BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w76/6 ss. 14-15
  • Umiłowanie domu Bożego

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Umiłowanie domu Bożego
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1976
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1976
w76/6 ss. 14-15

Umiłowanie domu Bożego

Artykuł przewidziany specjalnie dla rodziców do przeczytania z dziećmi

CZY cieszysz się, gdy nas ktoś zaprosi do swego domu, na przykład na obiad? — A gdyby nas zaproszono do domu Bożego, czy chciałbyś tam pójść? —

Może powiesz, że Bóg nie mieszka w żadnym domu. Będziesz miał rację, bo Bóg naprawdę nie mieszka gdzieś w domu w takim sensie, jak my.

Ale mimo to wielki Nauczyciel powiedział, że Bóg ma swój „dom”. Jezus sam też chodził do domu Bożego, nawet gdy był jeszcze małym chłopcem. Domem tym była piękna świątynia Jehowy, zbudowana w mieście Jeruzalem. Świątynia ta należała do Boga. Służyła wielbieniu Go. Nazywano ją więc „domem Jehowy”.

Kiedy Jezus był chłopcem, mieszkał dość daleko od „domu Jehowy”. Nikt nie miał wtedy samochodu, nie było też pociągów, którymi można by było jeździć. Kto się chciał dostać do świątyni, ten musiał iść piechotą. A z miejsca, gdzie mieszkała rodzina Jezusa, nie wystarczyło iść godzinę czy trochę dłużej. Trzeba było wędrować co najmniej trzy dni. Droga powrotna zajmowała znowu trzy dni. Czy warto było tyle się natrudzić, aby odbyć tę podróż? Czy szedłbyś aż tak daleko, żeby trochę pobyć w „domu Bożym”? —

Ludziom, którzy umiłowali „dom Boży”, nawet przez myśl nie przeszło, że to dla nich za daleko. Rodzice Jezusa co roku chodzili do Jeruzalem w celu wielbienia Boga. A Jezus chodził z nimi.

Jednego roku, gdy wracali do domu, Jezusa nie było przy rodzinie. Nikt tego z początku nie zauważył; zorientowano się dopiero po sporym kawałku drogi. Rodzice wtedy zawrócili, aby go poszukać. Jak uważasz, gdzie on się zawieruszył? —

Znaleźli go właśnie w świątyni. Przysłuchiwał się tam nauczycielom. Zadawał też pytania. A gdy jego o coś pytano, odpowiadał. Wywoływał zdumienie swymi trafnymi odpowiedziami.

Oczywiście gdy rodzice go w końcu odnaleźli, odetchnęli z ulgą. Ale nie zastali Jezusa zmartwionego. Rozumiał on, że dobrze jest przebywać w świątyni. Zapytał więc: „Czyż nie wiedzieliście, że powinienem być w domu Ojca mego?” Wiedział, że świątynia była „domem Bożym”. I bardzo lubił to miejsce. — Łuk. 2:41-49, Kow.

Jezus z rodzicami nie tylko raz do roku udawali się na zebranie, aby wielbić Boga. W miasteczku, w którym mieszkali, co tydzień odbywały się zebrania w celu wielbienia Boga.

Na zebraniach tych zwykle ktoś wstawał i czytał z Biblii. Ale nie była to wtedy jedna księga. Była spisana na długich pasmach zwiniętych w rulony, czyli na zwojach. Trzeba więc było je rozwinąć aż do upatrzonego miejsca i dopiero zacząć czytać. Następnie objaśniano treść danego urywka. Biblia powiada, że Jezus miał „zwyczaj” bywać na tych zebraniach. Oznacza to, że chodził tam regularnie. — Łuk. 4:16.

My ze swej strony powinniśmy go w tym naśladować. Ale gdzie teraz jest „dom Boży”? Dokąd powinniśmy iść, aby wielbić Boga? —

Świątynia, do której chodził Jezus, już w Jeruzalem nie istnieje. Została zburzona. Zatem nie możemy się do niej wybrać.

Ale Bóg nadal ma swój „dom”. Nie jest to dom zbudowany z kamieni. Składa się po prostu z ludzi. Jak to możliwe? Otóż dom to miejsce, w którym się przebywa. A Bóg mówi, że przebywa ze swym ludem. Bóg nie opuszcza w tym celu nieba i nie schodzi na ziemię, ale jest tak bliski swego ludu, że jego członkowie odnoszą wrażenie, jak gdyby był pośród nich. — 1 Piotra 2:5; Efez. 2:22; 1 Tym. 3:15.

Zatem dokąd mamy pójść, chcąc się dostać do „domu Bożego”? — Powinniśmy iść tam, gdzie lud Boży spotyka się w celu wielbienia Boga. Miejscem tym może być jakiś duży budynek, ale może to być też mały dom albo czyjeś prywatne mieszkanie. Ważne jest w każdym razie, żeby się tam znajdował prawdziwy lud Boży. Ale po czym można poznać, czy to Jego lud? —

Pomyślmy: Co ci ludzie robią na swoich zebraniach? Czy rzeczywiście nauczają tego, co jest napisane w Biblii? Czy czyta się ją tam i omawia? Przecież w ten właśnie sposób słuchamy Boga, nieprawdaż? — I czy nie powinniśmy się spodziewać, że w „domu Bożym” usłyszymy o tym, co mówi Bóg? —

A co wtedy, gdy ludzie ci mówią, że nie musisz się w życiu stosować do tego, co podaje Biblia? Czy nazwiesz takie osoby ludem Bożym? —

Jest jeszcze coś, co trzeba wziąć pod uwagę. Biblia zaznacza, że lud Boży ma być ‛ludem dla Jego imienia’. A jakie jest imię Boże? — Brzmi ono Jehowa. Możemy więc zapytać ludzi, czy ich Bogiem jest Jehowa. Jeżeli powiedzą: „Nie”, od razu wiadomo, że nie są Jego ludem. — Dzieje 15:14, NP.

Nie wystarczy jednak, gdy ktoś tylko słownie zapewnia, że Jehowa jest jego Bogiem. Gdzie są na to dowody? Trzeba mówić o Nim do innych ludzi. Trzeba opowiadać ludziom o Królestwie Bożym. Trzeba też wierzyć w Jego Syna. Trzeba przejawiać miłość do Boga przez przestrzeganie Jego przykazań. — Izaj. 43:10.

Czy znamy ludzi, którzy odpowiadają tym wszystkim warunkom? — Powinniśmy więc zbierać się z nimi w celu wielbienia Boga. Powinniśmy to robić regularnie. Powinniśmy słuchać tych, którzy tam nauczają, i odpowiadać na zadawane pytania. Tak właśnie czynił Jezus, gdy był w „domu Bożym”. Jeżeli w ten sposób postąpimy, pokażemy, że i my naprawdę umiłowaliśmy „dom Boży”.

(Powinniśmy z przyjemnością regularnie uczestniczyć w zebraniach ludu Bożego. Przeczytaj, co na ten temat powiedziano w Psalmie 122:1 [121:1, Wk] i w Liście do Hebrajczyków 10:23-25).

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij