Nigdy nie jest za późno na zmianę
DWA LATA temu siedemdziesięcioletni kaznodzieja ze Szwecji otrzymał zaproszenie do 39 klasy Biblijnej Szkoły Galaad, prowadzonej przez Towarzystwo Strażnica. Nie pomyślał, że jest za stary na poddanie się dziesięciomiesięcznemu intensywnemu zaprawianiu w służbie kaznodziejskiej, lecz ucieszył się ogromnie z tej perspektywy. W napięciu przygotowywał się do udziału w tym zaawansowanym szkoleniu, mimo że wiele wiadomości, które miał poznać, mogło wymagać przeprowadzenia zmian w jego dotychczasowym sposobie postępowania w tej czy innej sprawie.
Właśnie ta chęć podejmowania czegoś nowego, wprowadzania w razie potrzeby zmian i poprawek, przyczynia się u starszych osób do tego, że pozostają aktywne i pełne werwy. Nie ma potrzeby, żeby z racji samego tylko podeszłego wieku czuć się związanym pewnymi dawniej przyjętymi poglądami i zwyczajami. Kiedy długo pielęgnowane przeświadczenie okazuje się mylnym, wtedy nie można się zrzekać odpowiedzialności, jaką niesie z sobą nowa wiadomość, przez usprawiedliwianie się słowami: „Jestem już za stary, żeby się zmienić.” Dopóki się żyje, nigdy nie jest za późno na zmianę swego sposobu postępowania.
Kto nadal obstaje przy naukach religijnych pozostających w sprzeczności ze Słowem Bożym, Biblią, ten nie podoba się Bogu. A zatem starsza osoba, która się dowiaduje, że jej wierzenia nie mają oparcia w Piśmie świętym, staje przed trudną decyzją. Co powinna wtedy uczynić? Czy sprosta wymaganiom, choćby to oznaczało radykalną zmianę w jej życiu? Niestety wielu ludziom brak inicjatywy, odwagi i pokory, żeby podjąć rzetelne studium Słowa Bożego i dostosować swoje życie do sprawiedliwych zasad tego Słowa. Oczywiście są też i wyjątki.
Jednym z takich wyjątków jest 96-letnia Sista Vasquez, mieszkanka miejscowości Golfito w Kostaryce. Będąc rzymskokatoliczką, w ciągu całego swego długiego życia nie pobierała pouczeń ze Słowa Bożego. Ale dwa lata temu, kiedy w wyniku studiowania Biblii z odwiedzającymi ją głosicielami zapoznała się z wymaganiami Bożymi, została ochrzczona w wodzie, symbolizując tym swe oddanie się Bogu na służbę. Chociaż Sista Vasquez jest niewidoma i nie może chodzić, nigdy nie pomija sposobności wydania świadectwa tym licznym ludziom, którzy ją odwiedzają w mieszkaniu. Opowiadanie innym dobrej nowiny o Królestwie Bożym napawa ją takim szczęściem, jakiego by nigdy nie doznała, gdyby się uważała za zbyt starą na dokonanie zmiany.
Prawda, że o wiele lepiej jest tak postępować, jak mówi Biblia, to znaczy ‚pamiętać o Stworzycielu swoim we dni młodości’. Później, gdy „nastaną złe dni, i nadejdą lata, o których rzeczesz: Nie podobają mi się” — o wiele trudniej jest aktywnie służyć Bogu. Ale nawet podeszły wiek i związane z nim niedogodności, które człowiekowi odbierają radość życia, nie stanowią o tym, że jest za późno na zmianę. W samej rzeczy jedynym sposobem na znalezienie prawdziwego zadowolenia jest właśnie przeprowadzenie zmian potrzebnych dla dostosowania się do woli Bożej. — Kazn. 12:1.
Jednym z pierwszych, którzy mogą to potwierdzić jest niejaki Suba Sesay, urodzony ponad 110 lat temu, dnia 8 sierpnia 1854 r. w Sierra Leone na terenie Afryki. Po bardzo czynnym życiu Pa Suba — jak go nazywają znajomi — zaniewidział w roku 1938. „Szczerze modliłem się o śmierć”, opowiada. „Wmówiono mi, jakoby moja ślepota była karą za to, że jako myśliwy zabiłem siedemdziesiąt pięć lampartów.” W następstwie takich fałszywych pojęć i utraty wzroku życie stało się dla Pa Suba nieszczęściem i już nie znajdował w nim żadnej radości.
Jednak to zapatrywanie doznało wkrótce zmiany, gdy wreszcie dotarła do niego prawda biblijna za pośrednictwem jednego ze świadków Jehowy i gdy poznał prawdziwą przyczynę cierpień oraz dowiedział się o obiecanym przez Boga nowym systemie rzeczy. (2 Piotra 3:13; Obj. 21:4) Chętnie przyjął to poselstwo biblijne i dostosował swe życie do jego nauk. „Jeżeli Jehowa Bóg gotów jest mi przebaczyć poprzedni tryb życia i mnie przyjąć”, powiedział sobie, „to dlaczegóż miałbym się czuć za stary na zmianę?” I tak w wieku 107 lat został ochrzczony na chrześcijańskim kongresie biblijnym w mieście Port Loko.
Od tego czasu Pa Suba znajduje prawdziwe szczęście i zadowolenie w łączności z ludem chrześcijańskim i w opowiadaniu innym dobrej nowiny o Królestwie Bożym. Choć jest niewidomy i trochę zniedołężniały, to jednak wyzyskuje każdą sposobność do mówienia o Biblii komukolwiek kto do niego wstępuje, wychodzi też przed ganek swego domu i wydaje świadectwo przechodniom. W ten sposób udało się mu dwa lata temu przeciętnie zużywać miesięcznie po czternaście godzin w dziele głoszenia — i to w wieku 109 lat!
Nadzwyczaj mało prawdopodobne, żebyś był, czytelniku aż tak stary. Jeżeli więc osoby, które grubo przekroczyły sto lat życia, mogą poznać prawdę Biblii, dostosować do niej swe życie i ogłaszać ją innym, to i ty potrafisz to uczynić. Prawdę mówiąc, przeprowadzenie takiej zmiany, jest absolutnie konieczne. Od tego zależy twoje życie w nowym, Bożym systemie rzeczy.
Być może jednak, iż nie tylko jesteś w podeszłym wieku, ale jeszcze posługujesz się innym językiem niż środowisko, w którym teraz żyjesz. Czy należy się uważać za zbyt starego do nauczenia się nowego języka, aby móc bliźnim opowiadać dobre wieści poznane z Biblii?
Trzy lata temu pewien znający język włoski młody głosiciel w mieście Providence (stan Rhode Island, USA) zaczął studiować Biblię z 80-letnim człowiekiem, który nie uważał, że jest za stary, aby się nauczyć po angielsku. Gdy jemu wykazano, że powinien brać udział we wszystkich zebraniach zborowych, podjął się tego, chociaż początkowo nie mógł zrozumieć wszystkiego, co tam mówiono. Niemniej w wyniku regularnego uczestnictwa i posługiwania się tym językiem wkrótce umiał na tyle jasno mówić po angielsku, aby móc wygłosić skuteczne kazanie biblijne. Chociaż obecnie jest 83-letnim starcem, to jednak regularnie głosi od domu do domu, a w pewnych okresach roku bierze udział w służbie pełnoczasowej!
Jakże jasno widać, że gdy ktoś naprawdę chce spełniać wolę Bożą, to nigdy nie jest na to za stary! To prawda, że osobom starszym trudniej dostosowywać się do wymagań służby Bożej, ale jest to możliwe. Jehowa Bóg sam pomoże ci się zmienić. Obiecał przecież swoje wsparcie. W Słowie swym zapowiada: „Ja sam aż do starości, i owszem, aż do sędziwości was nosić będę.” — Izaj. 46:4.