„Bądźmy z tego zadowoleni”
1 Zadowolenie jest dzisiaj rzadko spotykaną zaletą. Panująca w obecnym systemie rzeczy niepewność, chwiejność i brak zaufania ograbia ludzi z prawdziwego zadowolenia. Bezwzględne współzawodnictwo we wszystkich dziedzinach życia wywołuje niepokój, zawziętą rywalizację i nienawiść, których skutki są wyraźnie widoczne w tych dniach ostatnich (2 Tym 3:1-4). Nawet ludzie zamożni, którzy prowadzą dostatnie życie, nie są szczęśliwi (1 Tym. 6:10). Górę bierze zachłanność, co wypiera zadowolenie. — Izaj. 56:10, 11.
2 Zadowolenie trzeba pielęgnować. Zadowolenie nie polega na pogrążaniu się w rezygnacji, próżniactwie lub braku inicjatywy (Prz. 6:10, 11). Uczucie zadowolenia nie przychodzi łatwo niedoskonałym potomkom pierwszej pary ludzkiej, która nie zadowoliła się tym, co jej było życzliwie dane (Rodz. 2:16, 17; 3:6). Wierni słudzy Boży z dawnych czasów, tacy jak Abraham czy Elizeusz, zadowalali się tym, co im dawał Jehowa (Rodz. 25:8; 2 Król. 5:15, 16). Syn Boży wyraźnie nauczał, że szczęścia nie osiąga się przez gromadzenie bogactw. Powiedział: „Nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia” (Łuk. 12:15). Jego uczniowie z I wieku pojęli to, gdyż wszystkie świeckie zajęcia i zainteresowania odsuwali na dalszy plan, poświęcając się służbie dla Królestwa (Mat. 6:33). Paweł nauczył się w pracy apostolskiej być zadowolonym ze swego losu w najrozmaitszych warunkach, w jakich się znalazł. Nie pozwalał sobie na lenistwo ani bezproduktywność. Nie szukał zadowolenia w luksusach lub zbytku. — Filip 4:11-13.
3 Z czego dzisiaj mamy i możemy być zadowoleni? Otóż dzięki działaniu ducha świętego oraz bogatemu doświadczeniu osobistemu Paweł był w stanie udzielić w tej sprawie własnych rad i dlatego napisał: „Bądźmy z tego zadowoleni” (1 Tym. 6:8). Miał na myśli „żywność i odzienie” — nie w nadmiarze, lecz tylko tyle, ile potrzeba. Paweł wiedział, że sięganie po coś więcej może sprowadzić na chrześcijan katastrofalne skutki (Filip. 3:18, 19). Nawet naśladowcy Chrystusa, którzy mają nadzieję na życie wieczne na ziemi, nie powinni się nastawiać na zdobywanie ziemskich majątków w obecnym systemie rzeczy. Nie mogą też opierać swej nadziei na korzystaniu z przyjemności i luksusów podsuwanych przez doczesny system. Zarówno do nich, jak i do wszystkich, kierowane jest zaproszenie: „Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i podejmie swój pal męki i niech naśladuje mnie ustawicznie /a nie tylko wtedy, gdy ma na to ochotę!/” (Marka 8:34-38, NW). Nie pora teraz na nabywanie większych domów, lepszych samochodów, zapasów odzieży i innych rzeczy, które nie są niezbędne. — Łuk. 12:18-21; Jak. 4:13.
