BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w64/13 s. 12
  • Pytania czytelników

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Pytania czytelników
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1964
  • Podobne artykuły
  • Ewangelia Marka — żywy opis służby kaznodziejskiej Jezusa
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1962
  • Marek „przydatny w usługiwaniu”
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 2010
  • Marek nie uległ zniechęceniu
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 2008
  • Festus
    Wnikliwe poznawanie Pism, tom 1: Aaron-Mazzarot
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1964
w64/13 s. 12

Pytania czytelników

● Z danych zawartych w posłowiu „Przekładu Nowego Świata” (przejrzane wyd. ang.) wynika, że Łukasz napisał swą ewangelię przed Markiem. Jakie mamy na to dowody?

Wielu teologów chrześcijaństwa wyznaje pogląd, że ewangelia Marka i inne źródło, oznaczone przez „ź” (źródło), stanowiły podstawę ewangelii Mateusza i Łukasza, i że wobec tego ewangelia Marka oraz „ź” zostały napisane najpierw. Oni chcą w ten sposób wyjaśnić podobieństwo ewangelii, a zarazem udowodnić, że nie są natchnione. Ta teoria nie utrzymuje się jednak wobec faktów, na przykład wobec niezbitego świadectwa wczesnochrześcijańskich nadzorców kościoła, których zdaniem Mateusza napisał swą ewangelię najpierw. Orygenes (185-254) powiedział: „Pierwsza ewangelia została napisana przez Mateusza.”

Lecz kto był następny: Marek czy Łukasz? Chrześcijańscy bibliści przez długi czas wierzyli, że ewangelia Marka powstała przed ewangelią Łukasza, lecz bliższe rozpatrzenie tej sprawy pozwala poznać, że jest rzeczą wysoce prawdopodobną, iż Łukasz napisał swą ewangelię przed Markiem. Sprawozdanie w Dziejach Apostolskich 24:27 do 27:1 pomaga nam tę kwestię wyjaśnić. Czytamy tam, że dwuletnie uwięzienie apostoła Pawła w Cezarei skończyło się wkrótce po przybyciu Porcjusza Festusa, który zastąpił Antoniusza Feliksa, i że Festus wysłał go potem do Rzymu, dlatego że apelował do cesarza. Kiedy to było?

Rok nie jest wprawdzie zupełnie pewny, lecz na ogół przypuszcza się, że w roku 58 Festus stał się następcą niecnego Feliksa. W A New Standard Bible Dictionary czytamy: „Ogólnie biorąc wydaje się, że rok 58 wchodzi w rachubę jako początek jego (Festusa) urzędowania.” Tę datę popiera również wyczerpująca konkordancja Biblijna Younga oraz Encyclopaedia Britannica (wydanie sprzed pięciu lat, tom 3, strona 528), w której pod hasłem „Biblijna rachuba czasu” podano między innymi: „Konfrontacja obu dowodzeń prowadzi do przypuszczenia, że odwołanie Feliksa i przybycie Festusa przypada na rok 58. Jeżeli święty Paweł został aresztowany w roku 56 a po przybyciu Festusa w 58 roku apelował do cesarza i w pierwszej połowie następnego roku przybył do Rzymu, gdzie spędził dwa lata w więzieniu, to okres czasu opisany w Dziejach Apostolskich musiał się skończyć w przedwiośniu roku 61.” — Dzieje 27:1 do 28:1, 11-16, 30.

A zatem Dzieje Apostolskie musiały wówczas już być napisane, bo gdyby je Łukasz napisał później, to z pewnością podałby jeszcze więcej informacji o apostole Pawle. We wstępie do Dziejów Apostolskich Łukasz pisze swemu przyjacielowi, Teofilowi, że przedtem napisał ewangelię. Wobec tego swą ewangelię musiał napisać przed rokiem 61. Ale kiedy? Czy wtedy, gdy Łukasz był z apostołem Pawłem w Rzymie? Chyba nie, bo tam nie miałby do dyspozycji tych wielu sprawozdań przekazanych mu przez naocznych świadków, o czym wspomina; nie miałby również możliwości zapytać kogoś o informacje, na przykład żyjących wówczas członków rodziny Jezusa lub innych uczniów i apostołów, co on jednak niewątpliwie uczynił. (Łuk. 1:1-4) Dlatego rozsądne jest przypuszczenie, że on napisał swą ewangelię przed uwięzieniem apostoła Pawła w Rzymie, najprawdopodobniej podczas jego uwięzienia w Cezarei, a więc w latach 56 do 58.

Ewangelia Marka została niewątpliwie napisana w Rzymie i dla Rzymian. Poznać to można nie tylko po stylu, po wyrażeniach łacińskich i objaśnieniach, lecz potwierdzają to również wczesnochrześcijańscy nadzorcy kościoła. Lecz kiedy ona została napisana? Ze sprawozdania w Dziejach Apostolskich wynika, że Marek odłączył się od apostoła Pawła i od Barnabasza. Później apostoł Paweł z powodu Marka odłączył się od Barnabasza, a Barnabasz zabrał Marka na Cypr. (Dzieje 12:12; 13:13; 15:37-39) Potem — dopiero po wielu latach — apostoł Paweł podaje, że Marek jest u niego w Rzymie. (Kol. 4:10, 11; Filem. 24) Po wypuszczeniu apostoła Pawła na wolność Marek prawdopodobnie opuścił Rzym, bo w swoim drugim liście do Tymoteusza (4:11), który apostoł Paweł napisał podczas swego drugiego pobytu w Rzymie, prosi on Tymoteusza, aby jak najprędzej przybył i zabrał ze sobą Marka. Z tego można by więc wnioskować, że Marek był za każdym razem w Rzymie tylko z uwagi na apostoła Pawła i że swoją ewangelię dla Rzymian napisał dopiero wtedy, gdy apostoł Paweł przebywał w więzieniu.

