BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w72/8 ss. 1-7
  • Słudzy Jehowy są inni

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Słudzy Jehowy są inni
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
  • Śródtytuły
  • Podobne artykuły
  • ŚWIADKOWIE JEHOWY SPRZED POTOPU BYLI INNI
  • PATRIARCHOWIE BYLI INNI
  • PRZYKŁADY PROROKÓW
  • PRZYKŁAD JEZUSA CHRYSTUSA
  • UCZNIOWIE JEZUSA TEŻ BYLI INNI
  • ODMIENNOŚĆ CHRZEŚCIJAN W CZASACH POAPOSTOLSKICH
  • „Tymczasowi osiedleńcy” w niegodziwym świecie
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 2011
  • Jehowa nagradza za wiarę i odwagę
    Artykuły do studium
  • Naśladuj wiarę i posłuszeństwo Noego, Daniela i Hioba
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy (wydanie do studium) — 2018
  • Odważnie chodź drogami Jehowy
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1993
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
w72/8 ss. 1-7

Słudzy Jehowy są inni

„Porzućcie ukształtowanie według tego systemu rzeczy, natomiast przemieńcie się przez przeobrażenie umysłu, abyście sami siebie przekonali o dobrej i pożądanej i doskonałej woli Boga”. — Rzymian 12:2, NW.

1, 2. (a) Jakiej upadłej skłonności serca ludzkiego muszą się wystrzegać chrześcijanie? Dlaczego? (b) Jak dalece myśli i drogi Jehowy różniły się od myśli i dróg Izraela za czasów Izajasza? Dlaczego?

WŚRÓD skłonności niedoskonałego serca, których chrześcijanie muszą się wystrzegać, poczesne miejsce zajmuje pragnienie zdobycia popularności, przypodobania się drugim bez względu na to, kim by byli. Idąc właśnie za tą skłonnością, ogromna większość ludzi dała się schwytać w sidła konformizmu, to znaczy za wszelką cenę dostosowuje się do swego otoczenia, czyli uzależnia się od jego opinii i zachowania. Każdy, kto chciałby się podobać Jehowie Bogu i osiągnąć życie wiecznotrwałe w Jego sprawiedliwych nowych niebiosach lub na nowej ziemi, musi się wystrzegać popadnięcia w taką zależność; nie wolno mu ulegać owemu naciskowi ku ujednoliceniu. Dlaczego? Ponieważ sytuacja odpowiada temu, co Jehowa powiedział do odstępczego ludu żyjącego za dni Jego proroka imieniem Izajasz: „Myśli moje nie są jak myśli wasze ani drogi wasze jak drogi moje, mówi Pan; ale jak wyższe są niebiosa niż ziemia, tak przewyższają drogi moje drogi wasze, a myśli moje — myśli wasze”. — Izaj. 55:8, 9.

2 „Jak wyższe są niebiosa niż ziemia” — jakież to dobitne przeciwstawienie! Można chyba powiedzieć, że nawet trudno o wyobrażenie sobie większej czy bardziej rażącej różnicy. Czemu przypisać należało powstanie tak przepastnej rozbieżności między Jehową a Jego ludem? Odstępstwu, jakiego się ten lud dopuścił, porzucając sprawiedliwe postępowanie, umiłowanie życzliwości i pokorne chodzenie ze swoim Bogiem (Mich. 6:8). Lud ów poszedł w przeciwnym kierunku, to znaczy zaczął się wzorować na okolicznych narodach zarówno pod względem wielbienia, jak i obyczajowości.

3. Jak zaraz na początku dziejów Izraela przejawiła się w tym narodzie skłonność do upodobniania się do otoczenia?

3 Skłonność do naśladowania bezbożnego trybu życia okolicznych ludów przejawiła się już we wczesnym okresie dziejów narodu izraelskiego. Kiedy Mojżesz pewnego razu przez czterdzieści dni zatrzymał się na górze Bożej, Izraelici zdążyli przyswoić sobie kult pogański i pogańskie wyuzdanie (1 Kor. 10:7). Nieco później, zaledwie pomarli Jozue i starsi, „którzy żyli po śmierci Jozuego i którzy oglądali wszystkie dzieła Jahwe [inaczej: Jehowy]”, jakich „dokonał dla Izraelitów”, synowie Izraela „opuścili Jahwe, i służyli Baalowi i Asztarcie” (Sędz. 2:7-13, BT). Natomiast za dni sędziego Samuela ówcześni Izraelici koniecznie chcieli się dostosować do otaczających ich narodów przez ustanowienie nad sobą widzialnego króla: „Abyśmy byli jak inne narody, aby nas sądził nasz król, aby nam przewodził i prowadził nasze wojny”. Jehowa wprawdzie przystał na ich żądanie, wywołało ono jednak u Niego niezadowolenie. — 1 Sam. 8:7, 20, BT; Oz. 13:11.

4, 5. (a) Dlaczego słudzy Jehowy nie mogą się podobać Jemu i jednocześnie być dopasowani do otaczającego świata? (b) Jakiej bardzo stosownej rady udzielił więc chrześcijanom apostoł Paweł?

4 Jakże słudzy Jehowy mogliby się upodabniać do ludzi żyjących wokół nich i mimo to podobać się Jehowie? Czy nie jest prawdą, że od chwili, gdy Adam i Ewa po dopuszczeniu się nieposłuszeństwa zostali wyrzuceni z Edenu — z wyjątkiem niewielu lat po potopie za dni Noego — aż do czasów obecnych „świat cały podlega władzy tego, który jest zły”, Szatana Diabła, „boga tego systemu rzeczy”? Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości! Jakimż więc sidłem dla każdego sługi Jehowy Boga byłoby dostosowywanie się do świata! — 2 Kor. 4:4; 1 Jana 5:19, NW.

5 Dlatego bardzo słuszna jest rada, którą znajdujemy w Liście do Rzymian 12:2: „Porzućcie ukształtowanie według tego systemu rzeczy, natomiast przemieńcie się przez przeobrażenie umysłu, abyście sami siebie przekonali o dobrej i pożądanej, i doskonałej woli Boga” (NW). Te same słowa apostoła Pawła oddano w mniej dosłownych, czyli bardziej swobodnych tłumaczeniach następującymi sposobami: „Niech ten świat nie będzie wam wzorem” (Kow); „nie przypodobywajcie się temu światu” (Gd); „nie wolno wam przyjmować zwyczajów tego świata” (An American Translation); „nie pozwólcie, aby otaczający świat formował was na swoją modłę”. — The New Testament in Modern English.

ŚWIADKOWIE JEHOWY SPRZED POTOPU BYLI INNI

6, 7. Dlaczego słudzy Jehowy nie powinni się wzdragać przed odmiennością? Kto pierwszy dał pod tym względem dobry przykład?

6 Ponieważ sposób postępowania świata ludzkiego od chwili wypędzenia naszych pierwszych rodziców z Edenu aż do naszych czasów odznaczał się bezbożnością, więc z konieczności słudzy Jehowy od początku musieli się różnić od tego świata; musieli być wyraźnie, uderzająco inni niż całe ich otoczenie. Oby dzisiejsi słudzy Jehowy, którzy lękliwie wzdragają się przed wyróżnianiem ze swego otoczenia czy to stylem ubioru, trybem postępowania czy formą wielbienia, wzięli sobie pod uwagę zapisane w Słowie Bożym świadectwo, jakie w tym względzie od samego początku dawali wierni słudzy Jehowy!

7 Zacznijmy od Abla, pierwszego wiernego świadka Jehowy. Nie wiemy, ile ludzi było na ziemi w czasie, gdy odważnie zajął stanowisko po stronie czystego wielbienia Jehowy, ale wiemy, że Adam, Ewa i Kain — jedyni poza nim ludzie wymienieni z imienia w Sprawozdaniu — znajdowali się pod wpływem i w mocy złego, Szatana Diabła. Abel z pewnością poczynał sobie inaczej niż tamtych troje. Miał odwagę się odróżniać, być innym, i właśnie dzięki temu okazał się pierwszym wiernym świadkiem, pierwszym męczennikiem. — 1 Mojż. 4:3-11; Hebr. 11:4; 1 Jana 3:12.

8. Co dowodzi, że Enoch zdecydowanie różnił się od swego otoczenia?

8 Następnym z kolei był Enoch. Bez wątpienia nie starał się on upodabniać do przedpotopowego systemu rzeczy. Skąd możemy być tego tak pewni? Otóż do jego czasów już w znacznym stopniu rozwinęła się na ziemi fałszywa forma wielbienia Boga, za czym przemawia choćby fakt, że od dni Enosa, wnuka Adama, najwidoczniej w sposób nacechowany fałszem i obłudą wzywano imienia Jehowy (1 Mojż. 4:26). Wskazuje na to również okoliczność, iż sam tylko Enoch został wyróżniony jako ten, który „stale chodził z prawdziwym Bogiem” (1 Mojż. 5:22, NW). Twierdzenie, że Enoch wyraźnie odróżniał się od reszty ludzi, znajduje ponadto poparcie w ostrzegawczym proroctwie, które Jehowa Bóg kazał mu ogłosić, a którego treść podaje nam chrześcijański uczeń Juda: „Oto przyszedł Pan z tysiącami świętych swoich, aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za wszystkie ich bezbożne uczynki, których się dopuścili, i za wszystkie bezecne słowa, jakie wypowiedzieli przeciwko niemu bezbożni grzesznicy”. Wydźwięk tego ostrzeżenia upewnia nas w przeświadczeniu, że Enocha otaczali ludzie niezbożni i że z tej racji musiał on odważnie różnić się od nich. — Judy 14, 15.

9. Jak Noe i jego rodzina dowiedli, że byli inni niż współcześni im ludzie?

9 Natchnione sprawozdanie donosi też o Noem wraz z rodziną. Z jednej strony nie możemy kategorycznie orzec, czy Abel i Enoch byli za swoich czasów jedynymi prawdziwymi wielbicielami Boga, gdyż na przykład Abel mógł być żonaty i jego żona mogła podzielać jego wiarę; z drugiej strony jednak Pismo święte nie pozostawia żadnej wątpliwości co do tego, że za życia Noego tylko on ze swą rodziną wielbił prawdziwego Boga, Jehowę. „Tylko Noe był miły Bogu. (...) Noe, człowiek prawy, wyróżniał się nieskazitelnością wśród współczesnych sobie ludzi; w przyjaźni z Bogiem żył Noe”. Takie świadectwo, wystawione mu w czasach, kiedy Jehowa „widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe”, niedwuznacznie wskazuje, iż Noe zdecydowanie różnił się od ówczesnego świata ludzkiego. Jakie szyderstwa musiał znosić razem z rodziną, gdy przystąpił do wznoszenia na suchym lądzie tej ogromnej budowli, przypominającej poniekąd stodołę, w której następnie przygotował pomieszczenia dla siebie, swej rodziny oraz przedstawicieli tych rodzajów zwierząt, jakie żyły w okresie przepowiedzianego potopu! Jakiej odwagi wymagała praca nad tym projektem, trwająca jakieś czterdzieści do pięćdziesięciu lat! Czy więc wyróżniał się spośród ówczesnego świata? Nie może być co do tego wątpliwości! — 1 Mojż. [Rodz.] 6:8, 9, 5, BT.

PATRIARCHOWIE BYLI INNI

10, 11. Jak patriarchowie: Abraham, Izaak i Jakub, wykazali, że się czuli cudzoziemcami i pielgrzymami?

10 Następnie dochodzimy do patriarchów, czyli głów rodzin, bezpośrednich przodków dwunastu szczepów Izraela. Zacznijmy od Abrahama. Jakże uderzająco odróżniał się swoją wiarą w jedynego prawdziwego Boga Jehowę od ludzi przesiąkniętych wszelkiego rodzaju pogańskimi praktykami religijnymi, a zwłaszcza kultem boga księżyca imieniem Sin, który był bogiem miasta Ur. W istocie Ur, rodzinne miasto Abrahama, jako ośrodek religii babilońskiej żywo przypominało dzisiejszą Mekkę albo Rzym. Kiedy Jehowa rozkazał Abrahamowi: „Wyjdź z twej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę”, Abraham jeszcze bardziej odciął się od swego otoczenia. — 1 Mojż. [Rodz.] 12:1-3, BT.

11 Jakież drwiny musiał znosić Abraham, gdy sąsiedzi i znajomi zobaczyli, iż opuszcza Ur, co z pewnością wydawało się im szaleńczym pomysłem! A wcale nie inaczej było też z Izaakiem i Jakubem. Patriarchowie ci „uważali się za gości i pielgrzymów na tej ziemi”. Mogli wrócić do kraju rodzinnego i tam się osiedlić, ale wiedzieli, że nie byłoby to zgodne z wolą Jehowy. Kto z dzisiejszych sług Jehowy dobrze sobie uświadomi, że także jest cudzoziemcem i pielgrzymem w tym systemie rzeczy i wśród należących do niego ludzi, temu łatwiej będzie bezkompromisowo różnić się od świata. — Hebr. 11:8-15, BT.

12. Jakim zachowaniem Józef dał świetny przykład odmienności? Jaką za to otrzymał nagrodę?

12 Przypatrzmy się teraz Józefowi, ulubionemu synowi patriarchy Jakuba. Jakim wspaniałym blaskiem jaśnieje opis jego życia w Piśmie świętym! Kiedy go sprzedano w niewolę i w ten sposób odizolowano od wszelkich kontaktów z prawdziwymi wielbicielami Jehowy, łatwo przecież mógł dostosować swe postępowanie i formę wielbienia do otaczających go zewsząd pogańskich czcicieli, po czym szybko by został ukształtowany według ówczesnego systemu rzeczy. Trzymał się jednak swego czystego wielbienia i zbożnych zasad, dzięki czemu stał się wybitnym przykładem człowieka, który zachował niezłomność pomimo wystawienia na najsilniejsze pokusy. Pozostał nieugięty nawet wtedy, gdy za wierne trwanie przy Jehowie wrzucono go do więzienia. W takim zupełnym osamotnieniu mógł dojść do wniosku, do jakiego dochodziło sporo ludzi przed nim i po nim, i powiedzieć sobie: „Po co to wszystko?” Z kolei w wielbieniu i trybie życia poszedłby za przykładem tych, którzy go otaczali. Ale nie pozwolił sobie na to. Nie dopuścił, by go ukształtował tamten system rzeczy, tylko zachował wierność wobec Jehowy. A jak obficie Jehowa go za to pobłogosławił! Józef został premierem ministrów egipskich i wybawcą całego tego kraju, jak również rodziny swego ojca. — 1 Mojż. 37:1-36; 39:1 do 45:28.

PRZYKŁADY PROROKÓW

13, 14. Jak Mojżesz pokazał, że słudzy Jehowy mają być inni?

13 Wśród wielu dalszych wiernych sług Jehowy Boga, którzy mieli odwagę być odmiennymi, którzy nie dopuścili do ukształtowania swej osobowości na wzór niewiernych ludzi z otoczenia, wymienić trzeba także proroków hebrajskich od Mojżesza aż do czasów Daniela i jeszcze później. Mojżesz dorastał na dworze faraonów i łatwo mógł był dostosować się do tych, w których środowisku się obracał, mógł zapomnieć o swym hebrajskim pochodzeniu i religii, a korzystać w pełni z przyjemności, sławy i władzy, dostępnych mu jako formalnemu synowi córki faraona. Jakież perspektywy rozpościerały się przed nim, skoro go „wdrożono (...) we wszelką mądrość Egipcjan”, tym bardziej, że „był dzielny tak w słowach, jak i w czynach”! — Dzieje 7:22.

14 Ale nie, nie zawahał się przed decyzją, żeby pozostać innym! Jakże jego dotychczasowi znajomi z dworu faraona musieli kiwać głowami, zaskoczeni tym, że przewidywany następca tronu raczej „wolał wespół z ludem Bożym znosić niedolę niż używać krótkotrwałych rozkoszy, jakie grzech dać może”, ponieważ „zniewagi zniesione dla Pomazańca wydały mu się większym bogactwem niż skarby Egiptu” (Hebr. 11:25, 26, Kow). Obrawszy ten sposób postępowania, nie tylko zapewnił sobie dobre imię u Jehowy Boga; ponadto Bóg przecież posłużył się nim do spełnienia potężniejszych dzieł niż to miało miejsce w wypadku jakiegokolwiek innego niedoskonałego człowieka. Niezależnie od tego również późniejsi wierni prorocy, w tym zwłaszcza Izajasz, Jeremiasz i Ezechiel, z odwagą stanęli na wysokości przydzielonego im zadania, które wymagało odróżniania się od otaczających ich odstępczych Izraelitów. — Izaj. 20:3; Jer. 16:2; 7:16; Ezechiela, rozdziały 4 i 5.

15, 16. W jaki sposób Daniel i jego trzej towarzysze wykazali, że się różnią od swego otoczenia?

15 Znamienny jest też przykład Daniela i jego trzech towarzyszy. Jakże łatwo mogliby się dopasować do babilońskiego systemu rzeczy, dając temu wyraz choćby przez jedzenie potraw podawanych na dworze królewskim! Ale oni przeciwnie, nie pozwalali sobie na dostosowywanie się do tych, wśród których im wypadło żyć; mieli odwagę być inni, wyróżniać się jako prawdziwi wielbiciele Jehowy Boga. W związku z tym czytamy w sprawozdaniu: „Daniel [wraz z trzema towarzyszami] postanowił w swym sercu, że nie będzie się kalał potrawami królewskimi ani winem, które król pił, i prosił przełożonego sług dworskich [dopraszał się u przełożonego, NW — a więc nie uspokoił swego sumienia zaledwie jednorazowym przedstawieniem sprawy, ale widocznie prosił kilkakrotnie], żeby się nie musiał tak plamić”. W końcu ten dygnitarz królewski „usłuchał ich w tej sprawie i poddał ich próbie przez dziesięć dni”. A jak wielce Jehowa Bóg pobłogosławił Danielowi i jego trzem towarzyszom za ich odważne stanowisko! Za to, że nic sobie nie robili z drwin i pogardy ze strony otoczenia, nie rozumiejącego, dlaczego nie jedzą wyszukanych potraw królewskich, przedkładając nad nie proste dania z jarzyn (przyrządzone bez tłuszczu, krwi i tym podobnych dodatków), w końcu okazało się po upływie trzyletniego okresu szkolenia, iż są zarówno zdrowsi, jak i mądrzejsi od wszystkich innych uczestników! — Daniela, rozdział 1, BT.

16 A czy trzej towarzysze Daniela nie odróżnili się ponownie, nie okazali się inni, gdy odmówili złożenia pokłonu posągowi, który król Nabuchodonozor wzniósł na równinie Dura? Ileż tysięcy oczu ludzi wszelkiego stanu musiało się skierować na nich, gdy Nabuchodonozor wezwał ich przed siebie z powodu uchylenia się od pokłonu przed tym posągiem! Podobnie było w wypadku, gdy rywalom Daniela udało się doprowadzić do wydania ustawy, dzięki której spodziewali się usunąć go z drogi. Daniel przecież nie musiał wtedy trzy razy dziennie modlić się przy otwartym oknie, zwrócony w kierunku Jeruzalem, i w ten sposób pokazywać wszystkim ludziom, jak bardzo się różni od innych, nieprawdaż? Mógł się modlić do Boga potajemnie. Nie chciał jednak wywołać u nikogo wrażenia, że choćby powierzchownie stosuje się do zarządzenia królewskiego, skierowanego bezpośrednio przeciw Bogu. A jak szczodrze Jehowa nagrodził go i jego trzech towarzyszy za odważne zajęcie odmiennego stanowiska, sprawiając ich cudowne uratowanie i wynosząc ich na wysokie urzędy! — Daniela, rozdziały 3 i 6.

PRZYKŁAD JEZUSA CHRYSTUSA

17-19. Jakie fakty z życia Jezusa dowodzą, że nie wahał się on być inny?

17 Przyjście Mesjasza, to jest Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, nie uwolniło sług Jehowy od potrzeby odważnego różnienia się od innych. Przybył on do ludu będącego własnością Jehowy i związanego z Nim przymierzem, do ludu, który znał Słowo i prawa Boże, miał ustanowione przez Niego kapłaństwo oraz który skorzystał z dobrodziejstw przygotowawczej działalności Jana Chrzciciela. Jakimż jednak przeciwieństwem przywódców tego ludu był Jezus i jak swoim postępowaniem odcinał się od ich zwyczajów i praktyk religijnych! Daleki od wdawania się w kompromisy lub umniejszania sprzeczności między „młodym winem” jego sposobu wielbienia a „starymi bukłakami” tradycyjnego judaizmu, śmiało przed wszystkimi uwydatniał istniejące różnice. — Mat. 9:14-17, Wk.

18 Z jednej strony Jezus wyróżniał się przez swoją metodę nauczania, gdyż uczył z autorytetem, oraz przez to, że bez skrępowania przestawał z pospolitymi ludźmi (Mat. 7:29; 9:11). Z drugiej strony jednak wyraźnie rzucała się w oczy całkiem odmienna treść jego nauk. Jakże dobitnie jego własne słowa świadczą o tym, że nie starał się przypodobywać ludziom, że nie zabiegał o popularność u władców ani u podwładnych, chociaż cuda, jakie czynił, sprawiły, iż stał się najgłośniejszą postacią w narodzie, do tego stopnia, że jego nieprzyjaciele się skarżyli: „Oto cały świat poszedł za nim” (Jana 12:19). Śmiało mówił: „Słyszeliście, iż powiedziano (...) A Ja wam powiadam (...)” (Mat. 5:27-48). „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję”. „Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie”. „Zaprawdę powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest”. Wyglądało na to, jakby umyślnie chciał wstrząsnąć słuchaczami. Nie był kaznodzieją łechtającym uszy! — Jana 2:19; 6:53; 8:58.

19 Nawet własnych uczniów zdumiewała niekiedy jego otwartość, toteż przy pewnej okazji powiedzieli: „Wiesz, że faryzeusze, usłyszawszy to słowo, zgorszyli się?” A skoro faryzeusze się gorszyli, gdy Jezus im powiedział, iż przez swe tradycje unieważniają Słowo Boże, to jak musieli zareagować, gdy ostro ich skarcił, nazywając obłudnikami, wężami, potomstwem żmij i synami samego Szatana Diabła! Jezus ani na moment nie wzdragał się przed podkreślaniem swej odmienności przez to wszystko, co mówił. Nie wzbraniał się też od wyodrębnienia swej osoby przez czyny, czego dał dowód, dwukrotnie wypędzając chciwych przekupniów ze świątyni swego Ojca. — Mat. 15:12; 23:13-39; Marka 11:15-18; Jana 2:13-17; 8:44.

UCZNIOWIE JEZUSA TEŻ BYLI INNI

20, 21. Jak apostołowie Jezusa i pierwsi jego uczniowie potwierdzali, że różnią się od swego otoczenia?

20 Skoro uczniowie Jezusa wzorowali się na nim i w ten sam sposób wielbili tego samego Boga, to nie można się spodziewać niczego innego jak tylko tego, że nie mniej niż Jezus różnili się od swych rodaków, to jest Żydów. Zarówno niezwykła wieść głoszona przez nich, że Jezus z Nazaretu był z dawna oczekiwanym Mesjaszem i że Jehowa Bóg wzbudził go z martwych, jak i sposób głoszenia, niewątpliwie bardzo wyróżniały ich spośród reszty. Kiedy przeciwnicy zauważyli nieustraszoność Piotra i jego towarzyszy w dawaniu świadectwa o Jezusie Chrystusie, wtedy „wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, zdumiewali się” — tak, dziwili się, dlaczego do tego stopnia różnią się od zwykłych, nieuczonych rybaków. „I poznali, że to oni byli z Jezusem”. — Dzieje 4:13, NDb.

21 Spośród pierwszych uczniów i apostołów Jezusa stosunkowo najwięcej wiemy o apostole Pawle: był „obrzezany dnia ósmego, z rodu izraelskiego, z pokolenia Beniaminowego, Hebrajczyk z Hebrajczyków”, a „co do zakonu [sumienny, wręcz fanatyczny] faryzeusz”. Jakże bardzo apostoł Paweł musiał się oddalić od wszystkich swych dawnych przyjaciół, gdy już został chrześcijaninem! Tak bardzo różnił się odtąd od innych, że Żydzi w Tesalonice wysunęli przeciw niemu i jego współpracownikom zarzut, iż „uczynili zamęt w całym świecie”. Nic więc dziwnego, że gdy Paweł wygłaszał przed królem Agrypą II mowę obrończą, namiestnik Festus wykrzyknął: „Szalejesz, Pawle! Wielka uczoność przywodzi cię do szaleństwa”. Apostoł Paweł nie tylko uczył innych chrześcijan, aby się nie dostosowywali do przemijającego systemu rzeczy, ale sam też żył według tego, czego nauczał. — Filip. 3:5, 6; Dzieje 17:6; 26:24; Rzym. 12:2.

ODMIENNOŚĆ CHRZEŚCIJAN W CZASACH POAPOSTOLSKICH

22-25. Czym chrześcijanie w czasach poapostolskich wyróżniali się: (a) pod względem swej religii? (b) pod względem swego stosunku do Cezara? (c) pod względem moralności? (d) w miłości wzajemnej?

22 Co prawda wkrótce po śmierci apostołów, „kiedy ludzie spali”, nieprzyjaciel Szatan Diabeł postarał się nasiać kąkolu między pszenicę, niemniej jednak niwa pszeniczna nie od razu przeobraziła się w zachwaszczony ugór (Mat. 13:25). W związku z tym historycy kościoła wczesnochrześcijańskiego podają, że w tamtych pierwszych wiekach chrześcijanie nadal różnili się wyraźnie od otaczających ich ludzi. Odmienność ta była widoczna co najmniej pod czterema względami. Po pierwsze, różnili się od całej reszty ludności w kwestii religii. Nie tylko mieli inne wierzenia i inną formę wielbienia, ale prócz tego nikt poza nimi nie twierdził, iż poznał jedyną prawdziwą religię, a wszystkie pozostałe są fałszem. Wysuwanie takiego twierdzenia wymagało odwagi. Jeden z historyków kościelnych tak o tym pisze: „Zdaniem chrześcijanina absolutnie niedopuszczalne było stawianie jego Boga na równi z Izydą, Mitrą czy Augustem”. Cesarze rzymscy byli tolerancyjni wobec rozmaitych religii, ale nie pobłażali tej, która uczyła, „że bogowie Rzymu i wszystkich innych religii są jednakowo fałszywi, i która starała się pozyskać dla tej idei całą ludzkość”.

23 Tamci pierwsi chrześcijanie wyróżniali się też swoim stosunkiem do pozostałych części składowych ówczesnego systemu rzeczy. Z jednej strony uchylali się od piastowania oficjalnych urzędów i służenia w wojsku Cezara, a z drugiej porzucali usposobienie materialistyczne. Bogactwa materialne nie były już celem ich wysiłków, lecz tylko środkiem mogącym służyć popieraniu ich działalności kaznodziejskiej.

24 Pierwotni chrześcijanie podobnie wyróżniali się swoimi obyczajami. W ówczesnej cywilizacji grecko-rzymskiej ogromnie rozpowszechniona była wszelkiego rodzaju niemoralność; wyuzdanie cielesne stanowiło nawet składnik obowiązującego kultu i na każdym kroku spotykało się zboczenia płciowe, na przykład homoseksualizm. Historycy donoszą, jak bardzo pierwsi chrześcijanie różnili się od otoczenia również pod tym względem: „Mamy dowody świadczące o ich czystym trybie życia, nienagannej moralności, odpowiedniej postawie obywatelskiej i chrześcijańskiej przyzwoitości”.

25 A w końcu ci pierwsi chrześcijanie odróżniali się przez przejawianie niesamolubnej miłości wzajemnej, jaka zresztą miała ich cechować według słów Jezusa: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie”. — Jana 13:34, 35.

26. Co okazuje się faktem oczywistym w odniesieniu do sług Jehowy od Abla aż do czasów poapostolskich? Co można powiedzieć o naszych czasach?

26 Nie jesteśmy więc bynajmniej zdani na domysły. Opisy zarówno natchnione, jak i inne, poświadczają niedwuznacznie, że od czasów Abla aż do pierwszych stuleci czasów poapostolskich słudzy Jehowy różnili się od swego otoczenia. A jak jest w naszych czasach? Czy to samo obowiązuje nadal? Oczywiście, a przekonamy się o tym w następnym artykule.

[Ilustracja na stronie 5]

Daniel i jego trzej towarzysze mieli dość odwagi, żeby się wyróżniać

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij