Pytania czytelników
● Jakie znaczenie mają słowa „oracz żeńcę zajmie”, które czytamy w księdze Amosa 9:13?
Nieco jaśniejszy jest ten tekst w przekładzie ks. Wujka (wyd. III); brzmi on następująco: „Oto dni idą, mówi Pan, i spotka oracz żeńca, a tłoczący winne grona siejącego nasienie; i będą sączyć góry słodkością, a wszystkie pagórki uprawione będą.” Starożytny Izrael trudnił się przede wszystkim rolnictwem. Jeżeli oracz miał spotkać żniwiarza, oznaczało to, że plony miały być tak duże, iż nie sposób zdążyć z zebraniem ich do czasu nowego zasiewu. Podobnie miało być z tłoczeniem gron winnych i wysiewem, oczywiście z powodu obfitego winobrania.
Proroctwo to daje się zastosować do pracowników zatrudnionych w utworzonym przez Jehowę raju duchowym, w którym się znajdują świadkowie Jehowy, zebrani w Społeczeństwo Nowego Świata. Wskazuje ono na wielki dobrobyt, jakim cieszą się dzisiaj świadkowie Jehowy zgodnie z proroczą obietnicą, którą Prawo Mojżeszowe wyłuszcza w 3 Mojżeszowej 26:5: „Młocka przeciągnie się u was aż do winobrania, winobranie aż do siewu, będziecie jedli chleb do sytości, będziecie mieszkać bezpiecznie w swoim kraju.” (BT) A dowodem na to, że tak jest istotnie, mogą być choćby sprawozdania roczne, ukazujące się w czasopiśmie „Strażnica”.
● Co miał na myśli Tomasz, gdy według Jana 11:16 (NP) powiedział: „Pójdźmy i my, abyśmy razem z nim pomarli”?
Tuż przed wypowiedzeniem tych słów przez apostoła Tomasza, Jezus Chrystus oznajmił o śmierci Łazarza i rzekł: „Raduję się, żem tam nie był, ze względu na was, bo uwierzycie; lecz pójdźmy do niego.” (Jana 11:15, NP) A wtedy Tomasz oświadczył: „Pójdźmy i my, abyśmy razem z nim pomarli.” Wypowiedział te słowa z myślą o Jezusie, a nie o zmarłym Łazarzu. Mówił tak, bo się spodziewał, że skoro tylko Jezus przybędzie do Betanii w Judei, gdzie się znajdował zmarły Łazarz, zostanie tam niewątpliwie zabity. Tomasz znał mordercze zamiary wrogo usposobionych Żydów. Widać to chociażby z ósmego wiersza tego samego rozdziału: „Rzekli do niego uczniowie: Mistrzu! Dopiero co chcieli cię Żydzi ukamienować, i znowu chcesz tam iść?” (NP) Słowa Tomasza odnosiły się więc do Jezusa — wprawdzie nie do jakiegoś przewidywanego przybicia go do pala przez Rzymian, lecz do ewentualnego poniesienia śmierci z rąk wzburzonego motłochu, to znaczy ukamienowania przez żydowskich przeciwników. Tomasz wobec tego mówił po prostu, że uczniowie powinni pójść razem z Jezusem i u jego boku umrzeć.