Podpatrywanie dzieła stworzenia
W radzieckim magazynie ilustrowanym Sputnik, zawierającym przegląd wiadomości z różnych innych czasopism, opisano wysiłki naukowców, aby opracować przyrządy, które odtwarzałyby pewne zdumiewające zdolności odkryte w świecie zwierząt. Z badań naukowych wynika na przykład, że „uszy” konika polnego (umieszczone na jego przednich odnóżach) są tak czułe na fale dźwiękowe, iż „konik polny znajdujący się w Moskwie jest w stanie ‛usłyszeć’ drgania wywołane trzęsieniem ziemi na wybrzeżach Pacyfiku”. Pewien instrument opracowany przez naukowców jest odwzorowaniem organu słuchowego meduzy i podobno potrafi wskazać nadciąganie sztormu jakieś dwanaście do czternastu godzin wcześniej niż zwykły barometr. Plastry pszczele składają się z tysięcy sześciobocznych komórek. Kąty ostre piramidalnej podstawy komórki wynoszą zawsze 70°32’. Sputnik informuje, że „naukowcy wykazali, iż w wypadku sześcioboków akurat taka wartość kątów zapewnia największą pojemność komórek plastra miodowego przy najmniejszym zużyciu budulca”. Korzystając z tych danych, opracowano na wzór plastra miodu elewatory zbożowe znacznie oszczędniejsze w zużyciu betonu.
Dziwne jednak, że ludzie, którzy widzą zadziwiające przykłady instynktowej mądrości wszczepionej tym stworzeniom, wolą ją przypisać raczej ślepej, przypadkowej „ewolucji” zamiast nieskończenie mądremu Stworzycielowi. — Zobacz List do Rzymian 1:22, 23.