BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w72/6 ss. 23-24
  • Pytania czytelników

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Pytania czytelników
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
  • Podobne artykuły
  • Kształcenie się w określonym celu
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1992
  • Pytania czytelników
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1977
  • Czy moje dziecko powinno chodzić do szkoły?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 2003
  • Wykształcenie — ile kosztuje, co daje?
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1983
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
w72/6 ss. 23-24

Pytania czytelników

● Z powodu wzrostu przestępczości, szerzenia się niemoralności, usposobienia nacjonalistycznego i tak dalej młodzi chrześcijanie napotykają w szkołach wiele trudnych problemów. Czy wobec tego należałoby przerwać naukę po zadośćuczynieniu obowiązkowi szkolnemu i przeznaczyć więcej czasu na służbę kaznodziejską, czy lepiej dążyć do zdobycia pełnego wykształcenia? — D.B.

Zwyczaje i przepisy prawne dotyczące pobierania nauki są różne, zależnie od kraju. W niektórych państwach wszystkie dzieci obowiązuje ustalony zakres wykształcenia i nie ma tam żadnej albo prawie żadnej możliwości wcześniejszego przerwania nauki. W innych krajach przymusowi podlega tylko okres paru lat lub wcale nie ma obowiązku szkolnego, w związku z czym zdobywanie wykształcenia jest w całości albo w przeważającej mierze pozostawione uznaniu poszczególnego obywatela, który się do tego ustosunkowuje w zależności od posiadanych warunków.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej uczeń zazwyczaj chodzi siedem lub osiem lat (w poszczególnych stanach są różne przepisy) do szkoły podstawowej, a następnie przeciętnie przez cztery lata do szkoły średniej. Ustawodawstwo większości stanów orzeka, że młody człowiek musi chodzić do szkoły średniej, aż ją ukończy, albo do osiągnięcia wieku szesnastu lat. Chociaż za zgodą rodziców można opuścić szkołę w wieku lat szesnastu, to jednak większość młodzieży pozostaje w niej aż do ukończenia nauki w wieku około osiemnastu lat. Poniższe omówienie będzie dotyczyć głównie Stanów Zjednoczonych, gdyż stamtąd czytelnik nadesłał pytanie, ale przypuszczamy, że wiele przedstawionych argumentów i zasad znajdzie też w jakiejś mierze zastosowanie w innych krajach.

Odpowiednia wiedza i wykształcenie ma ogromną wartość. Chrześcijańscy rodzice są zainteresowani wykształceniem swych dzieci. Zgodnie z zaleceniami Bożymi osobiście nauczają i zaprawiają swe potomstwo w wielu dziedzinach, jak na przykład znajomość Biblii, prawdziwe wielbienie Boga, obowiązki domowe i właściwe sprawowanie (Efez. 6:4; Prz. 22:6). Teokratyczna Szkoła Służby Kaznodziejskiej i inne zebrania urządzane w każdym zborze świadków Jehowy stanowią bezcenną pomoc dla młodych chrześcijan, rozwijając ich talenty i ogólną lotność umysłu, czym często górują nad rówieśnikami. Mimo wszystko tam, gdzie można korzystać ze szkół publicznych, większość chrześcijańskich rodziców dąży do tego, aby ich dzieci zdobyły rozsądną miarę wykształcenia świeckiego, wychodząc z założenia, że umiejętność dobrego czytania i pisania oraz wiadomości z zakresu takich przedmiotów, jak geografia i historia, mogą im jako chrześcijańskim kaznodziejom być użyteczne. Pewne świeckie wykształcenie i przygotowanie zawodowe może je także przysposobić do pracy zarobkowej, co im się przyda, gdy będą musiały utrzymywać same siebie i swe rodziny. — 1 Tym. 5:8.

Ktoś mógłby jednak zapytać: Ale jak długo dziecko powinno chodzić do szkoły? — Decyzja w tej sprawie należy do rodziców (Prz. 6:20; 23:22; Efez. 5:22-24). Jeżeli prawo krajowe określa, do ilu lat nauka jest obowiązkowa, to chrześcijanie wiedzą, że „powinni podporządkować się zwierzchnim władzom” (Tyt. 3:1, BT). Natomiast po zadośćuczynieniu ustawowemu minimum rodzice muszą rozstrzygnąć, co dziecko będzie dalej robiło. Być może choroba w rodzinie lub ciężkie warunki materialne wymagają, żeby młodzieniec czy dziewczyna podjęli pracę zarobkową. Z drugiej strony rodzice mogą skierować nieletniego jeszcze na rok lub dwa do szkoły, aby ją ukończył i otrzymał dyplom, zgodnie ze zwyczajem panującym w danym kraju. Rodzice mogą przedyskutować tę sprawę z młodymi, ale decydujący głos Biblia przyznaje rodzicom, a szczególnie ojcu, i małoletni chrześcijanin powinien się temu podporządkować. — Kol. 3:18, 20.

Jak wynika z zapytania, wielu chrześcijan zdaje sobie sprawę, iż w niejednej szkole panuje prawo pięści, w szybkim tempie szerzy się niemoralność i używanie narkotyków, natomiast brak jest poszanowania autorytetów. Czy ta sytuacja przemawia za zabraniem młodego człowieka ze szkoły, skoro tylko staje się to możliwe z punktu widzenia prawa? Znaleźli się rodzice, którzy uznali, że tak, i zgodnie z tym postąpili. Nie można ich za to krytykować. Drudzy przenieśli swe dzieci do innej szkoły, gdzie dane problemy jeszcze nie były tak nabrzmiałe. Musimy jednak liczyć się z faktem, że warunki na świecie wszędzie się pogarszają. Jedynym sposobem całkowitego uniknięcia tego wszystkiego byłoby wyniesienie się ze świata, ale nie mamy takiej możliwości (1 Kor. 5:10). Czy opuszczenie szkoły i podjęcie pracy zarobkowej całkowicie wyeliminuje problemy? Prawdopodobnie nie. Współpracownicy świeccy mogą być znacznie bardziej biegli i doświadczeni w wystawianiu na pokusę niż koledzy w szkole. Z pewnego doniesienia z Kanady wynika, że dwie trzecie wszystkich pracowników to ludzie z gruntu nieuczciwi albo tacy, którzy dopuszczają się nieuczciwości, gdy się ku temu nadarza dobra okazja. Badania przeprowadzone w Ameryce wykazują, że trzy na każde cztery zakłady zatrudniające po pięćdziesiąt lub więcej pracowników muszą się liczyć z problemem nadużywania narkotyków. W tej sytuacji wszyscy chrześcijanie — czy to w szkole, czy też poza nią — muszą dokładać starań, aby zachować czystość moralną i unikać uwikłania się w sytuacje, w których dochodzi do stosowania bezprawia; muszą dbać o pozostanie duchowo silnymi.

Wiele młodych osób napisało do nas, dając w listach wyraz godnemu pochwały pragnieniu rozszerzenia zakresu swej działalności kaznodziejskiej w ostatnich dniach przemijającego systemu rzeczy (2 Tym. 3:1; 4:5; 1 Tym. 4:16). Niektóre wyraziły zdanie, że mogłyby wprowadzić ten zamiar w życie, gdyby porzuciły szkołę i wstąpiły do pełnoczasowej służby pionierskiej. Dobrze by było, gdyby takie osoby poważnie rozważyły następujące kwestie: Czy rzeczywiście chodzi im o większy udział w służbie kaznodziejskiej? Czy konsekwentnie dawały dowody, że jest to ich szczerym, gorącym pragnieniem, i udzielały się w służbie kaznodziejskiej przy każdej sposobności, włącznie z okresami świąt i wakacji, kiedy to mogły pełnić służbę pionierów wakacyjnych? Młody chrześcijanin ma w szkole zasadniczo nietknięte pole pracy, na którym może świadczyć o Biblii, ponieważ kiedy świadkowie Jehowy w swej działalności od drzwi do drzwi napotykają młodego człowieka, pytają zazwyczaj o rodziców, i jeśli ci są w domu — z nimi rozpoczynają rozmowę. Czy więc regularnie i gorliwie świadczysz o Bogu kolegom szkolnym, w miarę swych możliwości rozszerzając w ten sposób zakres swojej służby? Decyzja w sprawie tego, czy pozostaniesz w szkole, zależy od twoich rodziców, a zwłaszcza od ojca, ale bez względu na to, jaka ona będzie, możesz postępować zgodnie ze swym pragnieniem, aby mówić o Bogu przy każdej sposobności.

Młodość jest stosowną porą do służenia Jehowie (Kazn. 12:1). Jest to na ogół także okres uczenia się tego, co bywa potrzebne w życiu człowieka dorosłego. U Żydów istniał zwyczaj, żeby każdy chłopiec uczył się zawodu, czyli jakiegoś praktycznego zajęcia, nawet jeśli miał się w przyszłości poświęcić studiowaniu Prawa. Żydzi wychodzili z założenia, że kto nie uczy dziecka zawodu, ten chowa je na złodzieja. Na przykład Saul z Tarsu potrafił wyrabiać namioty, mimo że nim został chrześcijaninem, zdobywał wykształcenie „u stóp Gamaliela” (Dzieje 18:3; 22:3). Dzisiaj w szkołach publicznych często wprowadza się uczniów w początki zawodu lub zajęcia mogącego zapewnić utrzymanie, czy to będzie stolarstwo, księgowość, instalatorstwo, pisanie na maszynie, drukowanie, spawanie, czy jakaś inna specjalność.

Ktoś mógłby jednak pomyśleć: Ale i tak nie odpowiedzieliście wyraźnie, czy moje dziecko powinno uzupełnić swe wykształcenie w szkole. — Słusznie, ponieważ nie czujemy się do tego upoważnieni; nie chcemy nawet zalecać porzucenia bądź kontynuowania nauki w szkole. Poszczególnym rodzicom Bóg dał pełnomocnictwo do kierowania dziećmi w takich rzeczach, a my nie możemy lekceważyć tego pełnomocnictwa. Sprawa jest poważna i rodzice powinni ją poruszyć w modlitwach oraz starannie przemyśleć (Filip. 4:6). Potem sami będą musieli zadecydować, co zrobić z dziećmi.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij