Cierpliwa wytrwałość przynosi nagrodę
PEWIEN świadek Jehowy z Ohio opowiedział to doświadczenie na zgromadzeniu w Point Pleasant, w Zachodniej Wirginii, w ubiegłym roku: „Około dziesięciu do dwunastu lat temu pracowałem w małej wsi, w której znałem nieomal każdego i każdy znał mnie. Kiedy zapukałem do pewnych drzwi, odpowiedziała mi kobieta: „Proszę wejść. Jestem Adwentystką Dnia Siódmego i ani jeden świadek Jehowy nie był w moim domu. W rzeczywistości nie pozwoliłabym i panu wejść, gdybym pana nie znała. Znam na tyle Biblię, aby wiedzieć, że jest tylko jedna prawda, tylko jedna religia, którą Bóg uznaje. My oboje nie możemy mieć racji. Ja chcę prawdy, niezależnie od tego, skąd ona pochodzi. Jeżeli moja religia nie wytrzyma każdej próby, to nie jest ona wiele warta.” Zgodziłem się: „My oboje możemy nie mieć racji. Podobnie jak pani, tak i ja chcę religii, która może wytrzymać każdą próbę.”
Tak więc na tej podstawie rozpoczęliśmy studium biblijne z książką „Niech Bóg będzie prawdziwy”. Studiowaliśmy przez pewien okres czasu, aż doszliśmy do rozdziału o sabacie. Podczas następnych sześciu do ośmiu lat osoba ta przerywała i następnie wznawiała studium wiele razy, a rozdział o sabacie był studiowany może dziesięć albo i więcej razy z różnymi świadkami. Podczas ubiegłych pięciu czy sześciu lat przychodziła od czasu do czasu do Sali Królestwa. Nikt nie wiedział, kto z nią bywał, może jej mąż, siostra, córka lub inny krewny czy ktoś z sąsiadów. Trzy lata temu zaczęła ze mną głosić dobrą nowinę o Królestwie. Obecnie jest regularnym głosicielem. We wrześniu dwa lata temu ona i jej siostra zostały ochrzczone. Dziś jedną z największych moich radości jest słyszeć, jak ona objaśnia sabat z Biblii ludziom dobrej woli.”