List od braci
Drodzy Głosiciele Królestwa!
Wszyscy mamy powód do niewymownej radości w związku z tym, co się dzieje w szeregach ludu Jehowy na całym świecie.
Czy nie przyjęliśmy ze wzruszeniem wiadomości, że w minionym roku służbowym 193 990 osób dało się zanurzyć w wodzie, ażeby usymbolizować swoje oddanie się Bogu? Była to najwyższa liczba w całej historii sług Jehowy. I ten wzrost wcale się nie zmniejsza. Już w ciągu pierwszych trzech miesięcy obecnego roku służbowego w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Austrii, Brazylii i na Filipinach, nastąpił olbrzymi wzrost liczby ochrzczonych przekraczający o ponad 50 procent niezwykle wysoką liczbę zanurzonych w tym samym okresie ubiegłego roku.
Jeszcze nie dotarły do nas echa ze wszystkich kongresów pod hasłem „Boskie Zwycięstwo”, a już „Strażnica” angielska z 1 lutego zapowiedziała na trzecią dekadę czerwca rozpoczęcie w USA tegorocznej serii czterodniowych zgromadzeń okręgowych. Z uwagi na bliskość przepowiedzianego „dnia Jehowy” przygotowywany program naprawdę wzbogaci duchowo wszystkich, którzy szukają dobrej woli Bożej, i przygotuje ich do nadchodzących trudnych dni. Tego lata będzie znacznie więcej takich zgromadzeń niż w roku ubiegłym (w samych USA ponad 60), co wywrze też niemały wpływ na zwiększenie się ogólnej liczby uczestników.
Chyba wszyscy to odczuwacie, że żyjemy w niezwykłym czasie. Coraz więcej ludzi, którzy jeszcze do niedawna byli pochłonięci wyłącznie sprawami życia codziennego, ostatnio zaczyna szukać mocniejszego oparcia do nadziei na przyszłość. Pewna kobieta, którą dość dawno przestano odwiedzać z powodu braku zainteresowania, powiedziała do nadzorcy podróżującego i towarzyszącej mu siostry: „Nie wyobrażacie sobie państwo, jak ja się cieszę, że przyszliście do mnie. Do dnia dzisiejszego nie widziałam żadnego celu w życiu. Ciągle płakałam. A teraz odzyskałam radość.” Inny nadzorca donosi: „Powraca wielu wykluczonych i tych, co sami odeszli”. W pewnym zborze starsi postanowili częściej głosić w swojej miejscowości. Pierwsze wyniki są bardzo zachęcające.
Cieszymy się razem z Wami z wielu nowych studiów, które zapoczątkowaliście w ostatnich miesiącach. Pewna pionierka donosi: „W jednym dniu założyłam trzy studia. Spodziewam się, że ze studiów biblijnych, które prowadzę, około 30 osób przyjdzie na Pamiątkę. (...) Jest co najmniej 9 mężczyzn zainteresowanych, którzy chcieliby uczyć się na zebraniach, a nawet gotowi są głosić; ale nie ma kto prowadzić zebrań.” Nawet w zborach, które jeszcze do niedawna prowadziły bardzo mało studiów, ostatnio ten ważny dział naszej służby coraz bardziej się ożywia ku wielkiej radości wszystkich członków zboru. Okazuje się, że wszędzie są ludzie, którzy „wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami”, popełnianymi w „Babilonie Wielkim”. Tacy ludzie pilnie potrzebują pomocy i my znamy niezawodny środek zaradczy na dręczący ich niepokój. Nasz Ojciec niebiański gotów jest użyć nas do przyjścia im z pomocą i wszechstronnie wyposaża nas do tej misji. Czy okażecie się przydatnymi dla Niego naczyniami do tak zaszczytnego użytku? Wszystko wskazuje na to, że staracie się być takimi „naczyniami”.
Zawsze pamiętamy o Was w naszych modlitwach i serdecznie Was wszystkich pozdrawiamy.
Wasi bracia