4 Warunkiem prawdziwego zadowolenia jest zbożne oddanie. Nie wystarczy przyjmować nauki Słowa Bożego do umysłu, lecz trzeba także praktycznie stosować w życiu codziennym zawarte w nim nakazy w duchu zbożnego oddania. W ten sposób zdobywamy i umacniamy swą wiarę w Boga. Utwierdzamy się w przekonaniu, że On chce i jest w stanie nagrodzić tych, którzy Mu służą (Hebr. 11:6). Dzięki temu rodzi się w naszym sercu miłość do Boga, wskutek czego człowiek chętnie rezygnuje z własnych planów, ambitnych dążeń czy wyobrażeń, aby ściśle współpracować z Bogiem, u którego wszystko zostanie niezawodnie uwieńczone powodzeniem. Wtedy słowa modlitwy „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” (a więc tylko to, co jest konieczne do utrzymania się przy życiu) będziemy wypowiadać z wiarą i nie będziemy podejmować starań, by zdobyć jak najwięcej bogactw światowych.
5 Jeżeli wierzymy, że ten system rzeczy z jego nacechowanym zachłannością stylem życia wkrótce przeminie, to nie pozwolimy, żeby przepych i pokusy świata urzekły nas lub zwabiły w pułapkę (1 Jana 2:15-17). Wiara pomaga nam patrzeć na wszystko z właściwego punktu widzenia. To, co widzialne jest przemijające jak trawa. Będziemy widzieć wyraźnie to, co jest wieczne, niewidzialne, jak Jehowa, Chrystus Jezus, mesjańskie Królestwo, i to będzie zawsze u nas na PIERWSZYM MIEJSCU. — 2 Kor. 4:18.
6 Równie konieczne jest zbożne oddanie, gdyż pomaga nam ono uzyskać czyste sumienie wobec Boga i ludzi oraz dodaje nam odwagi do śmiałego mówienia o Królestwie Bożym. Jest to związane z bezustannym robieniem postępów w sposobie myślenia i mówienia, w nastawieniu i działaniu. Także trzeźwość umysłu przyczynia się do uzyskania prawdziwego zadowolenia lub poprzestawania na tym, co się ma. Trzeba stale napełniać umysł myślami Bożymi, żeby się ustrzec choroby duchowej (1 Tym 6:4). Gdy nasze myśli będą się skupiać na tym, co jest w górze, wówczas nie będziemy się przejmować złymi przykładami cieleśnie usposobionych ludzi, z którymi się stykamy (Kol. 3:2). Jest bardzo ważne, żeby stale myśleć o czynach godnych pochwały, a nie o samolubnych postępkach materialistycznie usposobionego świata (Tyt. 3:9). Ciągłe pamiętanie o obecności dnia Jehowy pomaga nam uświadomić sobie, jak czas nagli i jak pilne są sprawy Króla. — 2 Piotra 3:12.
7 Zbożne oddanie połączone z poprzestawaniem na tym, co się ma, przynosi wielki zysk. Tak powiedział apostoł Paweł, gdy mówił o zadowoleniu oraz o zbożnym oddaniu (1 Tym. 6:5, 6). Wykonujemy wtedy niezbędną pracę zarobkową bez niespokojnego ubiegania się lub ambitnego dążenia do wyższego stanowiska, wyższej pensji czy większej odpowiedzialności. Ograniczy to do minimum wywierany przez świat nacisk oraz jego ujemny wpływ na nasze usposobienie. W domu i w rodzinie zapanują pokojowe, unormowane stosunki i wzrośnie obopólne zainteresowanie rodziców i dzieci. Prawdziwą radość daje głoszenie i nauczanie prawdy. Radość sprawia zgromadzanie „wielkiej rzeszy” oraz branie nawet skromnego udziału w tej pracy zgromadzania.
8 Prawdziwy zysk przynosi też posiadanie czystego sumienia oraz utrzymywanie zażyłej więzi z Jehową przez Chrystusa (Hebr. 9:14). Niewątpliwie wszystko to miał na uwadze apostoł Paweł, gdy pisał zachęcające słowa zanotowane w liście do Filipian 1:9-11. Dlatego w każdym wypadku zadowalajmy się pożywieniem, odzieniem i dachem nad głową, przywiązując największą wagę do spraw ważniejszych, to znaczy do woli Bożej i jego zamierzenia. — 1 Tym. 6:8.