jego sprawiedliwe przymioty. Będą więc przejawiać cechy rodzinne Jezusa Chrystusa, „ostatniego Adama”, a nie upodlające, zdegenerowane cechy swego pierwotnego ojca, „pierwszego człowieka Adama”. (1 Kor. 15:45) Ponieważ wierzą w przelaną krew Baranka Bożego i są posłuszni Chrystusowi jako Ojcu Wieczności, dobrodziejstwa jego doskonałej ofiary oddziałają na nich w kierunku zapewnienia im życia, w przeciwieństwie do odziedziczonego po Adamie grzechu, który się przyczyniał do śmierci. — Jana 1:29, 36; Rzym. 5:12.
9 U starożytnego narodu izraelskiego namiot Przybytku na pustyni posiadał wewnętrzne pomieszczenie zwane Miejscem Najświętszym, w którym Bóg symbolicznie mieszkał pośród swego ludu. Światło pobłyskujące między cherubinami nad arką przymierza oraz obłok unoszący się nad Przybytkiem stanowiły dowód, że Jehowa darzy Izraelitów swą łaskawą uwagą. Pamiętamy zapewne, że złożona ze 144 000 członków klasa oblubienicy jest duchowym domem, duchową świątynią, której kamieniem węgielnym jest Jezus Chrystus; to ona jest miejscem, gdzie Jehowa Bóg zamieszkuje przez swego ducha. (1 Piotra 2:5; Efez. 2:19-22) Podobnie jak mąż jest w istocie rzeczy fundamentem rodziny, tak i Chrystus jest nim dla swej oblubienicy. Z chwilą gdy oboje zstępują z nieba, to znaczy kierują swą uwagę i energię ku ziemi i jej mieszkańcom, tu koncentrując całą swą działalność, Bóg za pośrednictwem tej klasy świątynnej zaczyna przebywać między ludźmi. Stanowi ona ośrodek wielbienia Boga, do którego muszą przyjść wszyscy ludzie, podobnie jak w starożytnym Izraelu ośrodkiem wielbienia był Przybytek (a później świątynia). W ten sposób pojednają się z Bogiem i staną się naprawdę „ludem jego”.
10 Do czego doprowadzi w końcu to stopniowe przybliżanie się ludzi do stanu zupełnego pojednania z Bogiem? Jan donosi: „I otrze [Bóg] wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie, ani smutku, ani krzyku, ani mozołu [bólu, NW] już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.” (Obj. 21:4) Jakże cudowne, pokrzepiające i dodające otuchy będzie to postanowienie, dla ludzi wprost życiodajne! Dzięki przejawianemu posłuszeństwu i w miarę tego, jak Chrystus wraz ze swą oblubienicą będzie miłościwie ich wspierać w czynieniu postępów pod względem duchowym oraz stosować do nich dobrodziejstwa okupu, aby uleczyć ich ciała — będzie stopniowo coraz mniej bólu, coraz mniej powodów do ronienia łez. Dojdzie do tego, że przestaną się powtarzać wypadki śmierci. Odziedziczona po Adamie śmierć nie będzie się dalej rozprzestrzeniać, gdyż i dzieci nie będą się już rodzić. U tych wszystkich, którzy będą żyć na ziemi, z chwilą dojścia do doskonałości ustanie jakiekolwiek oddziaływanie grzechu Adamowego. Śmierć, która ciążyła na ludziach jako dziedzictwo po Adamie, zostanie całkowicie wymazana z istnienia. — Rzym. 5:12, 18, 19.
11 Cmentarze sprawiły niemało smutku wśród ludzkości. Nawet sam widok cmentarza wywołuje w człowieku niepokój. Jednakże Hades, wspólny grób całej ludzkości, również przestanie istnieć, gdy powstaną z grobów wszyscy w nich spoczywający i gdy nikt już nie powróci do grobu na skutek grzechu Adama. Wówczas rzeczywiście sprawdzą się słowa: „Pierwsze rzeczy przeminęły.”
ZAPEWNIENIE TEGO, KTÓRY SKUTECZNIE PRZEPROWADZA SWE ZAMIERZENIE
12 Jehowa wie, że ludziom mieszkającym na ziemi w obecnych warunkach trudno jest sobie nawet wyobrazić taki upragniony stan. Wydaje się on zbyt piękny, aby mógł być prawdziwy, ale czy z drugiej strony aktualna sytuacja pod panowaniem Szatana, wielkiego wroga Bożego, nie wydaje się zbyt zła na to, by mogła być prawdziwa? A czy Słowo Boże nie przepowiedziało doby obecnej? Bóg sam zapewnia nas, że dopilnuje nastania omówionych dobrodziejstw. U Boga kłamstwo jest niemożliwe. (Hebr. 6:18, NW) Jan pisze jednak: „I rzekł ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe.” (Obj. 21:5) Jehowa w wielkiej swej życzliwości i wyrozumiałości daje nam we własnym imieniu jeszcze i to dodatkowe zapewnienie. Jest niezawodnym i prawdziwym Bogiem, a Jego Syn, Oblubieniec, oddał nawet swoje życie, by zapewnić życie drugim. Syn jest nade wszystko zainteresowany tym, by spełnić i urzeczywistnić te obietnice Boże.
13 Istnieje tak wielka pewność, iż zamierzenia Boże się urzeczywistnią, że On sam mówi o sobie: „Opowiadam od początku rzeczy ostatnie, i z dawna to, co się jeszcze nie stało.” Nawet o swoich sługach, Abrahamie, Izaaku i Jakubie — choć byli umarli — mógł powiedzieć, że jest ich Bogiem, a przecież „nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych”. Zanim jeszcze nakazał Janowi spisać całą otrzymaną wizję, rzekł teraz do niego: „stało się”, ponieważ jest rzeczą pewną, że to wszystko nastąpi. — Izaj. 46:10; Mat. 22:32; Obj. 21:6; Rzym. 4:17.
14 Czy wierzysz, że to się stanie? Dla dalszego wykazania, jak to możliwe, że coś, czego jeszcze nie ma, Bóg traktuje jako rzecz już istniejącą, mówi On uspokajająco: „Jam jest alfa i omega, początek i koniec.” W języku greckim, w którym pisał apostoł Jan, alfabet rozpoczyna się literą alfa, natomiast kończy literą omega. A zatem Jehowa tymi słowami zapewnia nas, że będąc Wszechmocnym, który w dodatku sam planuje swe zamierzenia, potrafi rozpoczętą przez siebie sprawę skutecznie doprowadzić do końca. Żadna przeszkoda ani żadne przeciwdziałanie nie skłoni Go do porzucenia niedokończonego dzieła. — Obj. 21:6; 1:8; 22:13.
15 Skoro więc Jego obietnica oparta jest na tak pewnej podstawie, możemy z całą ufnością przyjąć Jego zaproszenie: „Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.” (Obj. 21:6). Psalm 36:9 (10) podaje w odniesieniu do Jehowy: „U ciebie jest Źródło [lub: zdrój] życia.” (NW; Wk; Sz; Goetze; Biblia gdańska) Każde stworzenie ludzkie, pragnące doskonałego, szczęśliwego życia trwającego całą wieczność, będzie musiało zaczerpnąć go z wielkiego Źródła lub Zdroju życia, od Jehowy Boga; to On jest Alfą, od której rozpoczyna się wszystko, co dobre. Żaden spragniony nie może kupić tej udzielającej życia i podtrzymującej je wody za złoto, srebro ani inne rzeczy materialne. Jehowa Bóg daje ją darmo, ale tylko na ustalonych przez siebie warunkach. Dlatego wodę życia trzeba przyjmować z pomocą Jego Syna, Jezusa Chrystusa.
16 Następnie Bóg zwraca się do żyjącego jeszcze na ziemi ostatka 144 000 duchowych dziedziców Bożych, a współdziedziców Jezusa Chrystusa. W ósmej i ostatniej w Objawieniu zachęcie do wierności Jehowa mówi: „Kto zwycięża, odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem.” (Obj. 21:7; 2:7, 11, 17, 26; 3:5, 12, 21) Aby zapewnić sobie niebiańskie dziedzictwo, ostatek 144 000 musi tak samo przezwyciężyć ten zły świat, jak zwyciężył go Jezus Chrystus, naczelny Syn Boży. (Jana 16:33; Obj. 3:21) Członkowie zaręczonej oblubienicy muszą stale pokonywać świat, zachowując niezłomną wierność względem Boga oraz czystość tak duchową, jak i moralną — do czasu, kiedy już bliski kres obecnego złego systemu ogniem wymaże go z istnienia, a oni zwycięsko wkroczą w nowy porządek rzeczy.
NIE WSZYSCY STANĄ SIĘ DZIEĆMI OBLUBIEŃCA
17 Czy wszyscy ludzie żyjący na ziemi staną się automatycznie dziećmi oblubienicy i Oblubieńca, aby w końcu być przyjęci do wielkiej, wieczystej rodziny Jehowy Boga? Nie. O tych, którzy nie zostaną dziećmi Oblubieńca, Jan pisze następnie: „Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.” (Obj. 21:8) Kto się wdaje w takie rzeczy, ten nie jest zwycięzcą świata, gdyż właśnie dopuszcza do siebie sprawy tego świata, uczynki ciała. Spełnia uczynki Adama, grzesznego praojca rodu ludzkiego, i postępuje za przykładem Babilonu Wielkiego, „matki wszetecznic i obrzydliwości ziemi”. Zabójcy, cudzołożnicy i inne niemoralne osoby, jak również ci, którzy naśladują Babilon Wielki w praktykowaniu spirytyzmu, magii i czarów, bałwochwalcy, do których należą również czciciele symbolicznej „bestii” i jej nowożytnego „obrazu”, a także kłamcy, co sobie biorą za wzór Diabła, „ojca kłamstwa” — ci wszyscy nie przezwyciężają świata, toteż zostaną straceni w Armagedonie. Na nowej ziemi wszystkie tego rodzaju rzeczy będą traktowane jako obrzydliwość i ktokolwiek by się nimi zajmował, nie będzie mógł pozostać przy życiu. — Jana 8:44; Obj. 17:5, 6; 18:23, 24.
18 Chociaż zdrój wody życia jest również takim osobom dostępny, odwracają się od niego, nie chcą z niego pić, i dlatego utracą życie. Nie umrą śmiercią Adamową, lecz śmiercią zawinioną przez własny, rozmyślny bunt i swoją podłość. Będzie to wieczna śmierć, druga śmierć, przedstawiona jako „jezioro płonące ogniem i siarką”. (Obj. 21:8) Nie chodzi tu o rzekomy „świadomie przeżywany stan śmierci”, narzucony jakiejś wyimaginowanej nieśmiertelnej duszy, przez całą wieczność męczonej ogniem i siarką. Jest to po prostu śmierć, z której nie ma zmartwychwstania. Nie ma nic takiego, jak klucz do tej drugiej śmierci, chociaż Jezus posiada klucz śmierci Adamowej. (Obj. 1:18) Druga śmierć jest czymś całkowicie odmiennym od śmierci Adamowej, gdyż Smok, pierwotny Wąż, Szatan Diabeł, nigdy nie umarł śmiercią Adamową, niemniej jednak na równi z „bestią” i „fałszywym prorokiem” zostanie wrzucony w „śmierć drugą”, w symboliczne jezioro ognia. Nawet sama śmierć Adamowa i Hades, czyli Szeol, dostają się w „śmierć drugą”. A zatem „jezioro ognia”, symbolizuje wiecznotrwałą zagładę osoby lub rzeczy. To właśnie śmierci Adamowej już więcej nie będzie, ale co innego trzeba powiedzieć o „drugiej śmierci”. Wszyscy, którzy zostaną wrzuceni w drugą śmierć, pozostaną tam na zawsze, bez nadziei na wykupienie.
19 Ani Oblubieniec, ani oblubienica, nie będą opłakiwać śmierci takich ludzi, gdyż będą to jednostki, które przejawiały takiego samego niegodziwego ducha, jak Szatan; nikt nie uroni łzy z powodu ich zniknięcia z oblicza ziemi. Kiedy Oblubieniec wraz z oblubienicą w czasie tysiącletniego panowania zajmą się wychowywaniem rodziny, będą też uczyli swe dzieci, jak mają sobie zbudować najpiękniejsze miejsce zamieszkania, mianowicie raj ziemski; dlatego pod koniec tysiąclecia i też po zniszczeniu niegodnych w „jeziorze ognie” miliardy ludzi tworzyć będą jedną wielką rodzinę, która przez całą wieczność żyć będzie w szczęściu wśród piękna ziemi. (Ps. 37:10, 11; Rzym. 8:21) Zamierzenie Boże związane z błogosławionym związkiem małżeńskim Jego umiłowanego, wiernego Syna zostanie wówczas doprowadzone do chwalebnego końca, gdyż ludzie będą przyjęci do rodzinny niebiańskiego Ojca jako „synowie Boży”. (B-78)