Nie powstrzymują się od czynienia dobrze
1 Służenie Jehowie i to pełnoczasowo jest cudownym przywilejem. Takie życie cieszy się Jego uznaniem oraz ułatwia innym wejście na drogę do życia wiecznego, a poza tym przynosi wiele osobistego zadowolenia. Służenie Jehowie oznacza branie przykładu z Jezusa i stawianie Królestwa Bożego na pierwszym miejscu w życiu. Dla tych, którzy szczerze miłują Jehowę i widzą słuszność zalecanej przez Niego drogi życia, powyższe wymagania na pewno nie są trudne.
2 Mamy wszelkie powody do składania podziękowań i okazywania wdzięczności Jehowie Bogu za to, że i w naszym kraju Jego duch pobudza coraz więcej serc do służenia Mu w charakterze głosicieli pełnoczasowych. Służbę tę podejmuje nie tylko młodzież, ale też osoby dorosłe, np. gospodynie domowe, które pracują na swoim terenie. Mimo trudów związanych z podołaniem obowiązkom domowym, siostry te z radością podejmują pracę ku chwale Jehowy. Posłuchajmy ich doświadczeń:
3 „Mija dwa lata od czasu, kiedy poznałam prawdę i oddałam się Bogu przez chrzest. Przez cały ten czas stale przemyśliwałam nad tym, co zrobić, żeby jak najwięcej czasu poświęcać na szukanie owiec Pana. Zdawałam sobie sprawę, że tylko w ten sposób mogę ratować życie ludzi, którzy tak jak ja kiedyś nie zdają sobie sprawy z nagłości czasu i grożącego im niebezpieczeństwa. Miałam wrażenie, że ciągłe zachęty do wytężania sił w dziele głoszenia i czynienia uczniów podawane w Strażnicy czy Służbie Królestwa odnoszą się bezpośrednio do mnie. Po dokładnym przeanalizowaniu zajęć i obowiązków związanych z prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci doszliśmy z mężem do wniosku, że mogę zostać pionierką okresową. Obawiałam się, czy dam sobie radę. Zrobiłam więc próbę w listopadzie ub.r. Wyniki były zachęcające. Miałam 80 godzin i 50 odwiedzin ponownych. Dokładnie rozplanowałam swoje obowiązki domowe. Przed wyruszeniem do służby przygotowywałam posiłek. Po wyjściu męża do pracy, a dzieci do szkoły około godziny 8,30 wyruszałam do pracy. Pracowałam mniej więcej do 13; w drodze powrotnej robiłam zakupy. Dokonaliśmy podziału zajęć domowych. Córeczki zajmowały się sprzątaniem i zmywaniem naczyń. Mąż też nie uchylał się od pomocy, chociaż pracuje zawodowo. Po jeszcze dokładniejszym rozplanowaniu zajęć osiągałam już w każdym miesiącu ponad 100 godzin; prowadziłam przy tym 8 studiów biblijnych. Zdaję sobie sprawę, że sama nigdy bym nie sprostała temu zadaniu. Na każdym kroku odczuwałam opiekę i pomoc Jehowy Boga, o co Go ciągle proszę w modlitwach.”
4 Inna siostra pisze: „Gdy oddawałam się Jehowie Bogu, pragnęłam służyć Mu całym sercem. Od samego początku poświęcałam na służbę 40 do 50 godzin w miesiącu. Potem przez blisko rok pracowałam w służbie okresowej. Ale to mnie nie zadowalało. Pragnęłam poświęcać na głoszenie jeszcze więcej czasu. Gdy nasz zbór odwiedził nadzorca obwodu, poprosiłam go o radę. Teraz już cztery lata pracuję jako pionierka stała. Mam dużo radości, bo przez ten czas wychowałam w prawdzie 17 osób. Nieraz myślę, że gdybym utraciła ten przywilej, wówczas moje życie nie miałoby sensu. Zdarza się, że mąż kupi mi czasem sukienkę lub buty, ale tego nie da się nawet porównać z radością, jakiej zaznaję w pracy Pańskiej.”
5 O innej siostrze bracia piszą: „Siostra ta krótko po poznaniu prawdy, to jest w roku 1958, została pionierką. Ma bardzo przeciwnego męża, który stale stawia jej wiele przeszkód. Często znęcał się nad nią. Ona jednak nigdy nie zaniedbywała swoich obowiązków domowych. Do tej pory bierze aktywny udział w pracy Pańskiej, zawsze pamiętając o tym, że powinniśmy stale pielęgnować pierwszą miłość do Stwórcy.” Oczywiście ta siostra również pracuje na własnym terenie, wokół swego domu.
6 Drogie siostry, co odczuwacie po usłyszeniu tych doświadczeń? Czy nie warto zastanowić się poważnie nad zwiększeniem bezpośredniego udziału w służbie Jehowy? Nie powstrzymujcie się od czynienia dobrze, jeżeli tylko was na to stać. Głoszenie poselstwa i czynienie uczniów jest głównym składnikiem naszej służby Bożej. Ci, którzy to rozumieją, wydają owoce królestwa: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny, a nawet stokrotny. Jeżeli do tej pory jeszcze tego nie czyniliście, zastanówcie się, czy nie moglibyście postarać się o to jeszcze TERAZ?