BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w72/14 ss. 16-18
  • Wdzięczność za ochronę Jehowy

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Wdzięczność za ochronę Jehowy
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
  • Śródtytuły
  • Podobne artykuły
  • TRUDNA DECYZJA
  • POLEGANIE NA JEHOWIE
  • Kamica nerkowa — leczenie prastarej choroby
    Przebudźcie się! — 1993
  • Operacja nerki bez transfuzji krwi
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1965
  • „To nie będzie trwać wiecznie” — moje życie z chorobą nerek
    Przebudźcie się! — 1996
  • Twoje nerki — filtr podtrzymujący życie
    Przebudźcie się! — 1997
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
w72/14 ss. 16-18

Wdzięczność za ochronę Jehowy

Poniższy list pochodzi od kilkunastoletniego chłopca, który wykazał poszanowanie dla prawa Bożego co do krwi

Drogi Dawidzie!

Po raz pierwszy mogę Ci donieść, że czuję się dobrze. Zakończył się właśnie sześciomiesięczny okres, który przebyłem pod kontrolą zespołu lekarzy specjalistów urologów tutejszego, kalifornijskiego szpitala. Patrząc teraz wstecz na wszystkie moje przeżycia, cieszę się, że przez cały ten czas byłem pod bezpieczną ochroną Jehowy.

W pierwszych siedmiu tygodniach poddano mnie całej serii badań. Wykazały one, że mam wadę wrodzoną prawej nerki — zwężoną tętnicę. Okazało się przy tym, iż chodzi o najważniejszą tętnicę, zasilającą całą nerkę. Normalnie grubości ołówka, u mnie raczej przypominała zwykłą szpilkę.

Stwórca zaopatrzył nerki we wspaniały mechanizm, który w różnych sytuacjach zapewnia przepływ wymaganej ilości krwi. Nerka mianowicie wydziela silnie działający hormon zwany adrenaliną, i to we właściwych proporcjach, zwiększając albo redukując strumień krwi. Wszystko to odbywa się jednak tak sprawnie, że nawet sobie nie uświadamiamy tych przystosowań. Jednakże w pewnych okolicznościach mechanizm ten może się rozregulować; może wtedy wystąpić objaw nadczynności. Na przykład moja prawa nerka produkowała niezwykłą ilość adrenaliny, aż trzykrotnie większą od przeciętnej, wskutek czego ciśnienie krwi dochodziło u mnie do wysokości 200/160. Normalne ciśnienie w moim wieku powinno wynosić 120/70.

Zażywane lekarstwa nie doprowadziły do spadku ciśnienia. W rzeczywistości ciśnienie stale się podnosiło, co bardzo ujemnie odbiło się na wzroku i z konieczności zacząłem nosić okulary. Jedno z przepisanych mi lekarstw nader szkodliwie podziałało na moją pamięć. Inne sprawiło, że stałem się niezdolny w ogóle do niczego. Musiałem opuścić szkołę. Funkcje mego organizmu zostały ogromnie przyspieszone; spałem głębokim snem do szesnastu godzin dziennie, a po przebudzeniu miewałem często silne bóle głowy. Trzy do czterech razy na dobę mocno krwawiłem z nosa. Wyczerpanie i wysokie dawki lekarstw wprawiły mnie w uporczywą apatię.

TRUDNA DECYZJA

Jakie takie nadzieje rokowała jedynie jeszcze operacja chirurgiczna. Ordynator oddziału urologicznego dał mi do wyboru: Albo spróbuje naprawić tętnicę i uratuje połowę nerki, stosując kilka transfuzji krwi, albo usunie całą nerkę bez uciekania się do transfuzji. W wypadku operowania tętnicy mogłyby wystąpić krwotoki pooperacyjne, powodując duży upływ krwi. Z drugiej strony mógłbym też żyć spokojnie z jedną zdrową nerką. Wybrałem usunięcie nerki.

W dzień poprzedzający operację przyszedł do mnie lekarz, pod którego kierunkiem dokonywano przeszczepów nerki, i zapytał, czy bym się zgodził odstąpić przewidzianą do wycięcia nerkę młodemu pacjentowi cierpiącemu na całkowitą niewydolność nerki. Uważał, że chociaż tętnica prowadząca do mojej nerki nie działała, to jednak sama nerka jest w dobrym stanie. Lekarzowi temu bardzo zależało na mojej nerce, ale mu wyjaśniłem, że jako świadek Jehowy muszę się trzymać tego, co w tej sprawie ustala prawo Boże. Powiedziałem, że otrzyma otwartą i wyczerpującą odpowiedź na swoją prośbę, gdy co do tego naradzimy się w gronie rodziny w oparciu o Słowo Boże.

