„Armagedon”
„Według wypowiedzi jednego z waszyngtońskich lobbystów”, czytamy w Süddeutsche Zeitung z 31 października 1983, s. 6, „Ronald Reagan uważa za rzecz całkiem możliwą, iż zgodnie z Objawieniem Jana świat zbliża się do dnia sądu ostatecznego i decydującej bitwy Armagedonu między dobrem a złem”. Jak napisano we wspomnianej gazecie, prezydent powiedział podczas pewnej rozmowy: „Jak panu wiadomo, sięgam stale do (...) dawnych proroków w Starym Testamencie i do objawów świadczących o zbliżaniu się Armagedonu. Łapię się na tym, że zadaję sobie pytanie, czy my jesteśmy tym pokoleniem, które zobaczy, jak to nadchodzi. Nie wiem, czy pan ostatnio zwrócił uwagę na któreś z tych proroctw. Proszę mi jednak wierzyć, że one na pewno opisują czasy, w których żyjemy”.
O Armagedonie, czyli „wojnie wielkiego dnia Boga Wszechmocnego” jest mowa w 14 i 16 wersecie 16 rozdziału Księgi Objawienia. Nie jest to walka między ludźmi, jakaś „wojna światowa”, tylko wojna, w której niewidzialne wojska Boże zniszczą wszystkich Jego wrogów.