Z ust dziecka
Rodzice trzyletniej dziewczynki imieniem Mia, należący do holenderskiego kościoła reformowanego w Afryce Południowej, szukali kogoś, kto zgodziłby się zaopiekować ich córeczką, gdy będą oboje w pracy. Pewna kobieta będąca Świadkiem Jehowy gotowa była się nią zająć, zaznaczyła jednak, że własne dzieci codziennie poucza na podstawie Biblii. Rodzice zgodzili się, by Mia też brała w tym udział. Dziewczynka dowiedziała się o raju obiecanym przez Jehowę, a wszystko, czego się uczyła, bardzo jej się podobało. W wieku 4 lat odmówiła pójścia do kościoła na ślub, oświadczając: „Tatusiu, to jest Babilon Wielki”.
Kiedy miała 6 lat, pastor zapytał ją, do jakiego należy wyznania, na co odrzekła: „Do Świadków Jehowy”. „A twoi rodzice?” „Ciągle jeszcze do kościoła holenderskiego, ale niedługo będą Świadkami Jehowy”. Duchowny odparł gniewnie: „Zostaw moich parafian w spokoju!”
Teraz Mia ma siedem lat i cieszy się z tego, iż w trzecim roku życia poznała prawdę. Rodzice jej oświadczyli już, że chcą się zgłosić do chrztu.