„Kościół akceptuje życie w grzechu”
Takim nagłówkiem opatrzono w londyńskim piśmie Daily Express notatkę na temat 30-stronicowej broszury pt. „Foreword to Marriage” (Wprowadzenie do małżeństwa), wydanej przez Kościół anglikański. Na temat współżycia przed ślubem w publikacji tej napisano o licznych nowożeńcach: „Jedni od jakiegoś czasu zapewne swobodnie eksperymentowali w tym zakresie. Inni już zamieszkali razem i owo przeżycie nie będzie już dla nich niczym nowym. A może jednak będzie?” Komentarz gazety brzmi: „W całej 30-stronicowej książeczce jedynie to ostatnie pytanie nasuwa myśl, że przedślubne stosunki seksualne mogą nie być idealnym początkiem małżeństwa”. Autor broszury zaznaczył w przeprowadzonym z nim wywiadzie, że Kościół ani nie pochwala, ani nie potępia współżycia przed ślubem, po czym dodał: „Mamy nadzieję, że zamiast powierzchownych kontaktów w stosunkach takich wykuwa się głęboka i trwała więź”.
Jakże odmienne są mierniki moralne ustanowione przez Boga! Jego Słowo oświadcza bez ogródek: „Uciekajcie od rozpusty!” (1 Kor. 6:18). Nic dziwnego, że na świecie załamuje się moralność, skoro przywódcy religijni nie przekazują ludziom wymagań Bożych. W Liście 1 do Koryntian 6:9, 10 Biblia wyraźnie mówi, że wdający się w nierząd i cudzołóstwo „nie odziedziczą królestwa Bożego”. Zachęcająca jednak jest świadomość, że Świadkowie Jehowy przy nauczaniu Boskich mierników moralnych nie idą na żaden kompromis i dokładają wszelkich starań, by im sprostać w swoim życiu.