Marek uzyskał swoje informacje niewątpliwie od apostoła Piotra, z którym widocznie musiał przez pewien czas przebywać, bo inaczej apostoł Piotr nie określiłby go mianem „Marek, syn mój”. To było najprawdopodobniej po odłączeniu się Marka od apostoła Pawła w okresie między pierwszym a drugim uwięzieniem apostoła Pawła, gdyż z pewnością wówczas apostoł Piotr napisał swój pierwszy, a może i drugi list. — 1 Piotra 5:13.

W oparciu o świadectwo Biblii można więc uznać, że Łukasz napisał swą ewangelię przed Markiem.

● Jak należy rozumieć słowo „przymusić” występujące w Łukasza 14:23 (NP), gdzie czytamy: „Wyjdź na drogi i między opłotki i przymuś, by weszli, i niech będzie zapełniony dom mój?”

Słowo „przymusić” występujące w Łukasza 14:23 można najlepiej zrozumieć, gdy się je rozpatruje w związku z przypowieścią o „wielkiej wieczerzy”, skąd ten tekst wyjęto. Tę przypowieść można przyrównać do przypowieści o weselu, opisanej przez Mateusza (22:1-14). Wynika stąd, że tym ‚pewnym człowiekiem’, urządzającym wielkie przyjęcie dla wielu zaproszonych gości, był Król, który przygotował ucztę weselną dla swego syna. On wysłał zaproszenia, ale gdy zaproszeni na ucztę weselną nie przyjęli ich, podając różne usprawiedliwienia, król poczynił inne kroki, aby sobie zapewnić przybycie na ucztę licznych uczestników. Ponieważ był królem, a wszyscy obywatele państwa byli jego poddanymi, więc miał prawo wysłać swych sług i zamiast zwyczajnie zapraszać bez różnicy wszystkich ludzi na ulicach — włącznie z biednymi, ułomnymi i ślepymi — mógł jako suweren zmusić ich do przyjścia. Niewątpliwie namawiał ich, gdyż chodziło tu o zwykłych ludzi z ulicy, którzy ociągali się z przyjęciem zaproszenia, nie czując się godni uczestniczyć na tak wspaniałej uroczystości, która wówczas była dostępna tylko dla elity danego kraju. Trzeba było więc zadać sobie trudu, aby ich namówić do przyjścia.

Tak się właśnie stało przy spełnieniu się tego obrazu. Chociaż każdemu pozostawia się wolną wolę, to jednak nosiciele dobrej nowiny o Królestwie musieli zadać sobie wiele trudu, dołożyć wszelkich sił oraz usilnie namawiać ludzi mających uszy ku słuchaniu, aby przyszli na wielką duchową ucztę, którą Jehowa wyprawił w swym Królestwie. To naglące postępowanie w interesie tych ludzi skłonnych do przyjęcia dobrej nowiny można przyrównać do postępowania aniołów, którzy odwiedzili Lota w Sodomie, a w dniu zniszczenia miasta ujęli za rękę jego samego oraz jego ociągającą się rodzinę, wyprowadzili ich z miasta, nalegając, aby uciekali na górę, jeżeli nie chcą zginąć w zbliżającym się zniszczeniu. — 1 Mojż. 19:15-17.

Obecnie wielki Król, Jezus Chrystus, posyła poprzez namaszczony ostatek pilne poselstwo do klasy „drugich owiec”, które z kolei przekazują to poselstwo dalej. Ponieważ nosiciele tego poselstwa poznali, że w grę wchodzi tu usprawiedliwienie imienia Jehowy i wieczne życie ich słuchaczy, więc możliwie energicznie przekazują je dalej, zachęcając swych słuchaczy, nalegając na nich, jak gdyby przymuszając ich do czynu i do zajęcia stanowiska po stronie Jehowy i Jego Królestwa. Zwracając szczególną uwagę na pilność i ważność swego poselstwa, nie przekraczają oczywiście granic swobodnego wyboru, ale pozostawiają go ludziom, którym zanoszą poselstwo wybawienia. Można to przyrównać do gościnności Lidii, okazanej Pawłowi i jego współtowarzyszom. Łukasz napisał o tym: „I przymusiła nas.” Ona faktycznie nie mogłaby do tego zmusić Pawła i jego współtowarzyszy, gdyby oni nie mieli chęci skorzystać z jej gościnności. A więc chrześcijanie wydając świadectwo, nie dają się łatwo zniechęcić, lecz „przymuszają” ludzi, aby przyszli do wody życia. — Dzieje 16:15; Obj. 22:17.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij