BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • nwt Rut 1:1-4:22
  • Rut

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Rut
  • Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata
Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata
Rut

KSIĘGA RUT

1 Zdarzyło się w dniach, gdy sprawiedliwość wymierzali* sędziowie+, że w kraju nastała klęska głodu. Wtedy z Betlejem+ w Judzie wyruszył pewien mężczyzna z żoną i dwoma synami, żeby się osiedlić w Moabie*+. 2 Miał na imię Elimelech*, jego żona miała na imię Noemi*, a synowie — Machlon* i Kilion*. Byli to Efratejczycy z Betlejem w Judzie. W końcu przybyli do Moabu i tam zamieszkali.

3 Po pewnym czasie Elimelech, mąż Noemi, umarł i została ona z dwoma synami. 4 Później mężczyźni ci wzięli sobie za żony Moabitki. Jedna miała na imię Orpa, a druga — Rut+. I mieszkali tam jakieś 10 lat. 5 Potem zmarli również Machlon i Kilion, tak iż Noemi została bez obydwu synów i bez męża. 6 Kiedy więc usłyszała w Moabie, że Jehowa zwrócił uwagę na swój lud i dał mu chleb, wybrała się w drogę powrotną, a z nią jej synowe.

7 Tak oto Noemi opuściła z synowymi miejsce, gdzie mieszkała. Gdy szły drogą do ziemi judzkiej, 8 rzekła do nich obu: „Idźcie, wracajcie do domów swoich matek. Niech Jehowa okaże wam lojalną miłość+, tak jak wy okazywałyście ją swoim zmarłym mężom oraz mnie. 9 Niech Jehowa sprawi*, żeby każda z was znalazła bezpieczne schronienie* w domu swojego męża”+. Potem je ucałowała, a one zaczęły głośno płakać. 10 I mówiły do niej: „Nie! Pójdziemy z tobą do twojego ludu”. 11 Ale Noemi powiedziała: „Wróćcie, moje córki. Czemu miałybyście iść ze mną? Czy zdołam jeszcze urodzić synów, którzy mogliby zostać waszymi mężami?+ 12 Wróćcie, moje córki. Idźcie, bo jestem już za stara, żeby wyjść za mąż. A nawet gdybym mogła mieć nadzieję, że jeszcze dziś znajdę męża i że urodzę synów, 13 czy czekałybyście na nich, aż dorosną? Czy z ich powodu pozostawałybyście niezamężne? Nie, moje córki, ze względu na was odczuwam wielką gorycz, bo Jehowa* zwrócił się przeciwko mnie”+.

14 One znów głośno się rozpłakały, po czym Orpa ucałowała teściową i odeszła. Natomiast Rut z nią została. 15 Noemi powiedziała więc: „Spójrz! Twoja owdowiała szwagierka poszła z powrotem do swojego ludu i do swoich bogów. Wracaj z nią i ty”.

16 Na to Rut odezwała się: „Nie nalegaj na mnie, żebym cię porzuciła i przestała ci towarzyszyć. Bo gdzie ty pójdziesz — ja pójdę. I gdzie ty zanocujesz — ja zanocuję. Twój lud będzie moim ludem, a twój Bóg — moim Bogiem+. 17 Gdzie ty umrzesz — ja umrę i tam zostanę pochowana. Niech Jehowa surowo mnie ukarze*, jeśli cokolwiek innego niż śmierć oddzieli mnie od ciebie”.

18 Kiedy Noemi zobaczyła, że Rut jest zdecydowana z nią iść, już nie próbowała jej przekonywać. 19 I obie szły dalej, aż dotarły do Betlejem+. Gdy tylko tam przybyły, w całym mieście zapanowało z ich powodu poruszenie, a kobiety pytały: „Czy to Noemi?”. 20 Ona jednak mówiła do nich: „Nie nazywajcie mnie Noemi*. Nazywajcie mnie Mara*, bo Wszechmocny napełnił mnie wielką goryczą+. 21 Miałam wszystko*, gdy poszłam, a Jehowa sprawił, że wracam z niczym. Czemu miałybyście nazywać mnie Noemi, skoro Jehowa zwrócił się przeciwko mnie i skoro Wszechmocny sprowadził na mnie nieszczęście?”+.

22 Tak oto Noemi wróciła z Moabu+, a z nią jej synowa Moabitka Rut. Przybyły do Betlejem na początku żniw jęczmienia+.

2 A Noemi miała bardzo zamożnego krewnego ze strony swojego męża, Elimelecha; miał on na imię Boaz+.

2 Pewnego razu Moabitka Rut powiedziała do Noemi: „Pozwól mi, proszę, pójść na pola i zbierać pokłosie*+ za tym, który spojrzy na mnie życzliwie”. Noemi odparła: „Idź, moja córko”. 3 Rut więc poszła i zaczęła zbierać na polu kłosy pozostawione przez żniwiarzy. Przypadkiem trafiła na pole należące do Boaza+, który był z rodziny Elimelecha+. 4 A Boaz właśnie przybył z Betlejem i mówił do żniwiarzy: „Jehowa niech będzie z wami”. Oni z kolei mu odpowiadali: „Niech ci Jehowa błogosławi”.

5 Następnie Boaz zapytał sługę* nadzorującego pracę żniwiarzy: „Kim jest ta młoda kobieta?”. 6 A on odpowiedział: „To Moabitka+, która razem z Noemi przybyła z Moabu+. 7 Zapytała mnie: ‚Czy mogłabym zbierać zżęte kłosy+ pozostawione przez żniwiarzy*?’. I odkąd rano przyszła, cały czas była na nogach. Dopiero teraz na chwilę usiadła w szałasie, żeby odpocząć”.

8 Wtedy Boaz powiedział do Rut: „Posłuchaj, moja córko. Nie oddalaj się, by zbierać pokłosie na innym polu, i nigdzie nie odchodź. Trzymaj się blisko moich pracownic*+. 9 Patrz, na którym polu żną, i idź z nimi. Przykazałem pracownikom*, żeby ci nie dokuczali*. Kiedy zachce ci się pić, idź tam, gdzie są dzbany, i napij się wody, której naczerpali”.

10 Wtedy ona padła na twarz, kłaniając się aż do ziemi, i zapytała go: „Co sprawiło, że zyskałam twoją przychylność i że zwróciłeś na mnie uwagę, chociaż jestem cudzoziemką?”+. 11 Boaz jej odrzekł: „Dokładnie opowiedziano mi o wszystkim, co uczyniłaś dla swojej teściowej po śmierci swego męża, a także o tym, jak opuściłaś ojca i matkę oraz rodzinny kraj i poszłaś do ludu, którego przedtem nie znałaś+. 12 Niech Jehowa nagrodzi cię za to, co zrobiłaś+. Obyś otrzymała hojną zapłatę* od Jehowy, Boga Izraela, pod którego skrzydła przyszłaś się schronić”+. 13 Na to ona powiedziała: „Obym dalej cieszyła się twoją przychylnością, mój panie, bo mnie pocieszyłeś, bo uspokoiłeś* swoją służebnicę, chociaż nawet nie jestem jedną z twoich służebnic”.

14 W porze posiłku Boaz odezwał się do niej: „Podejdź tutaj, zjedz trochę chleba i maczaj swój kawałek w occie winnym”. Usiadła więc koło żniwiarzy, a on podał jej prażonego ziarna; i najadła się do syta, i jeszcze jej trochę zostało. 15 Kiedy wstała, by zbierać pokłosie+, Boaz polecił swym pracownikom: „Pozwólcie jej zbierać nawet wśród zżętych kłosów* i nie sprawiajcie jej przykrości+. 16 Wyciągajcie też dla niej ze snopów trochę kłosów i je pozostawiajcie, by mogła je zbierać; i nie róbcie jej wymówek”.

17 Ona więc dalej zbierała pokłosie na polu aż do wieczora+. Gdy wymłóciła to, co uzbierała, okazało się, że ma około efy* jęczmienia. 18 Następnie wzięła ziarno i poszła do miasta, a jej teściowa zobaczyła, co ona zebrała. Rut wyjęła też jedzenie, które zostało jej po posiłku+, i dała Noemi.

19 Potem Noemi zapytała: „Gdzie dzisiaj zbierałaś pokłosie? Gdzie pracowałaś? Niech będzie błogosławiony ten, który cię zauważył”+. Na to Rut odpowiedziała teściowej: „Pracowałam dziś na polu człowieka, który ma na imię Boaz”. 20 Wówczas Noemi rzekła do niej: „Niech mu błogosławi Jehowa, który pozostał lojalny w swej miłości wobec żywych i umarłych”+. I dodała: „Człowiek ten jest z nami spokrewniony+. To jeden z naszych wykupicieli*”+. 21 Wtedy Moabitka Rut powiedziała: „Rzekł do mnie jeszcze: ‚Trzymaj się blisko moich ludzi*, dopóki nie dokończą u mnie żniw’”+. 22 Na to Noemi odparła: „To lepiej dla ciebie, moja córko, że będziesz wychodziła z jego dziewczętami, niż gdyby na innym polu mieli ci dokuczać”.

23 Rut trzymała się więc blisko pracownic Boaza i zbierała pokłosie, dopóki nie skończyły się żniwa jęczmienia+ i pszenicy. I dalej mieszkała ze swoją teściową+.

3 Pewnego razu Noemi, teściowa Rut, zwróciła się do niej: „Moja córko, czy nie powinnam poszukać ci męża, przy którym poczujesz się bezpiecznie*+ i będzie ci się dobrze wiodło? 2 Czy Boaz — ten, którego dziewcząt się trzymałaś — nie jest naszym krewnym?+ Tego wieczora akurat odwiewa jęczmień na klepisku. 3 Wykąp się więc i natrzyj pachnącym olejkiem. Potem się ubierz* i zejdź na klepisko. Nie pokazuj się Boazowi, dopóki nie skończy jeść i pić. 4 Kiedy pójdzie spać, zwróć uwagę, gdzie się położył; następnie podejdź, odkryj jego stopy i też się połóż. A on powie ci, co powinnaś zrobić”.

5 Wtedy Rut odparła: „Zrobię wszystko, co mi powiedziałaś”. 6 Zeszła więc na klepisko i zastosowała się do wszystkich wskazówek teściowej. 7 Tymczasem Boaz najadł się i napił, i był w dobrym nastroju. Następnie poszedł się położyć na skraju kopca zboża. Potem po cichu przyszła Rut, odkryła jego stopy i też się położyła. 8 O północy Boaz zaczął drżeć. Podniósł się i zobaczył, że przy jego stopach leży kobieta. 9 Zapytał: „Kim jesteś?”. A ona odpowiedziała: „Jestem Rut, twoja służebnica. Rozciągnij swą szatę nad swoją służebnicą*, bo jesteś wykupicielem”+. 10 Na to on rzekł: „Niech ci Jehowa błogosławi, moja córko. Tym razem okazałaś lojalną miłość jeszcze lepiej niż za pierwszym razem+, bo nie starałaś się o względy młodych mężczyzn — czy to ubogich, czy bogatych. 11 Nie bój się więc, moja córko. Zrobię dla ciebie wszystko, co mówisz+, bo każdy w mieście* wie, że jesteś wspaniałą kobietą. 12 Ale chociaż rzeczywiście jestem wykupicielem+, to jest jeszcze wykupiciel bliżej spokrewniony z wami niż ja+. 13 Zostań tutaj przez noc. A rano, jeśli on cię wykupi, to dobrze! Niech dokona wykupu+. Jeśli jednak nie zechce cię wykupić, to przysięgam na Jehowę, żywego Boga*, że ja cię wykupię. Poleż tutaj do rana”.

14 Leżała więc u jego stóp aż do rana, a potem wstała, zanim było na tyle widno, by dało się kogoś rozpoznać. Wtedy on powiedział: „Niech nikt się nie dowie, że jakaś kobieta przyszła na klepisko”. 15 I dodał: „Weź chustę, którą masz na sobie, i ją nadstaw”. Nadstawiła ją więc, a on nasypał tam sześć miar* jęczmienia i zarzucił to na nią, po czym poszedł do miasta.

16 Rut wróciła do teściowej, a ta zapytała: „Jak ci poszło*, moja córko?”. Opowiedziała jej wtedy o wszystkim, co Boaz dla niej uczynił. 17 Dodała też: „Dał mi te sześć miar jęczmienia, mówiąc: ‚Nie idź do teściowej z pustymi rękami’”. 18 Na to Noemi rzekła: „Nie ruszaj się stąd, moja córko, aż się dowiesz, jaki obrót przybierze sprawa, bo człowiek ten nie spocznie, dopóki nie doprowadzi jej dzisiaj do końca”.

4 Boaz udał się do bramy miasta+ i tam usiadł. A właśnie przechodził wykupiciel, o którym wspomniał+. Boaz powiedział więc do niego: „Podejdź tutaj i usiądź”*. Wtedy on podszedł i usiadł. 2 Następnie Boaz zawołał 10 starszych miasta+ i rzekł: „Siądźcie tutaj”. I ci usiedli.

3 Wówczas odezwał się do wykupiciela+: „Noemi, która wróciła z Moabu+, musi sprzedać ziemię należącą kiedyś do naszego brata Elimelecha+. 4 Dlatego pomyślałem, że powinienem cię o tym powiadomić i ci zaproponować: ‚Kup tę ziemię na oczach mieszkańców i starszych ludu+. Jeśli chcesz ją wykupić, to zrób to. Lecz jeśli nie chcesz, powiedz mi o tym, żebym wiedział, bo to ty masz prawo wykupu, a ja jestem następny po tobie’”. Na to on odparł: „Chcę ją wykupić”+. 5 Wtedy Boaz powiedział: „W dniu, w którym kupisz pole od Noemi, musisz je kupić również od Moabitki Rut, żony zmarłego, żeby dziedzictwo zmarłego zachowało jego imię”+. 6 Wykupiciel odrzekł: „W takim razie nie mogę dokonać wykupu, bo mógłbym zrujnować własne dziedzictwo. Ty dokonaj wykupu na mocy mojego prawa wykupu, ponieważ ja nie mogę tego zrobić”.

7 A dawniej istniał w Izraelu następujący zwyczaj, który miał poświadczać wszelkie transakcje związane z prawem wykupu i z zamianą: Mężczyzna musiał zdjąć swój sandał+ i dać go drugiej osobie. Właśnie w taki sposób potwierdzano w Izraelu zawarcie umowy. 8 Kiedy więc wykupiciel powiedział Boazowi: „Ty dokonaj wykupu”, zdjął swój sandał. 9 Następnie Boaz rzekł do starszych i do wszystkich, którzy tam byli: „Jesteście dzisiaj świadkami+, że kupuję od Noemi wszystko, co należało do Elimelecha, oraz wszystko, co należało do Kiliona i Machlona. 10 A ponadto biorę sobie za żonę Moabitkę Rut, żonę Machlona, żeby dziedzictwo zmarłego zachowało jego imię+, tak by imię zmarłego nie zostało usunięte* spośród jego braci ani z bramy miasta, w którym mieszkał. Jesteście dzisiaj świadkami”+.

11 Wtedy cały lud, który był w bramie miasta, oraz starsi rzekli: „Jesteśmy świadkami! Niech Jehowa sprawi, by żona, która wchodzi do twojego domu, stała się jak Rachela i jak Lea, które zbudowały dom Izraela+. Oby ci się dobrze wiodło w Efracie+ i obyś zapewnił sobie dobre imię* w Betlejem+. 12 I niech poprzez potomstwo, które za sprawą Jehowy urodzi ci ta młoda kobieta+, twój dom stanie się jak dom Pereca+, którego Tamar urodziła Judzie”.

13 Boaz ożenił się więc z Rut i z nią współżył. A Jehowa jej pobłogosławił, tak iż zaszła w ciążę i urodziła syna. 14 Wtedy kobiety powiedziały do Noemi: „Chwała Jehowie, który nie pozostawił cię dzisiaj bez wykupiciela. Imię tego dziecka niech będzie rozsławiane w Izraelu! 15 Przywróciło cię ono do życia* i będzie cię utrzymywać w twej starości, ponieważ urodziło się twojej synowej, która cię kocha+ i jest dla ciebie lepsza niż siedmiu synów”. 16 A Noemi wzięła dziecko i położyła je na swojej piersi. Ponadto zaczęła się nim opiekować*. 17 Wtedy sąsiadki nadały mu imię. Powiedziały: „Noemi urodził się syn” i nazwały go Obed+. On jest ojcem Jessego+, ojca Dawida.

18 A oto potomkowie* Pereca+: Perec został ojcem Checrona+, 19 Checron został ojcem Rama, Ram został ojcem Amminadaba+, 20 Amminadab+ został ojcem Nachszona, Nachszon został ojcem Salmona, 21 Salmon został ojcem Boaza, Boaz został ojcem Obeda, 22 Obed został ojcem Jessego+, a Jesse został ojcem Dawida+.

Dosł. „gdy sądzili”.

Dosł. „na polach Moabu”.

Imię to znaczy „mój Bóg jest królem”.

Imię to znaczy „moja rozkosz”.

Imię to może pochodzić od hebr. słowa oznaczającego „osłabnąć; zachorować”.

Imię to znaczy „upadający; dobiegający kresu”.

Lub „was obdaruje”.

Dosł. „miejsce odpoczynku”.

Dosł. „ręka Jehowy”.

Dosł. „niech mi Jehowa to uczyni i do tego doda”.

Imię to znaczy „moja rozkosz”.

Imię to znaczy „gorzka”.

Lub „byłam pełna”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Dosł. „młodzieńca”.

Możliwe też „zbierać pokłosie wśród snopów pozostawionych przez żniwiarzy”.

Dosł. „dziewcząt”.

Dosł. „młodzieńcom”.

Dosł. „żeby cię nie dotykali”.

Lub „nagrodę”.

Dosł. „przemówiłeś do serca”.

Możliwe też „wśród snopów”.

Efa odpowiadała 22 l. Zob. Dodatek B14.

Lub „krewnych mających prawo wykupu”.

Lub „mojej młodzieży”.

Dosł. „poszukać ci miejsca odpoczynku”.

Lub „włóż wierzchnie szaty”.

Lub „roztocz opiekę nad swoją służebnicą”.

Dosł. „każda brama mojego ludu”.

Dosł. „to jako żyje Jehowa”.

Może chodzić o 6 sei, czyli 44 l. Zob. Dodatek B14.

Dosł. „kim jesteś”.

Lub „Boaz powiedział więc: ‚Hej, taki a taki! Podejdź tutaj i usiądź’”. Imię tego człowieka celowo nie zostało wymienione.

Dosł. „odcięte”.

Dosł. „i rozgłoś imię”.

Lub „stało się odnowicielem twojej duszy”.

Lub „została jego nianią”.

Dosł. „pokolenia”.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij