Hołdowanie przesądom w Neapolu
W Neapolu, we Włoszech, zmarło niedawno więcej niż 70 niemowląt, gdy wybuchła epidemia, którą prasa nazwała „czarną chorobą”. Część rzeczoznawców sądziła, że wywołał ją jakiś nieznany wirus, inni zaś przypisywali winę ubóstwu ludności oraz brakowi higieny. Natomiast arcybiskup Neapolu, Corrado kardynał Ursi, doszedł do wniosku, iż niemowlęta może uzdrowić miejscowy święty i zarazem patron miasta, „święty” January, znany z tego, że dwa razy do roku dokonuje „cudu” zamiany w płyn sproszkowanej krwi przechowywanej we fiolce. „Całymi godzinami kardynał i towarzyszący mu księża modlili się o znak łaski Bożej”, pisała gazeta New York Times. „Mimo to substancja zawarta w fiolce umieszczonej na głównym ołtarzu pozostała sucha i sproszkowana”. W taki to sposób wykształcony kardynał i księża przewodzili zabobonnemu kultowi bałwochwalczemu, przypominającemu czasy, kiedy mniej oświeceni wyznawcy katolicyzmu usiłowali „świętymi” obrazami powstrzymać lawę wypływającą z czynnego wulkanu — zresztą z podobnym skutkiem.