Odwiedzanie chorych
● „Przez zaniedbania pod względem stosowania religii w praktyce chrześcijaństwo wspiera destruktywny program bezbożnictwa” — oświadczył kleryk Caleb J. King w artykule napisanym dla czasopisma „Times Union” z Jacksonville na Florydzie. „Z ponad stumilionowej rzeszy ludzi podających się za chrześcijan i zarejestrowanych w księgach kościelnych Ameryki przynajmniej 95 procent to chrześcijanie tylko z imienia, jak wynika ze stosowania w praktyce tego, czego Chrystus nauczał o odwiedzaniu chorych i pomaganiu potrzebującym, w tym też wdowom i sierotom. Zaskakujące przejawy tego występują właściwie w każdym kościele. Świeżym przykładem jest opowiadanie żony jednego z najgorliwszych członków pewnej parafii w naszym mieście. Owa para małżeńska od dwudziestu lat brała czynny udział w działalności swego kościoła. Dwa czy trzy lata temu mąż zachorował i przez dłuższy czas niedomagał. Jak twierdzi żona, przez cały ten okres nie odwiedził go żaden współwyznawca. Obecnie małżeństwo to stara się znaleźć kościół, gdzie inaczej by się ustosunkowywano do tych, którzy zachorowali lub popadli w inne kłopoty.”