Nieco później, jeszcze tego samego dnia, poinformowaliśmy go o naszym biblijnym stanowisku w kwestii poszanowania ciała ludzkiego i posługiwania się nim oraz przytoczyliśmy odpowiednie wersety ze Słowa Bożego. Lekarz zapytał mnie, czy nie obawiam się wyrzutów sumienia po odmówieniu nerki jego młodemu pacjentowi. W odpowiedzi wykazałem, że nie mam prawa rozporządzać swoją nerką, i że musi ona być używana w harmonii z wolą Tego, który ją stworzył. Lekarz zmuszony był przyznać, iż nawet dysponując tą nerką, nie mógłby gwarantować swemu pacjentowi długiego życia. Nadmieniłem, że przyszłe życie poprzez obiecane zmartwychwstanie uzależnione jest i dla mnie, i dla tego młodego pacjenta od posłuszeństwa względem zasad Bożych, wyłuszczonych w Piśmie świętym.

POLEGANIE NA JEHOWIE

Następnie odwiedził mnie anestezjolog. Jak się zorientowałem, w tym szpitalu anestezjolog cieszy się spornym autorytetem. Może zarządzić transfuzję krwi bez uwzględnienia jakiegokolwiek porozumienia między pacjentem a chirurgiem. Przedstawił mi do podpisania formularz z notatką, w której stwierdzał, że moje przekonania religijne bardzo ograniczają jego możliwości działania i według jego zdania stwarzam poważne ryzyko dla powodzenia operacji. Chciał się uwolnić od wszelkiej odpowiedzialności na wypadek mojej śmierci. Było już późno i nie mogłem otrzymać żadnej wskazówki od rodziców. W cichej modlitwie szukałem oparcia u Jehowy, prosząc o Jego opiekę w krytycznej chwili. Podpisałem oświadczenie lekarza.

Miał mi ogromnie za złe, że stawiam go niżej od Boga, i nie powstrzymał się od tego, by wzburzenie przeszkodziło mu w wykonywaniu zwykłych czynności. Czekając za drzwiami sali operacyjnej, słyszałem, jak przekonywał kolegów, żeby się przeciwstawili memu chirurgowi. Zwróciłem się ponownie o pomoc do Jehowy. Wtedy nadszedł chirurg. Jak się zachowa? Stanowczo odmówił naruszenia zawartego ze mną porozumienia i oświadczył, że nikt nie ma prawa krytykować mnie czy kogokolwiek innego za mocne przekonania religijne.

Anestezjolog niechętnie zgodził się wykonywać swe obowiązki. Przygotowując mnie do operacji, postępował ze mną dość szorstko, wręcz po grubiańsku. Zaczął się mylić w wykonywaniu prostych zadań. Wpadał w coraz większą złość i robił już rażące błędy. W końcu po siedmiu poważnych uchybieniach w procedurze przygotowawczej, nadzorujący profesor anestezjologii sam przejął jego funkcje.

Sukces operacji był zaskakujący. Okazało się, że już w dwie minuty od usunięcia nerki ciśnienie zaczęło opadać, aż doszło do normalnego poziomu. Opuściłem szpital, ale musiałem tam powrócić, gdy stwierdzono, że ciśnienie ponownie niebezpiecznie wzrasta. Po siedmiu dniach zacząłem się czuć lepiej. Widocznie była to reakcja pooperacyjna, gdyż organizm po tak obfitym poprzednio zaopatrzeniu w adrenalinę musiał się dopiero dostosować do nowej sytuacji. Obecnie, gdy już to wszystko minęło, czuję się tak dobrze, jak nigdy w życiu.

Po wyzdrowieniu musiałem się wiele rzeczy uczyć od nowa. Wydaje się, że w okresie ostatnich trzech lat najbardziej nadwyrężona została moja pamięć. Ale jakimż przywilejem jest dla mnie przywrócenie normalnych funkcji i jak szczęśliwy jestem, że Jehowa ochraniał mnie w tym tak ciężkim doświadczeniu! Mam nadzieję, iż uda mi się odpowiednio ułożyć swoje sprawy i zostać pełnoczasowym głosicielem obiecanego Królestwa Bożego, które przyniesie zdrowie i pokój wszystkim pokładającym ufność w Jehowie.

Połączony z Tobą, drogi współświadku, w wysławianiu Jehowy,

Twój D.B.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij