BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w74/22 ss. 21-23
  • O dwojgu takich, co nie powiedzieli prawdy

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • O dwojgu takich, co nie powiedzieli prawdy
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1974
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1974
w74/22 ss. 21-23

O dwojgu takich, co nie powiedzieli prawdy

Artykuł przewidziany specjalnie dla rodziców do przeczytania z dziećmi

ZAŁÓŻMY, że córka przyrzekła swojej matce: „Tak, przyjdę do domu zaraz po lekcjach”. Ale potem inne dzieci proszą ją, żeby została u nich, i żeby się razem pobawiły. Czy byłoby w porządku, gdyby pozostała z nimi, choćby tylko na chwilę? —

Kiedy indziej być może syn solennie obiecuje ojcu: „Nie będę już więcej rzucał piłką w domu”. Czy postąpiłby słusznie, jeśliby rzucił nią jeszcze kilka razy, gdy już ojciec odejdzie w inne miejsce? —

Wielki nasz Nauczyciel wskazał, co właściwie należy robić. Powiedział: „Niechże wasze słowo tak oznacza: Tak; wasze nie: Nie; bo co ponadto, jest od złego”. — Mat. 5:37, NW.

Co Jezus chciał w ten sposób podkreślić? — Chodziło mu o to, że zawsze powinniśmy dochowywać danego słowa; zawsze powinniśmy mówić prawdę.

Jak ważne jest mówienie prawdy, dobrze ukazuje pewne rzeczywiste zdarzenie opisane w Biblii. Brały w nim udział dwie osoby, które się miały za uczniów Jezusa.

Otóż wkrótce po śmierci Jezusa dużo ludzi w Jeruzalem zostawało jego uczniami. Część z nich przybyła z bardzo dalekich stron. Po raz pierwszy tutaj usłyszeli o Jezusie. Chcieli dowiedzieć się jeszcze znacznie więcej. Dlatego zatrzymali się w Jeruzalem dłużej niż początkowo zamierzali. Niektórym wreszcie wyczerpały się pieniądze i trzeba im było pomóc, bo sami już nie mogli kupić sobie żywności.

Uczniowie mieszkający w Jeruzalem postanowili pospieszyć im z pomocą. W związku z tym niejeden sprzedał swoje posiadłości, a pieniądze w ten sposób uzyskane przyniósł apostołom Jezusa. Apostołowie z kolei rozdawali je osobom będącym w potrzebie.

Pewien uczeń imieniem Ananiasz z żoną Safirą sprzedali swoje pole. Nikt oczywiście nie kazał im go sprzedawać. Sami się na to zdecydowali. Ale pobudką do tego nie była miłość do nowo pozyskanych uczniów. W gruncie rzeczy chcieli stworzyć pozory, dzięki którym mogliby przed ludźmi uchodzić za lepszych niż faktycznie byli. Postanowili wywołać wrażenie, jakoby na pomoc dla drugich ofiarowali wszystkie otrzymane pieniądze. Tymczasem w istocie zamierzali dać tylko część z nich, a resztę sobie zatrzymać. Co o tym sądzisz? —

Najpierw do apostołów Jezusa przyszedł Ananiasz. Przekazał w ich ręce przyniesiony trzos z pieniędzmi. Nie dał jednak wszystkich pieniędzy. Bóg o tym wiedział. Dał więc znać apostołowi Piotrowi, że Ananiasz nie mówi prawdy; toteż Piotr zwrócił się do niego ze słowami:

Ananiaszu, dlaczego dałeś się Szatanowi skłonić do takiego zachowania? Pole było twoje. Nie musiałeś go sprzedawać. A nawet po sprzedaniu pola do ciebie należało decydowanie o tym, co zrobić z pieniędzmi. A dlaczego chciałeś udawać, że przekazujesz wszystkie pieniądze, dając w rzeczywistości tylko część? Nie tylko nas próbowałeś okłamać, lecz i samego Boga!

Sprawa istotnie była poważna. Ananiasz posłużył się kłamstwem! Co innego mówił, a co innego obmyślił. Wraz ze swoją żoną tylko udawał, że czyni to, co mówi.

Biblia krótko podaje, co wtedy nastąpiło: „Słysząc te słowa [Piotra], Ananiasz padł martwy”. Sam Bóg uśmiercił Ananiasza! Zwłoki jego wyniesiono i pogrzebano.

Mniej więcej trzy godziny później weszła jego żona Safira. Nie wiedziała jeszcze, co się stało z mężem. Piotr zapytał ją bezpośrednio: Czy wy oboje sprzedaliście pole za tyle pieniędzy, ileście nam dali?

Safira odparła: Tak, sprzedaliśmy pole dokładnie za tyle.

Ale to było kłamstwo! Część pieniędzy zatrzymali przecież dla siebie. Bóg zadał śmierć również Safirze. — Dzieje 5:1-11.

Jak sądzisz, czy zdarzenie z Ananiaszem i Safirą może być dla nas nauką? — Tak! Uczymy się stąd, iż Bóg nie lubi kłamców. Oczekuje od nas, żeby to, co powiemy, było prawdą.

Sporo ludzi jest zdania, że nie ma nic złego w kłamaniu. Po prostu codziennie sypią kłamstwami, jak piaskiem z rękawa. Ale czy uważasz, że jest to w porządku? —

Czy wiesz, że na ziemi wszelkie choroby, ból i śmierć powstały wskutek kłamstwa? — Diabeł opowiedział pierwszej kobiecie Ewie kłamstwo o Bogu. W następstwie tego naruszyła ona prawo Boże. Potem skłoniła też Adama do przekroczenia prawa Bożego. Stali się oboje grzesznikami, a wszystkie ich dzieci urodziły się grzeszne. Z kolei grzech stał się przyczyną ich cierpień i śmierci. Od czego to wszystko się zaczęło? — Od kłamstwa.

Nic dziwnego, że Jezus nazwał Diabła „kłamcą i ojcem kłamstwa”. Diabeł pierwszy wypowiedział kłamstwo. Kiedy teraz ktoś kłamie, po prostu wzoruje się na Diable. Powinniśmy o tym pamiętać, gdy ogarnia nas pokusa do skłamania. — Jana 8:44.

Niejednokrotnie się zdarza, że tego, kto uczynił coś złego, nachodzi pokusa, aby zatuszować to kłamstwem. Załóżmy, że ci się coś rozbiło. Nie zamierzałeś tego zrobić, ale jednak się rozbiło. Jak powinieneś teraz postąpić? — Czy najlepiej spróbować to ukryć, w nadziei, że nikt sprawy nie odsłoni?

Nie zapominajmy o Ananiaszu i Safirze. Usiłowali oni zataić prawdę. Bóg jednak uśmiercając ich, pokazał dobitnie, jak niegodziwy był ten plan.

Zatem bez względu na to, co byśmy uczynili, nigdy nie powinniśmy kłamać. Biblia powiada: „Mówcie prawdę”; napomina też: „Nie okłamujcie się nawzajem”. Jehowa zawsze mówi prawdę i oczekuje od nas tego samego. — Efez. 4:25, NP; Kol. 3:9.

(Zawsze powinniśmy mówić prawdę. Przypominają to nam na przykład wersety z Księgi Wyjścia 20:16 oraz z Księgi Przysłów 6:16-19; 14:5; 12:19; 16:6).

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij